bieganieuskrzydla.pl

Suunto Spartan Trainer Wrist HR – kompaktowa obudowa rządzi

Sierpień 10, 2017

Suunto Spartan Trainer Wrist HR jest najnowszym zegarkiem GPS, który dołączył do znanej kolekcji Suunto Spartan. Jego główne hasło reklamowe mogłoby brzmieć: kompaktowy i lekki multisportowy zegarek z GPS marki Suunto z niewiarygodnie niską ceną – jak na Suunto. Co oferuje sportowcom nowy Suunto Spartan Trainer Wrist HR?

 

 

Cena faktycznie przyprawia o zawrót głowy, bo producent przyzwyczaił nas, że jego zegarki są bardzo drogie. Wyjątkowo zamiast pisać o tym, że zegarek posiada wbudowany pomiar tętna, może przydać się podczas biegania, pływania, jazdy na rowerze i prawie 80 innych dyscyplin, napiszemy o jego cenie.

 

 

Zegarek dostępny jest w 5 wersjach kolorystycznych, a najtańszy z nich wyceniono tylko na 1199 zł! Tak, dobrze widzicie, poniżej 1200 zł za zegarek Suunto. Cena za Suunto Spartan Trainer Wrist HR jest naprawdę przyzwoita. Trochę droższe są wersje Gold i Steel, gdzie końcowa kwota stanęła na 1299 zł!

 

Pełny i bardzo obszerny test zegarka Trainer znajduje się tutaj:

Suunto Spartan Trainer Wrist HR – recenzja

 

Fantazja osób ustalających ceny w Suunto pozostała przy ziemi i nie zafundowano zimnego prysznica osobom chcącym zaopatrzyć się w ten nowy zegarek GPS. Jednak czy Suunto Spartan Trainer Wrist HR zaoferuje ciekawą funkcjonalność? Jaki zastosowano moduł pomiaru tętna z nadgarstka?

 

Do zegarków Suunto Spartan dołączył właśnie zgrabny i lekki multisportowy zegarek GPS Trainer Wrist HR przeznaczony dla aktywnych entuzjastów sportu. Spartan Trainer jest znacznie mniejszy niż starsze modele Spartan, a jednocześnie oferuje rozbudowane i zróżnicowane funkcje, codzienne śledzenie aktywności oraz pomiar tętna na nadgarstku za pomocą urządzenia czołowego dostawcy rozwiązań biometrycznych – Valencell. Poza pomiarem tętna na nadgarstku, model Spartan Trainer może być używany również z kompatybilnymi czujnikami pomiaru tętna na klatce piersiowej, takimi jak opcjonalny Suunto Smart Sensor.

 

 

Wyraźne i kolorowe wykresy dostarczają czytelne informacje oraz podsumowania pozwalające kontrolować aktywność przez całą dobę, podczas gdy dzienne cele w zakresie liczby kroków i spalanych kalorii pomogą utrzymać formę użytkownika Suunto Spartan Trainer Wrist HR. Dzięki pomiarowi tętna i czujnikowi ruchu na nadgarstku, konfigurowanym ekranom oraz funkcjom treningowym dla wielu dyscyplin ten zegarek może ułatwiać osiąganie różnych celów.

 

Waga wynosząca zaledwie 56 g (66 g w wersjach z metalowym pierścieniem) sprawia, że nowy Spartan jest prawie nieodczuwalny na nadgarstku. Dzięki udoskonalonej budowie zegarek pasuje również na mniejsze nadgarstki. Kluczową cechą zegarka jest również jego wytrzymała i wodoszczelna do 50 metrów głębokości obudowa, więc możemy z nim bez problemów brać prysznic, a nawet pływać.

 

Bateria wystarcza na 10 godzin pracy (do 30 godzin w trybie energooszczędnym), co zapewnia wystarczająco dużo czasu na trening. Spartan Trainer funkcjonujący w trybie zegarka ze śledzeniem aktywności pozwala go ładować co 14 dni.

 

Zegarek Suunto Spartan Trainer Wrist HR posiada 80 zainstalowanych fabrycznie trybów sportowych. Ekrany dedykowane dla biegów, kolarstwa i pływania wyświetlają istotne informacje w czasie rzeczywistym. Zgodnie z tradycją marki Suunto związaną z przygodą i outdoorem, Spartan Trainer wyposażony jest w nawigację GPS po trasiez widokiem szlaku powrotnego, dzięki czemu łatwo można odkrywać nowe ścieżki i miejsca, a przy tym mieć pewność, że wrócimy bezproblemowo do miejsca startowego.

 

Podsumowanie wiadomości o nowym zegarku Suunto:

  • bateria wystarcza na 10 godzin pracy w trybie treningowym,
  • wbudowany GPS dostarcza informacji o szybkości, tempie i dystansie,
  • 80 gotowych dyscyplin sportowych, a w nich: pływanie, bieganie, jazda na rowerze, siłownia, piesze wycieczki i wiele innych,
  • nadgarstkowy pomiar tętna marki Valencell rejestruje tętno nawet podczas pływania: z nadgarstka lub z czujnika Suunto Smart,
  • kompaktowy rozmiar i niska masa własna zegarka,
  • informacje o wysokości na podstawie lokalizacji GPS.

 

Co sądzicie o Suunto Spartan Trainer Wrist HR? Czy odpowiada Wam jego cena i funkcjonalność? Pozostawcie poniżej swój komentarz – z góry dziękujemy!

 

Informacja prasowa / opracowanie red. / fot. Suunto

 

19 odpowiedzi na “Suunto Spartan Trainer Wrist HR – kompaktowa obudowa rządzi”

  1. zdzichu napisał(a):

    Cala seria spartan jest pozbawiona wielu funkcji które były podstawą serii Ambit. Produkty niedopracowane i nie warte ceny.

    • Kamil Nowak - Bieganie Uskrzydla napisał(a):

      Dobrze. ok. Czego Ci brakuje w serii Spartan? O jaką funkcjonalność chodzi?

      • mateusz napisał(a):

        1. przycisków, są 3, żeby włączyć podświetlanie w trybie nie automatycznym trzeba dotknąć ekran dwoma palcami – powodzenia podczas treningu….
        2. możliwości podglądu i zmiany ustawień treningu (np. interwałów) podczas zapałzowania treningu – widać tylko godzinę albo czas treningu (w Ambicie mogłeś/aś wszystko).
        3. Możliwości konfiguracji dowolnie ekranów. Są preinstalowane (nie ma możliwości jednak ustawić sobie swoich kilku ekranów do biegania szosy etc. – maksylamnie 3 i wtedy oczywiście żadnych wykresów).
        4. Nawgidowanie po trasie z punktami POI, nie pokazuje nazw punktów na trasie, nie da się do nich nawigować, nie pokazuje dystansu do najbliższego punktu (ambit to miał wszysto).
        5. Spartan ultra którego posiadam pokazuje bzdury jeśli chodzi o wysokość mimo że niby mierzy ją barometrycznie…. (ambit peak – nigdy nie zawiódł).
        6. w obecnej wersji softu problemy z tętem HR z paska. Czasem po prostu znika…..
        7. Mogę wyliczać w nieskończoność – niestety firma suunto, ciągle chce mi pomóc w rozwiązaniu problemu, poprosiłem o zwrot pieniędzy i oddam im ten bubel…. – nie zgodzili się.

        • Piotrek Jerzy napisał(a):

          Ad. 1
          Dal mnie zbędne.
          ad. 2
          prawda
          ad. 3
          możesz ustawić?
          ad. 4
          jak wgrasz punkty, to pokazuje
          ad. 5
          nie doświadczyłem
          ad. 6
          taki już urok pomiarów tętna z nadgarstka, niezależnie od firmy.
          Ogólnie seria już dopracowana, dla mnie wadą jest krótka żywotność baterii, Ambit Peak 3 był niezrównany pod tym względem.

  2. Tomek napisał(a):

    Chętnie zobaczymy recenzję/test tego zegarka oraz porównanie go do Polar m430, który wydaje się być bezpośrednim jego konkurentem.
    Przewagą widoczną jest kolorowy ekran o 100% większej rozdzielczości, pytanie jak to rozwiazanie się sprawdza na codzień oraz jak wygląda sprawa funkcji smart (komunikacja z telefonem, rodzaj powiadomień, stabilność połączenia przez BT) oraz analizy danych w samej aplikacji. Czy suunto ma tak rozwiniętą aplikację jak Polar ?

    • Marek napisał(a):

      jakim konkurentem, Polar nie nadaje się do pływania, nie ma funkcji triatlonowych, to całkiem inne zegarki

    • stanior napisał(a):

      NIGDY WIĘCEJ SUUNTO!!!!!!!
      posiadałem zegarek suunto spartan ultra przez rok, jeździłem z nim po górach na rowerze, biegałem czasem około 100km tygodniowo , pływałem w basenie i wodach otwartych , jeździłem na łyżwach i wykonywałem treningi jeszcze paru innych dyscyplin.
      w tej chwili przesiadłem się na garmina 5x i pierwsza moja myślą było , po co traciłem czas nerwy i wydałem pieniądze na spartana. spartan nie jest wart uwagi takich pieniędzy i dziś już wiem ze straciłem rok używając go zamiast garmina fenixa.
      ubogość możliwości spartana poraża w porównaniu z fenixem. spartan nie jest w żadnym calu przyjazny użytkownikowi. bardzo wiele razy miałem problem z tym aby spartan zobaczył pas hr tuż przed wykonaniem treningu, pas bym zwilżony i bateria była wymieniona na nowa oraz pas był sparowany z zegarkiem, mimo to zegarek nie widział pasa co powodowało ze zamiast skoncentrować się na tym aby rozpocząć trening to walczyłem z niedoróbka z finlandii.
      następna rzeczą dyskwalifikująca spartana i w ogóle firmę suunto jest współpraca z aplikacja movescount. krótko mówiąc aplikacja żyje własnym życiem a zegarek własnym , mimo ze coś ustawiłem w zegarku za pomocą aplikacji co miało się zsynchronizować z zegarkiem , często nie dochodziło do skutku i musiałem podpinać zegarek do komputera i z jego poziomu ustawiać coś w movescount co potem może ale niekoniecznie synchronizowało się z zegarkiem, dobrym przykładem na to co wyżej napisałem jest ustawienie magnetycznej deklinacji kompasu. po ustawieniu tego parametru np w movescount i zsynchronizowaniu zegarka, cały czas jednak deklinacja była inna w aplikacji i inna w zegarku aż w końcu odpuściłem to sobie bo szkoda nerwow i czasu.
      był moment ze przez około miesiąc w ogóle aplikacja mobilna nie działa przez około miesiąc i suunto nie mogło tego naprawić.
      obsługa klienta praktycznie nie istnieje , pytania zadawane przez użytkowników wiszą bez odpowiedzi miesiącami.
      ale jestem szczęśliwy ze pozbyłem się tego zegarka.

  3. Karol napisał(a):

    Kupiłem ten model 30 sierpnia 🙂 czekałem i czekałem no i jest mój niebieski Spartan Trainer. Wcześniej używałem Polara M200. Zależało mi na pomiarze tętna w nadgarstku (w Polar M200 działał super). Wadą Polara było bardzo mała ilość informacji podczas treningu, no i brak możliwości sprawdzenie np godziny – wg mnie masakra.Bateria też słaba. No ale przejdźmy do Suunto – wahałem się co kupić Garmina Forrunner 235 czy czekać na Suunto Spartan Trainer – wg mnie te dwa modele to ewidentni rywale… Jednak jak poczytałem trochę w necie, kilka recenzji i porównań oraz zobaczyłem Garmina 235 na żywo to decyzja zapadła – czekam na Suunto… Garmin wg mnie wygląda jak plastikowa zabawka, miałem wrażenie, że zegarek jest kompletnie nieodporny na wszystko 🙂 Tu naprawdę wielki minus dla Garmina. Ponadto jak zobaczyłem porównanie testów dokładności GPS Suunto Ambit 3 Sport z Garmin Fenix 5, to wniosek jest jeden – Garmin może się uczyć od Suunto. Nie rozumiem jak firma „słynąca z nawigacji GPS” w topowym i drogim sprzęcie nie radzi sobie z dokładnością GPS choć Fenix ma przewagę w obsłudze GLONASS. Hmm dziwne… Kolejne porównani to pomiar tętna z nadgarstka. Tu były porównywane modele Fenix 5 i Spartan Sport – i znowu Suunto miażdży Garmina, a nawet Polara. W związku z tym miałem wątpliwości co do Forrunera 235…
    Suunto Spartan Trainer – pierwsze wrażenie: po rozpakowaniu na pierwszy rzut oka było widać, że Spartan Trainer to zdecydowanie solidniejsza konstrukcja w porównaniu do FR 235. Minęły dopiero dwa dni więc nie jestem w stanie powiedzieć jak dokładnie działają funkcje zegarka (gównie GPS i pomiar tętna), ale kilka być może ważnych informacji dla tych co kupią ten zegarek. Pierwszy fix GPS to tylko 30 sekund pomimo dużego zachmurzenia, kolejnym razem już tylko 15 sekund. Nie obyło się bez problemów – i tu ważna sprawa, w zegarku trzeba niezwłocznie zaktualizować oprogramowanie (trawa to około 30 minut!!!), bo bez tego jest problem z synchronizacja na kompie, a z telefonem nie łączył się w ogóle. Po aktualizacji wszystko śmiga 🙂 Obsługa zegarka jest bardzo intuicyjna i w porównaniu do Polar-a M200 ma masę funkcji. Układ informacji wyświetlanych podczas treningu można konfigurować – sporo opcji wg mnie super… Ekran jest czytelny, powiadomienia z telefonu działają bez problemu, zegarek jak widać jest w stylu minimalistycznym, co mi bardzo odpowiada, wielkość optymalna zarówno na szeroki jak i wąski nadgarstek. Pierwsze wrażenie wg mnie SUPER. Za kilka dni będę w stanie podzielić się informacjami o precyzji GPS i pomiarze tętna oraz wytrzymałości baterii – dam znać… pierwsze dane są obiecujące 🙂 POZDRAWIAM

  4. Karol napisał(a):

    Kolejna dawka informacji o tym sprzęcie. Po trzech tygodniach… i kilku różnych treningach moje wrażenia są następujące:

    OGÓLNE DZIAŁANIE – brak zastrzeżeń, zegarek działa sprawnie, nie zawiesza się itp. itd.
    DOKŁADNOŚĆ GPS – ten parametr testowałem na rowerze. Powiem o 2 wypadach z kolegą, który używa Suunto Ambit 3 Sport. Ja dodatkowo używałem jeszcze Endomondo na telefonie. 1. trasa niespełna 90 km, około 40% trasy to las, 40 % przestrzeń „otwarta” z małą zabudową i 20% z gęstą zabudową. Porównując zapis trasy Suunto Spartan Trainer z Suunto Ambit 3, trudno jest się dopatrzeć wyraźnych różnic. Zapis trasy jest prawie identyczny. Ambit 3 słynie z dokładnego GPS’a więc jest dobrze… Trasa na mapie odpowiada rzeczywistej trasie i nie ma widocznych istotnych / dużych zakłóceń w zapisie trasy. W gęstej zabudowie zdarzają się „odbicia” ale linia zapisu jest ciągła, bez dużych odstępstw od rzeczywistego przebiegu trasy. Można zauważyć czasem, że Trainer radzi sobie trochę lepiej w detalach trasy , np. gładszy zapis trasy na łukach i skrętach, przecinanie drogi itp. Jeśli chodzi o porównanie do Endomndo, to Suunto radzi sobie zdecydowanie lepiej w zapisie trasy. Co prawda ilość przejechanych km wyszła prawie identyczne (różnica 200 m), ale zapis na mapie pokazuje w Endomondo bardzo dużo zakłóceń, często sporo odbiega od trasy, rejestruje wiele odbić sygnału GPS zwłaszcza w gęstej zabudowie. 2. trening 40 km i tu efekt podobny. W tym dniu było duże zachmurzenie, ale mimo to GPS spisał się dobrze.
    Zegarek łapie sygnał GPS od 3 do 10 sekund. Ogólnie GPS oceniam bardzo dobrze.

    POMIAR TĘTNA Z NADGARSTKA – na wstępie ważna uwaga, podczas testów okazało się, że zegarek musiałem przesunąć nieco wyżej na ręce (tak aby nie dotykał kości nadgarstka), bo inaczej bywało, że nagle tętno gwałtownie spadało z poziomu np 129 do 69 uderzeń. Po odpowiednim „zamocowaniu” zegarka problem minął.
    1. test na siłowni podczas biegu na bieżni – zegarek reaguje szybko na zmianę tętna i pomiar praktycznie zawsze pokrywał się z tym co pokazywał pulsometr wbudowany w bieżni. W tym teście zegarek wypadł świetnie. Po zakończeniu biegu porównywałem zapis tętna na zegarku z bieżnią do momentu uzyskania 100 uderzeń – oba urządzenia wskazywały prawie zawsze taki sam pomiar (odchylenia rzędu 2-3 uderzenia).
    2. test na rowerze – niestety tu nie miałem możliwości porównania pomiaru z innym pulsometrem, ale mogę powiedzieć że wykres pulsu pokrywa się z tempem i ukształtowaniem terenu.
    Analizując kilka treningów można zauważyć „niewłaściwe” spadki tętna, ale w mojej ocenie jest to w granicach dokładności o której mówi producent. Ogólnie pomiar tętna oceniam bardzo dobrze, ale dla wymagających precyzji na pewno przyda się pas z czujnikiem (ja jestem amatorem i taki poziomo dokładności pomiaru mi wystarcza).

    BATERIA – tu odwołam się do dwóch treningów rowerowych, o których pisałem wcześniej. Podczas jazdy rowerem GPS ustawiony był na najdokładniejszy i używałem pomiaru tętna, ekran cały czas włączony – trening trwał 5 h w tym 4 h jazdy (miałem włączoną funkcję auto pauzy) – zegarek zużył 45 % baterii. Drugi trening na tych samych ustawieniach trwał 2 h i zegarek zużył 20% baterii. Jak widać te dane pokrywają się z danymi producenta. Nie ma do czego się przyczepić… Zakładam, że podczas np wycieczek pieszych bez pomiaru tętna i wygaszonym ekranem zegarek powinien wytrzymać 12- 14 h ?

    OGÓLNA OCENA – ja jestem zadowolony:-) Po 7 treningach mogę powiedzieć, że zegarek spełnia moje oczekiwania. Jeżeli ktoś szuka multisportowego zegarka do amatorskiego zastosowania to Suunto Spartan Trainer wg mniej jest dobrym wyborem. Po zakupie pasa do pomiaru tętna zapewne sprosta też oczekiwaniom zaawansowanych sportowców… Fajnie by było gdyby testy przeprowadził ktoś bardziej doświadczony:-) i zestawił wyniki z innymi zegarkami.

  5. Arek napisał(a):

    Dzień dobry, mam pytanie: czy można tego zegarka używać do pływania? Chodzi mi konkretnie o „wciskanie przycisków”, kiedy jest się w wodzie, bo w różnych opisach różnie podają, a nie chciałbym się zdziwić. 😉

    • Ravi napisał(a):

      Podbijam pytanie. Wodoszczelność podawana na oficjalnej stronie Suunto to 50m. Na wielu serwisach możemy wyczytać, ża taka klasa szczelności pozwala na branie prysznica lub kąpiel w wannie (nie ma mowy o pływaniu!!!). Z opisów w necie minimalna klasa szczelności pozwalająca pływać to 100m.
      Jak to jest w przypadku tego zegarka? Zakupiłem zegarek tydzień temu i mam poważne obawy przed pójściem w nim popływać. A na filmiku promującym zegarek gość pływający w basenie…

      • Kamil Nowak - Bieganie Uskrzydla napisał(a):

        Możesz używać Suunto Spartan Trainer Wrist HR podczas pływania w basenie lub wodach otwartych. Skoro nie ufasz informacjom w internecie – co jest ok, zaglądnij proszę na oficjalną stronę Suunto, później wybierz model Trainer, Specyfikację i Sportowe kompetencje. Tam znajduje się informacja o tym, że można z nim pływać. Dodatkowo w tym miejscu jest również tabela z funkcjami jakie może on wykonywać w czasie tego sportu.

  6. paula napisał(a):

    Witam
    Jakimś cudem zablokowałam swojego Spartan Trainera. nie pomaga odblokowanie które opisane jest w instrukcji. jest jakiś inny sposób na jego odblokowanie??? jakaś kombinacja??? ehhh….

  7. Kamil Nowak - Bieganie Uskrzydla napisał(a):

    Pełny i wszechstronny test zegarka Trainer znajduje się tutaj:
    https://bieganieuskrzydla.pl/suunto-spartan-trainer-wrist-hr-test-opinie/
    Jakość działania tętna widoczna na wykresach:
    https://bieganieuskrzydla.pl/suunto-spartan-trainer-wrist-hr-jakosc-pomiaru-tetna
    Prosimy dodawać resztę komentarzy już tylko w materiale z testem tego modelu.
    Dzięki!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Przeczytaj również

SHOES-TE: pogromca grzybów i bakterii do obuwia

Jeśli masz problem z nieprzyjemnym zapachem obuwia, to warto zaopatrzyć się w produkt, który go zwalczy. SHOES-TE, bo o nim mowa, to polski środek powstały z potrzeb dnia codziennego. Dobry zarówno do szpilek, jak i butów sportowych. W czym tkwi tajemnica jego unikalności i czy faktycznie jest lepszy od pozostałych. Zapraszamy do lektury naszej recenzji. (więcej…)