Audictus Dopamine PRO
Słuchawki TWS Audictus Dopamine PRO. Jak sprawdzają się w sporcie?

polecane

Słuchawki TWS Audictus Dopamine PRO. Jak sprawdzają się w sporcie?

Kamil Nowak
grudzień 10, 2021
Recenzje

Słuchawki TWS, czyli całkowicie pozbawione przewodów to komfortowa forma odsłuchu muzyki w trakcie aktywności fizycznej. Wielogodzinny trening siłowy, bieganie na długich dystansach i wycieczki rowerowe mogą stać się jeszcze przyjemniejsze, gdy do naszych uszu będzie wpadać muzyka. Dzięki dobrym słuchawkom, które umożliwią nam odsłuch poradników językowych, popularnonaukowych podcastów czy audiobooków możliwe jest także połączenie aktywności sportowej z nauką. Czy Audictus Dopamine PRO sprawdzają się w uszach biegacza?

Audictus Dopamine PRO

Pierwszy raz testuję słuchawki TWS, w których całkowicie wyeliminowano przewody. Mogę powiedzieć, że tak się złożyło, że wszystkie słuchawki sportowe, które wcześniej testowałem, miały przynajmniej pojedynczy przewód (najczęściej łączący ze sobą obie słuchawki). Zdarzały się również takie produkty, które miały nie tylko wspomniany przewód, ale także kolejny, który łączy je z telefonem. Testowałem również modele słuchawek nausznych, więc mogę powiedzieć, że przekrój testowanych przeze mnie sprzętów jest spory.

Audictus Dopamine PRO będące słuchawkami TWS dają wiele korzyści, które z pewnością docenią użytkownicy potrzebujący słuchawek na co dzień i sportowcy, którzy dużo czasu spędzają w ruchu. Słuchawki komunikują się między sobą oraz z naszym sprzętem (np. smartfonem) dzięki transmisji Bluetooth 5.1. Podkreślę jeszcze raz – produkt nie ma żadnych przewodów.

Audictus Dopamine PRO

Podczas jazdy samochodem, wykonywania obowiązków domowych czy służbowych i podczas załatwiania spraw „na mieście” – słuchawki pozbawione przewodów zapewniają wysoki komfort i wygodę, o czym mogłem się przekonać dzięki Audictus Dopamine PRO. Ciekawostką jest to, że każda ze słuchawek może działać niezależnie. Oznacza to, że gdy potrzebujemy korzystać tylko z jednej z nich, jest taka możliwość. Kolokwialnie mówiąc, jednym uchem możemy słuchać otoczenia, a drugim tego, co aktualnie odtwarza słuchawka.

Głównym wątkiem mojego testu będą wszelkie korzyści i ograniczenia wynikające z użytkowania Audictus Dopamine PRO w czasie uprawiania sportu. Jeszcze przed pierwszym treningiem ze słuchawkami stawiam przed nimi spore wymagania – nie mogą wypadać z uszu, krępować ruchów, odrywać uwagi od sportu ani być trudne w obsłudze. Nie mogą także być ciężkie, żeby nie powodować dyskomfortu. Zatem muszą mi osobiście przypaść do gustu, żebym chciał korzystać z nich, gdy czekać mnie będzie długi trening na świeżym powietrzu. Zachęcam do przeczytania testu do końca, ponieważ dopiero cały materiał daje pełny obraz tego, jak w praktyce działają słuchawki Dopamine PRO.

Każdy „pierwszy raz” najczęściej jest magiczny i zapada w pamięć. Pierwsze bieganie, pierwsze 10 km bez zatrzymania, pierwszy półmaraton i maraton – to pamięta się latami. Pierwsze bieganie ze słuchawkami Audictus mogę zaliczyć do przyjemnych. Kiepska pogoda nie zachęcała do aktywności na zewnątrz, ale zależało mi na sprawdzeniu, jak słuchawki radzą sobie w trudniejszych warunkach. Takie się nadarzyły, więc wykorzystałem pogodę do praktycznych testów. Jak wypadły?

Audictus Dopamine PRO

Po pierwsze, nie pamiętam, żeby wcześniej testowane przeze mnie słuchawki tak błyskawicznie zaczęły współgrać z moimi uszami. Wiem, że to bardzo indywidualna sprawa i nie każdy tego doświadczy, ale w moim przypadku wystarczyło wyciągnięcie słuchawek z etui i umieszczenie ich w uszach. Nic więcej nie musiałem robić. Dopamine PRO nie tylko dopasowały się perfekcyjnie, ale trzymały się moich uszu do momentu, kiedy sam ich nie wyciągnąłem. Po drugie, mimo że słuchawki są trochę większe, niż się spodziewałem, są wykonane z lekkich materiałów, więc praktycznie nie czuć, że mamy je w uszach. Po trzecie, w moim osobistym odczuciu świetnie grają, co przekłada się na przyjemne doznania z odsłuchu muzyki. Po czwarte, trudno je obsługiwać w czasie aktywności fizycznej, a także gdy nie ćwiczymy. Wszystko przez brak przycisków w słuchawkach. Sterowanie urządzeniem odbywa się przez dotyk. Górna część słuchawek rozpoznaje dotyk palców, więc niczego nie trzeba wciskać. Ma to i plusy, i niestety minusy, które rozwinę w dalszej części testu.

Audictus Dopamine PRO

Miałem to szczęście, że słuchawki pasowały idealnie do moich uszu. Gdyby jednak tak nie było, w zestawie ze słuchawkami są trzy komplety nakładek o różnej wielkości. Metodą prób i błędów możemy wybrać najlepiej dopasowane do naszych uszu. Ze słuchawkami otrzymujemy również świetne etui, którego głównymi funkcjami są przechowywanie słuchawek oraz ich ładowanie. Dołączone do słuchawek etui jest bowiem powerbankiem, który ładuje słuchawki, gdy znajdują się w środku. Etui pozwala na 3-krotne pełne naładowanie słuchawek. W ten sposób otrzymujemy łącznie ok. 16 godz. grania słuchawek Dopamine PRO. Etui możemy ładować za pomocą USB typu C lub bezprzewodowo, za pomocą ładowarki kompatybilnej ze standardem Qi.

W pełni naładowane słuchawki mogą działać przez ok. 4 godziny. Nie jest to oszałamiający wynik, który pozwala na zabranie tego produktu na długie zawody lub wielogodzinne piesze wędrówki. W sytuacji, która wymaga, żeby słuchawki działały nieprzerwanie przez więcej niż 4–5 godzin, warto rozważyć wybór innego produktu. Jednak, gdy słuchamy muzyki z przerwami, możemy doładowywać słuchawki i to bez konieczności podłączania ich do gniazdka elektrycznego. Jak już wspomniałem, etui pozwala na 3-krotne naładowanie słuchawek, więc możemy tak zaplanować aktywności i czas korzystania z słuchawek, aby w przerwach móc naładować je w etui. Rozwiązanie będzie optymalne dla osób, które od czasu do czas korzystają ze słuchawek, a potrzebują sprzętu, który będzie działać przez cały dzień (z przerwami na ładowanie).

Audictus Dopamine PRO

Reasumując – Dopamine PRO nie będą odpowiednie na maraton, sprawdzą się raczej na półmaratonie i krótszych dystansach. Gdy będziemy wspierać ich pracę dzięki etui, uda się znacząco wydłużyć ogólny czas ich pracy łącznie do ok. 16 godz. Taki czas pracy pozwala już myśleć o wyborze tych słuchawek na przykład na biwak lub wakacyjne wyprawy, podczas których możemy cieszyć się zarówno widokami, jak i ulubioną muzyką, a gdy słuchawki będą się ładować w etui bez żalu wsłuchamy się w odgłosy przyrody. Przed zakupem należy jednak dobrze przemyśleć, czy czas działania produktu będzie dla nas wystarczający.

Audictus Dopamine PRO

Audictus Dopamine PRO dostarczają osobie aktywnej fizycznie wiele przyjemności – nie wypadają z uszu nawet w trakcie szybkiego biegu czy dynamicznych ćwiczeń. Są lekkie, co szczególnie przydaje się, gdy korzystam ze słuchawek przez długi czas. Ważne jest także, że producent deklaruje wodoodporność w klasie IPX4. Podczas moich treningów w deszczu z tym produktem nic złęgo się nie stało. Po licznych wojażach nadal działają i wyglądają jak nowe. To oczywiście jest na plus dla ich wytrzymałości.

Audictus Dopamine PRO

Słuchawki TWS grają bardzo przyjemnie. Uważam, że w trakcie aktywności fizycznej jakość dźwięku dostarczy bardzo przyjemnych doznań. Ich brzmienie jest miłe, pobudzające i daje się odczuć „dobrą jakość dźwięku”. Co ważne w sporcie, a trochę mniej w codziennym użytkowaniu, słuchawki nie odcinają od świata zewnętrznego. Jest to szczególnie ważne, gdy trenujemy przy ruchliwych ulicach i chodnikach. Wówczas utrzymanie kontaktu z otaczającymi nas pozostałymi użytkownikami drogi będzie istotne, by nie zderzyć się z rowerzystą ani samochodem.

Audictus Dopamine PRO

Czujność jest niebywale ważna, gdy poruszamy się na drogach, z których korzystają inni użytkownicy. Jest jeszcze ważniejsza, gdy dochodzą trudne warunki pogodowe i późna pora treningu. Słuch jest zmysłem, który pomaga biegaczom zachować bezpieczeństwo. Zaobserwowałem, że korzystając ze słuchawek przy głośności ok. 50–60%, udaje się usłyszeć dźwięki otoczenia. Czułem się bezpiecznie słysząc to, co dzieje się dookoła mnie. Jednocześnie muzyka była słyszalna i uprzyjemniała mi wieczorny trening.

Moim zdaniem najsłabiej wypada dotykowa obsługa słuchawek. Dużą zaletą jest, że każda z słuchawek może działać osobno. Oznacza to, że obie mają identyczny zestaw poleceń. Oczywiście to ogromna zaleta. Jednak sterowanie dotykiem to loteria. Wielokrotnie słuchawki nie uruchamiały opcji, która była mi potrzebna. Niekiedy już podczas wkładania słuchawek do uszu, palec lądował w miejscu włączania czy wyłączania danej funkcji.

Audictus Dopamine PRO

Generalnie, żeby sprawa stała się jasna, dotykając „główki” lewej lub prawej słuchawki można wywołać poszczególne funkcje:

kliknięcie – odtwarzanie / pauza / odebranie połączenia,
podwójne kliknięcie – wł. / wył. ANC,
potrójne kliknięcie – asystent głosowy,
poczwórne kliknięcie – wł. / wył. trybu niskich opóźnień,
przytrzymanie przez 2 s – następny utwór / odrzucenie połączenia,
przytrzymanie przez 10 s – wyłączenie słuchawek.

Czasami, gdy wkładałem słuchawki do uszu, muzyka się albo uruchamiała, czego jeszcze nie chciałem, albo odtwarzany był kolejny kawałek (słuchawka przytrzymana przez 2 s). Trzeba wykazać się cierpliwością i spokojem, gdy chcemy zmienić ustawienia słuchawek. Zgadzam się jednak na ten jeden słaby punkt, bo jest wiele plusów, które wynagradzają te niedogodności. Po pierwsze, produkt nie wypada z uszu nawet po 2-godzinnym biegu. Coś niesamowitego, że słuchawek nie trzeba regulować. Produkt tkwi w uszach jak zaczarowany. Po drugie, naprawdę przyjemnie grają. Dlatego znoszę ich trudną obsługę i nie narzekam na to, bo czerpię przyjemność z innych mocnych stron słuchawek.

Audictus Dopamine PRO

Zasięg jest dla mnie wystarczający. W praktyce to ok. 8–10 m. Jeśli odejdziemy od telefonu na większą odległość, muzyka traci na jakości i występują liczne przerwy w odtwarzaniu. Do 10 m słuchawki z moich telefonem działają perfekcyjnie. Ani razu nie przytrafiło mi się zerwanie połączenia lub coś, co uniemożliwiałoby dalszy odsłuch muzyki.

Cena? Audictus Dopamine PRO w dzień premiery kosztowały 299 zł. W takiej cenie są dostępne w sklepie firmowym marki. Jednak w dniu opublikowania tej recenzji jest dostępny kod rabatowy, który pozwala zakupić te i wiele innych słuchawek marki Audictus z 20-proc. rabatem! Wystarczy złożyć zamówienie w sklepie firmowym, który jest pod adresem https://audictus.com/sklep-audictus/ a podczas składania zamówienia skorzystać z kodu SWIETA21, aby otrzymać upust.

Audictus Dopamine PRO

Podsumowując – w mojej ocenie obsługa słuchawek Audictus Dopamine PRO jest mało komfortowa. Jednak dzięki temu, że nie wypadają z uszu, są lekkie i mają świetną jakość dźwięku, słuchawki mi się podobają. Do plusów należy dodać także, że w czasie aktywności fizycznej produkt nie odcina od dźwięków z otoczenia, jest wodoodporny w klasie IPX4 i nie ma przewodów. Co ważne w sporcie, słuchawki nie krępują ruchów. Dodać należy, że czas pracy mógłby być dłuższy, ale dzięki przenośnemu etui możemy doładowywać sprzęt bez potrzeby podłączania go do gniazdka elektrycznego. Jednak gdy poszukujemy sprzętu, który ma grać w sposób ciągły dłużej niż 4–5 godz. warto rozważyć wybór innego produktu. Na maraton słuchawki nie będą odpowiednie, jeśli planujemy pokonać go w ponad 4 godz. Na wszelkie treningi czy półmaratony słuchawki będą idealne. Na piesze wędrówki również, gdy będziemy co jakiś czas wkładać je do etui. Najmocniejsze ich strony to piękne brzmienie i niewypadanie z uszu. Najsłabsza zaś strona to obsługa dotykowa. Ogólnie – polecam, gdy poszukujemy produktów spełniających powyższe założenia. Słuchawki Audictus Dopamine PRO sprawiają, że moje codzienne treningi dzięki muzyce stają się przyjemniejsze i jest to niepodważalny argument, by zdecydować się właśnie na ten produkt. Jeśli pojawiły się pytania, zapraszam do sekcji komentarzy!

polecane

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Hoka Clifton 8. Recenzja butów do biegania

Hoka Clifton 8 to buty treningowe zaprojektowane z myślą o biegach na twardych nawierzchniach. Nie wstydzę się jednak powiedzieć, że ten model jest dla mnie czymś więcej. Gdy mam je na stopach podczas biegu czuję ich lekkość, komfort i precyzję. Są to buty do biegania, które zachęcają do regularnych ćwiczeń. Potrafią również sprawić, że kończąc trening, mamy jeszcze większą radość z biegania. Ale dla kontrastu wspomnę, że moim zdaniem nie są to buty dla każdego biegacza. Jacy biegacze będą maksymalnie zadowoleni z posiadania modelu Clifton 8, a którzy sportowcy, powinni zdecydować się na inne buty? (więcej…)