Kurtka do biegania
Kurtka do biegania, która chroni przed wiatrem i deszczem? [TEST]

polecane

Kurtka do biegania, która chroni przed wiatrem i deszczem? [TEST]

Kamil Nowak
Listopad 25, 2019
Recenzje

Kurtka do biegania, która ochroni ciało przed złośliwą pogodą będzie jednym z ważniejszych zakupów dla miłośnika aktywności fizycznej na świeżym powietrzu. Dlaczego więc warto poszukiwać kurtki łączącej w sobie cechy nieprzemakalności, przewiewności, lekkości i znośnej ceny?

Kurtka do biegania

Zakup kurtki do biegania powinien być bardzo dobrze przemyślany. Jest to ostatnia warstwa odzieży, która oddziela nas od środowiska zewnętrznego, czyli od panujących warunków atmosferycznych. Stare biegowe powiedzenie mówi, że pogoda na trening jest zawsze, ale nie zawsze jest to dobra pogoda. Kiepska kurtka do biegania nie powinna być usprawiedliwieniem do tego, aby nie wychodzić z domu. Na przestrzeni jesieni oraz zimy walczymy z trzema wrogami którymi są wiatr, deszcz (lub śnieg) oraz wentylacja. Ta ostatnia nie dotyczy sprawnego obiegu powietrza w budynkach biurowych (uśmiech).

Kurtka do biegania

Wiatr potrafi niebywale szybko wychłodzić nawet największego biegowego zapaleńca. Zmarznięte ręce, niedogrzany tułów czy groźba przeziębienia będą skutecznie odstraszać od uprawiania aktywności fizycznej na powietrzu. Deszcz jest równie nieprzyjemny co wiatr oraz tak samo niebezpieczny. Lekki „kapuśniaczek” padający z nieba to jeszcze nie problem, ale im staje się on mocniejszy lub gdy nasz trening przeciąga się w czasie, to wilgoć zacznie się dostawać coraz głębiej pod ubrania. Gdy do deszczu dorzucimy pierwszego wroga, czyli wiatr, to mamy gotowy przepis na problemy zdrowotne i chęć wcześniejszego zakończenia treningu po to, aby się gdzieś wysuszyć i przede wszystkim zagrzać. Czas na trzeciego przeciwnika. Kurtka, która zablokuje wentylację lub mocno ją ograniczy sprawi, że „zagotujemy się” od środka. I to nawet podczas względnie niskiej temperatury powietrza! Nie jest potrzebny deszcz, aby być mokrym. W miarę narastającego podczas treningu zmęczenia ciało będzie produkować coraz to więcej ciepła. Do zbicia (obniżenia) temperatury ciała potrzebny jest pot, który zacznie się gromadzić na skórze. Ze skóry odciągnie go podkoszulek, później bluza, ale kurtka do biegania może zatrzymać dalszą wędrówkę wilgoci, która powinna zostać odprowadzona na zewnątrz. Gdy pot zacznie się gromadzić w sporych ilościach, doświadczymy prawdziwej rzeki z czoła do oczu, plecy zaleją się wodą, to motywacja do biegu także zacznie gwałtownie spadać.

Kurtka do biegania

Wszystkie te scenariusze dotykają bardzo wielu sportowców, od amatorów po zaawansowanych zawodników. Największą różnicą jest częstotliwość występowania problemów, bowiem u osób początkujących zdecydowanie częściej dochodzi do błędnych decyzji zakupowych oraz złego doboru odzieży względem aktualnie panujących warunków pogodowych. Doświadczenie zaawansowanych zawodników odgrywa kluczową rolę i pozwala dużo częściej kończyć trening z uśmiechem na ustach.

Z artykułu, w którym w dalszej części znajduje się test kurtki do biegania Ronhill Infinity Fortify oraz szczera wypowiedź o tym, czy warto kupić ten produkt skorzystają najbardziej dwie grupy – ci, którzy regularnie trenują podczas fatalnej pogody oraz ci, których interesują produkty premium dające wysoki komfort i wygodę. Zapewne spotkać będzie można osoby, które chcą jednego, jak i drugiego. Dodatkowo dorzucę jeszcze kilka kwestii dotyczących właściwości kurtek dla biegaczy i tego, na co zwracać uwagę podczas ich zakupu.

Kurtka do biegania wiatr

Dlaczego wybrałem kurtkę Ronhill Infinity Fortify? Z dwóch powodów. Pierwszym jest fakt, że nigdy wcześniej nie testowałem produktów marki Ronhill, więc chciałem wybadać sprawę jaka jest jakość tej odzieży i czy kurtka sprawdzi się podczas moich treningów. Drugim powodem jest biegacz, który jako pierwszy Brytyjczyk wygrał Maraton Bostoński w 1970 r.; został złotym medalistom mistrzostw Europy rozgrywanych w Atenach w 1969 r.; wgrał także w Maratonie Dębno w 1975 roku. Chodzi o założyciela marki Rona Hilla, który poza świetnymi sportowymi wynikami posiadał również wykształcenie chemika tekstylnego, co w połączeniu z obyciem w sporcie zaowocowało powstaniem marki Ronhill, którą dziś mam okazję testować. Ostatnią ciekawostką na temat założyciela jest fakt, że w 1956 roku rozpoczął dokumentowanie własnych treningów w formie dziennika. Podsumowując wszystkie przeprowadzone treningi pojawia się liczba aż 155 tys. przebiegniętych mil (około 250 tys. km!). Jednak prawdziwe zaskoczenie pojawia się przy informacji, że od 20 grudnia 1964 roku Ron Hill biega codziennie, przez co pokazuje jaką niesamowitą wytrzymałość ma jego ciało! Tyle o marce, czas na solidny test.

Miłość do sportu wymaga pewnych wyrzeczeń. Trzeba poświęcić określony czas na trening, który powinien być regularny. Ilość wygospodarowanego czasu musi być proporcjonalna do naszych sportowych ambicji. Niekiedy wyrzeczeniem jest to, że w konkretnym dniu nie znajdziemy chwili na przeczytanie chociażby kilku stron ulubionej książki. Najczęściej sport nie idzie także w parze z rozrywkami, których możemy doświadczyć podczas imprezy ze znajomymi. Dobry sportowiec to taki, który potrafi również dobrze kalkulować. Czy lepiej jest odpuścić jeden trening, ale wyjść gdzieś na miasto? Czy lepiej jest pobiec dzisiaj mocniej, a jutro trochę lżej? Czy warto dołożyć kilkaset złotych do lepszej odzieży? Ciągłe kalkulacje. Z doświadczenia jednak wiem, że jedną z najlepszych inwestycji jest ta poczyniona właśnie w odzież do biegania. Lepiej jest dołożyć i kupić lepszy produkt, niż tańszy, który od początku nie będzie spełniać naszych potrzeb.

Kurtka do biegania deszcz

Podczas zakupu kurtki do biegania bardzo ważną rolę odgrywają dwa parametry techniczne. Pierwszym z nich jest wodoszczelność. Jak sama nazwa wskazuje chodzi o taką techniczną właściwość tkaniny, aby ta skutecznie zatrzymywała wodę. To najkrótsza definicja. Wodoszczelość to jednostka podawana w milimetrach słupa wody np. 15000 mm H2O. Taki zapis oznacza, że kurtka przeciwdeszczowa powinna poradzić sobie ze słupem wody o wysokości 15000 mm, działającym na 1 m2 materiału. Im wyższy słup wody, tym większa wodoszczelność.

Zakłada się, że kurtka o pełnej wodoszczelności powinna odeprzeć słup wody o wysokości większej lub równej 10000 mm. Taka odzież powinna w pełni zabezpieczyć jej użytkownika przed największą ulewą. Brytyjska norma, gdzie centralę posiada marka Ronhill, wynosi 1500 mm słupa wody. Międzynarodowy standard to 5000 mm. Dla przykładu moja typowa kurtka do chodzenia, którą zakładam gdy pada deszcz posiada oznaczenie 3000 mm, co w praktyce chroni mnie przed opadami, ale niezbyt intensywnymi oraz pozwala na krótkie spacery w deszczu zanim przez tkaninę będzie przedostawać się woda. Kurtka do biegania Ronhill cechuje się wodoszczelnością na poziomie 30000 mm słupa wody! Taki wynik oznacza, że kurtka została stworzona idealnie pod iście brytyjską pogodę, czyli największe ulewy, które potrafią trwać nawet przez cały dzień. Teoretycznie bieganie w kurtce z taką ochroną powinno zabezpieczyć nas przed wszelkimi opadami, od delikatnego deszczu po najbardziej intensywne i długo trwające opady. Za chwilę opiszę czy tak faktycznie jest.

Kurtka do biegania na deszcz

Drugim, ale nie ostatnim ważnym parametrem podczas wyboru kurtki do biegania jest oddychalność. Ten parametr ukryłem we wstępie do tego tekstu pod hasłem wentylacji. Oddychalność jest tak samo istotnym parametrem jak wodoszczelność. Oba parametry są także mocno ze sobą zżyte. Jedne ograniczają drugie, czyli im mocniejsza ochrona przed wodą, tym gorsze wyniki w oddychalności tkaniny. Oddychalność (paroprzepuszczalność) jest potrzebna sportowcom do tego, aby laminat odprowadzał na zewnątrz wilgoć. Jednostką paroprzepuszczalności są gramy cieczy, jakie w ciągu 24 h mogą wydostać się na drugą stronę jednego metra kwadratowego laminatu – np. 10000 g H2O/m2. Tutaj ponownie należy się kierować zasadą, że im wyższa wartość liczbowa, tym sprawniejsza oddychalność. Podczas uprawiania aktywności fizycznej nie warto schodzić poniżej 10000 g H2O/m2. Omawiania dziś kurtka do biegania ma oddychalność na poziomie 35000 g H2O/m2, co powoduje, że powinien być to produkt z wysokiej półki. O tym, czy tak faktycznie jest będzie za chwilę.

Kurtka Ronhill Infinity Fortify jest przede wszystkim cienka i lekka, więc nie dogrzeje nas gdy temperatura za oknem spadnie poniżej zera. W moim rozmiarze L kurtka ma masę jedynie 229 gram, co w praktyce przekłada się na to, że jej nie odczuwam jako ciężaru. Mogę ją zwinąć, wrzucić do większej kieszeni i zapomnieć o tym, że ją posiadam. Ale to, że jest tak cienka stanowi jednocześnie jej wadę oraz zaletę.

Kurtka do biegania na deszcz

Jednym z częstych pogodowych problemów na przestrzeni od jesieni do zimy jest ten, podczas którego temperatura nie jest niska, ale wiele silny wiatr lub delikatnie pada deszcz. Zdarza się też tak, że świeci słońce, które delikatnie podbija słupek rtęci. Z jednej strony w kalendarzu mamy listopad lub grudzień, ale z drugiej nie bardzo wiadomo jak się ubrać. W takich sytuacjach wkracza kurtka Ronhill, która nie dogrzewa tak mocno ciała, ale może osłonić nas przed pogodową ruletką. Dzieje się tak dlatego, ponieważ ta kurtka do biegania nie została zaprojektowana z ocieplających tkanin. Ronhill głównie postawiło na świetne wyniki oddychalności i wodoszczelności, niż na zapewnienie dodatkowego ciepła użytkownikowi kurtki.

Kurtka do biegania

Skuteczna wentylacja przydaje się w wielu biegowych sytuacjach. Wówczas, gdy chcemy osłonić się od wiatru czy deszczu, ale jest stosunkowo ciepło na zewnątrz. Także wtedy, gdy temperatura nie jest wysoka, ale nasz trening będzie trwać długo lub bardzo długo. Z początku, gdy podczas pierwszych kilometrów rozgrzejemy ciało, później tego ciepła może być już za dużo. W dalszym ciągu kurtka sprosta naszym oczekiwaniom i skutecznie będzie odprowadzać ciepło. Oddychalność kurtki Ronhill jest na mistrzowskim poziomie i pozwala ona na nie rezygnowanie z komfortu czy wygody, gdy pogoda płata nam przeróżne figle.

Kurtka do biegania

Dużym plusem kurtki do biegania Ronhill jest to, że odzież skutecznie chroni ciało przed wiatrem. Jest jednak ważny szczegół, na który za chwilę zwrócę uwagę. W okolicach głowy oraz szyi przewidziano aż trzy możliwości dopasowania kaptura. Materiał możemy bardziej ściągnąć, gdy wieje silniejszy wiatr, ale także popuścić go dla lepszej wentylacji w bardziej słoneczny dzień. Regulacja wpływa również na to, że w szybki sposób możemy ściągać lub nakładać na głowę kaptur, ponieważ nie został on tak zaprojektowany, aby ciasno nachodził na głowę i otulał nas dosadnie, co stanowi dla mnie bardzo duży plus. To użytkownikowi pozostawiono wybór i możliwość dopasowania kaptura do indywidualnych preferencji lub sytuacji. Dodatkowo kaptur wyposażony został w usztywniony daszek, który osłania twarz przed deszczem. Czas na wspomniany szczegół z początku tego akapitu. Mowa o zakończeniu kurtki przy dłoniach. Brakuje mi tutaj jakiegoś dodatkowego materiału, który osłoniłby dłonie przed wiatrem. Coś co będziemy mogli naciągnąć na palce i je osłonić. Kurtka zakończona jest typowo, więc jeśli wieje mocny wiatr, to trzeba polegać na rękawach od bluzy, którymi możemy dogrzać ręce. Szkoda, że nie pokuszono się tutaj o jakieś ciekawsze rozwiązanie.

Kurtka do biegania przeciwwietrzna

Kurtka do biegania jest w pełni odporna nawet na największe ulewy. Mogę śmiało potwierdzić ten fakt tym, że gdy trenowałem w niej podczas bardzo dużego deszczu, który trwał przez około godzinę nie poczułem, aby woda wdarła się pod kurtkę. Wysoka ochrona wpływa także na wewnętrzny spokój, że elektronika (np. telefon) włożona do kieszonki (w kurtce jest jedna kieszeń na lewej piersi) jest tam bezpieczna. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, że udało się połączyć tak solidną odporność na wodę z genialną oddychalnością tkaniny. Takie właściwości kurtki świetnie odnajdują się podczas długich, jak i intensywnych treningów.

Kurtka do biegania

W tym miejscu chciałbym jeszcze dopowiedzieć, że trenowałem w kurtce podczas bardzo dużych opadów, ale także wykonałem testy domowe, które wyglądały bardzo podobnie do tych z mojego materiału WIDEO, które wówczas zrealizowałem, aby sprawdzić wodoszczelność plecaka. Identyczne testy zrobiłem na kurtce Ronhill. Wodoszczelność tułowia, rękawów czy kaptura nie podlega dyskusji. Mam jedynie „małe” czy „subtelne” obawy względem głównego zamka w kurtce. Choć w czasie biegania oraz testów w kabinie woda nie wdarła się przez zamek, to jednak gołym okiem widać, że nie jest on jakoś specjalnie uszczelniony dodatkowym płatem materiału. Co ciekawe, obok znajduje się zamek do małej kieszeni, który już taką izolację posiada. W kabinowej symulacji deszczu oraz podczas opadów na zewnątrz nie stwierdziłem, aby zamek przemakał. Czepiłem się tego tematu, ponieważ producent nie podaje żadnych informacji o tym, czy zamek jest faktycznie w pełni wodoszczelny, a takie detale są ważne. Zamek zachowuje wodoszczelność, ale nie wynika ona bezpośrednio z informacji od marki Ronhill. Jeśli macie inne doświadczenia z tą kurtką, gdzie po kilku godzinach przez zamek dostawała się jednak woda dajcie znać w komentarzu pod tym materiałem.

Kurtka do biegania

Skoro już wspomniałem o kieszeni, to rozwinę ten temat. Na lewej piersi znajduje się sporych rozmiarów kieszeń, do której spokojnie zmieścimy nawet największych rozmiarów telefon. Mój 6 calowy Xiaomi wchodzi tak, że mógłbym wrzucić do niego jeszcze średniej wielkości tablet. Kieszeń podzielona jest na dwie komory, a w jednej z nich dodatkowo znajdziemy zaczep na klucze. Jak już wspomniałem, kieszeń jest spora i pozwala poza np. telefonem schować do niej kilka żeli czy nawet rękawiczki, gdyby zrobiło się zimniej. Do samej kieszeni nie mam żadnych wątpliwości czy uwag, ale brakuje mi przynajmniej jednej lub dwóch kolejnych. Dodałbym kolejną kieszeń na prawej piersi po to, aby można było rozłożyć przedmioty do dwóch kieszonek – jednej na lewej, drugiej na prawej piersi oraz umieściłbym trzecią z tyłu nad tyłkiem. Na jakieś cięższe przedmioty lub większy zapas żeli. W takim stanie jaki jest spakujemy do kieszonki telefon, kilka żeli, klucze i małe drobiazgi, ale wszystko to napompuje nam kieszeń z przodu. Trochę cierpi na tym komfort podczas biegania czy rozgrzewki. Szkoda, że nie ma większej liczby kieszonek.

Kurtka do biegania

Kurtka do biegania Ronhill Infinity Fortify posiada ściągacz w dolnej części, który umożliwia zebranie materiału i dopasowanie kurtki do naszej sylwetki. Głównie służy to do tego, aby tamtędy nie dostawało się chłodniejsze powietrze. Zaciśnięty materiał skutecznie osłania tułów, szczególnie plecy przed powietrzem z zewnątrz. Z kolei jeśli jest cieplej, to łatwo możemy popuścić trochę materiału, aby wspomóc wentylację w dolnej części tułowia.

Kurtka do biegania

Przed końcowym podsumowaniem wspomnę jeszcze o dwóch rzeczach. Pierwszym będzie design, który w tym modelu z powodu koloru jakoś średnio mi leży na sercu. Gdy pierwszy raz zobaczyłem kurtkę od razu pomyślałem sobie, że została odwzorowana na kurtkach robotników drogowych. Osobiście żółty kolor kojarzy mi się z takimi osobami, które musza być widoczne na ulicy ze względów bezpieczeństwa. Kolor jest tak widoczny, że wręcz czuję na sobie spojrzenia innych osób, które mijam gdzieś na trasie. Kolor średnio mi pasuje, ale jest jego zaleta. Widoczność, która wpływa na znaczną poprawę bezpieczeństwa. Zakładając kurtkę Ronhill od razu będziemy widoczni dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. A to się chwali!

Nasza ocena

Zakończyłem test kurtki do biegania Ronhill Infinity Fortify. Wodoszczelność tej kurtki jest niebywale wysoka – 30000 mm słupa wody. Na szczęście taka odporność nie przyczyniła się do ograniczenia wentylacji tkaniny – jej oddychalność jest na poziomie 35000 g H2O/m2. Pierwszy z tych parametrów zapewnia genialną ochronę przed wszelkimi opadami, drugi zaś gwarantuje, że nie zagotujemy się pod kurtką i to zarówno podczas długiego treningu, jaki i w trakcie trochę cieplejszej pogody. Ponadto kurtka do biegania Ronhill nie krępuje ruchów w trakcie aktywności, rozgrzewki czy zwyczajnego chodzenia. Kaptur możemy dopasować do indywidualnych preferencji i wielkości głowy. W kurtce znajduje się tylko jedna kieszeń. Moim zdaniem powinno być ich więcej. Intensywny kolor kurtki nie przypadł mi do gustu, ponieważ czuję się w niej „za bardzo” widoczny na drodze, a nie zawsze o to mi chodzi. Z drugiej strony, dzięki takiej barwie jestem bezpieczniejszy na trasie, szczególnie gdy panuje już półmrok lub biegam w nocy. Kurtka kosztuje 730 złotych i uważam, że jest w bardzo rozsądnej cenie. Szczególnie, gdy porównamy jej parametry wodoszczelności i oddychalności z innymi kurtkami do biegania. Produkt można nabyć m.in. w sklepie Tricentre.pl. Pytanie do Was. Co sądzicie o tej kurtce? Czy sprawdza się podczas waszych treningów?

  • Nieprzemakalność
  • Przewiewność
  • Masa produktu
  • Cena
  • Dopasowanie do ciała
  • Wygląd i jakość materiałów

polecane

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Łakocie dla biegaczy. Te żele energetyczne Cię zaskoczą

Smak piwa, tropików czy miodu w trakcie treningu na pewno pobudzi kubki smakowe biegacza. Tylko co te smaki robią w temacie o żelach energetycznych? Otóż znalazły się tutaj nie bez powodu, ponieważ artykuł jest poświęcony żelom energetycznym o nietypowych smakach.  (więcej…)