bieganieuskrzydla.pl

Słuchawki do biegania

Słuchawki do biegania, które nie wypadają z uszu?

W czasie treningu komfortowe wysłuchanie przebojów, takich jak T.N.T. grupy AC/DC, Eye Of The Tiger Survivor czy Can’t stop Red Hot Chili Peppers zmotywuje jeszcze bardziej do ruchu. Słuchawki do biegania, które oferują przyzwoitą jakość dźwięku, nie wypadają z uszu i nie trzeba za nie płacić tysiąca złotych są obiektem poszukiwań wielu osób aktywnych fizycznie. Jakie słuchawki wybrać, aby spełniały indywidualne preferencje i nie nadszarpnęły domowego budżetu?

 

Słuchawki do biegania

 

Każdy z nas jest inny, ale łączy nas miłość do sportu. Niekiedy elementem tym staje się także zamiłowanie do muzyki. Wiele czynników wpływa na fakt, że muzykę dobieramy indywidualnie względem dnia, pogody, wykonywanego zadania czy poziomu zmęczenia. Słuchawki do biegania pozwolą się odciąć i stworzyć pewną barierę z otaczającymi nas dźwiękami. Wydobywająca się z nich muzyka pomoże również lepiej skupić się na realizacji sesji treningowej. Taką korzyść odniesiemy po uprzednim przygotowaniu energetycznej playlisty z ulubionymi piosenkami, która doda nam skrzydeł w czasie trudnego tempowego biegu i poprawi nastrój przy fatalnej pogodzie. Powszechnie już wiadomo, że muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale też uwalnia głowę od natłoku myśli i pomaga się wyluzować. Odprężone ciało łatwiej podda się naturalnemu rytmowi biegu, a trening stanie się przyjemniejszy.

 

Słuchawki do biegania

 

Słuchawki do biegania stają się atrybutem osoby trenującej, gdy ta potrzebuje dodatkowej motywacji. Nie zawsze jest kolorowo, a wręcz często wiele rzeczy nie idzie po myśli. Pogarszająca się jesienna pogoda także nie ułatwia zadania poszukiwania kolejnych pokładów chęci do tego, aby wyjść na chłód i trenować podczas silnego wiatru. Wydawać by się mogło, że słońce również zaczyna robić nam na złość, kiedy to chowa się za chmurami i nie chce wyjść lub wtedy, gdy serwuje coraz krótsze dni. Bieganie po zmroku nie dla wszystkich jest frajdą. Choć po ciemku zmianie ulega dobrze znany nam krajobraz, przeradzając się na coś bardziej tajemniczego i mrocznego, to rośnie także poziom potencjalnego niebezpieczeństwa. Jesteśmy gorzej zauważalni przez pozostałych uczestników ruchu. Słuchawki do biegania mogą ten fakt przekuć na jeszcze większe niebezpieczeństwo, bo odcinając całkowicie dźwięki otoczenia sprawią, że nie usłyszymy tego, co dzieje się wokoło np. jadącego samochodu czy pędzącego rowerzysty. Wiele powodów sprawia, że słuchawki sportowe powinny nie tylko wygodnie siedzieć w uszach, ale też być praktyczne na wielu płaszczyznach.

 

Słuchawki do biegania

 

Kwestia bezpieczeństwa już padła. Kolejną jest podporządkowanie konstrukcji komfortowi obsługi. Słuchawki do biegania powinny dać się obsłużyć wygodnie jedną ręką tak, aby bez problemów możliwe było zatrzymanie, ściszenie lub głośniejszy odsłuch muzyki. Komfort to także pewność, że raz włożona słuchawka do ucha nie wypadnie, a podczas ruchu nie trzeba będzie jej poprawiać. Bieganie to przede wszystkim dynamika, czasem bardziej lub mniej intensywna, ale po to wybiera się słuchawki sportowe, aby otrzymać wygodę podczas każdego kroku. W tym kontekście pojawia się także wątek różnej budowy ucha biegaczy i biegaczek. U sporych rozmiarów zawodników kanał douszny będzie większy, niż u drobnych kobiet. Dlatego warto zwrócić uwagę, czy słuchawki mają w komplecie kilka wielkości nasadek w celu lepszego dopasowania produktu. Cześć producentów idzie o krok dalej i proponuje pianki zapamiętujące kształt małżowiny usznej po to, aby użytkownik otrzymał produkt perfekcyjnie pasujący do jego ucha.

 

Słuchawki do biegania

 

W przypadku większości modeli dla sportowców istotne jest połączenie pomiędzy obiema słuchawkami (przewód lub pałąk) oraz to, gdzie znajduje się panel sterowania (o ile taki istnieje). Podczas treningu lub zawodów utrudniony dostęp do funkcji sterowania urządzeniem będzie znaczną przeszkodą, aby zmieniać parametry odsłuchu muzyki. Kiepskie umiejscowienie panelu sterowania lub nieprzemyślane zaprojektowanie wielkości przycisków i potrzebnej siły nacisku, aby słuchawki zareagowały sprawią, że po jednych przebiegniętych w nich zawodach, na drugie je nie weźmiemy. Producenci i na tym polu stosują kilka różnych rozwiązań sprzętowych. Niektóre firmy umożliwiają sterowanie słuchawkami poprzez aplikację instalowaną na telefon komórkowy, w której dostępnych jest wiele możliwości zmian parametrów urządzenia. Jednak wymaga to sięgnięcia po telefon i dłuższego wpatrywania się w ekran, co niekoniecznie jest bezpieczne w czasie maratonu czy półmaratonu. Rodzi to także problemy podczas dużego zmęczenia na treningu. W takich sytuacjach łatwiej o wymsknięcie się telefonu z dłoni i przypadkowe rozbicie o podłoże. Inaczej wygląda to, gdy przyciski rozmieszczone są na wygodnym w obsłudze panelu przy małżowinie usznej lub bezpośrednio w słuchawkach. Praktyczne – o czym rozpiszemy się w dalszej części materiału – jest umieszczenie przycisków na lewej i prawej słuchawce. Ułatwia to sterowanie sprzętem w czasie zarówno spokojnej jak i dynamicznej aktywności fizycznej.

 

Słuchawki do biegania

 

Przewód jest niemniej ważny, co panel sterowania. Słuchawki do biegania z zawijającym się kablem lub takim, który jest za długi lub za krótki i nie można go wyregulować, drażnią okolice karku. Z kolei ciągłe poprawianie ułożenia przewodu odciąga uwagę i wprawia w dyskomfort. Najczęściej jednak słuchawki sportowe wyposażone są w dobrej jakości przewód opleciony miękką gumą, która wspomaga utrzymanie się kabla w jednym miejscu. Często długość kabla jest także regulowana poprzez specjalne ściągacze. Wszystko to sprawia, że możemy indywidualnie dopasować produkt do naszych preferencji. Dzięki temu odczujemy większy komfort w czasie treningu.

 

Słuchawki do biegania

 

Z uwagi na trwającą jesień, która coraz częściej pokazuje swoje gorsze deszczowe oblicze, słuchawki do biegania powinny być wodoodporne. Najlepiej, gdy nie tylko będą odporne na zachlapania, ale zaoferują wyższą odporność. Informacja producenta dotycząca wykorzystania konkretnego modelu podczas mocnego deszczu jest kluczowa. Niestety większość słuchawek posiada niskie klasy ochrony, co w praktyce oznacza, że nie zaszkodzi im pot lub lekki deszcz. Ale gdy mocno pada a trening trwa długo, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że taki sprzęt się nam uszkodzi. Należy uważnie zapoznać się z danymi producenta w sprawie odporności na zachlapania lub pełnej wodoodporności.

 

Słuchawki do biegania

 

Aby ułatwić decyzje zakupowe niżej znajduje się podsumowanie ważnych cech, które powinny posiadać dobre słuchawki do biegania:

  • mocny akumulator, aby słuchawki grały tak długo, jak tego potrzebujemy;
  • lekka i przemyślana konstrukcja gwarantująca wygodę;
  • wykonane z wysokiej jakości materiałów odpornych na uderzenia, obicia czy upadki z wysokości;
  • komfort sterowania sprzętem, czyli dobry pilot z przyciskami;
  • wodoodporność lub przynajmniej odporność na zachlapania;
  • muzyka wydobywająca się ze słuchawek nie może całkowicie odcinać od otoczenia;
  • jakość dźwięków powinna sprostać gustom użytkownika;
  • oprogramowanie pozwalające na łączenie słuchawek z innymi sprzętem jak telefon, tablet etc.;
  • rozsądna cena – wymieniona jako ostatnia cecha, ponieważ dużo zależy od zasobności portfela, ale raczej nikt nie lubi przepłacać.

Nie można mówić o słuchawkach nie podając ani jednego przykładu i żadnego modelu nie testując, więc od kilku tygodni zabieramy na treningi bezprzewodowe słuchawki do biegania Geonaute ONear 500 dostępne w sieci sklepów Decathlon. Czy jest to dobry produkt, z którego skorzystają biegacze w czasie jesiennej chlapy?

 

Słuchawki do biegania

 

Najpierw krótko o designie, ponieważ nie jest to atrybut pierwszej potrzeby w słuchawkach, ale jakby nie było, liczy się dla części kupujących. Widać, że tej kwestii poświęcono dużo uwagi. Słuchawki są zgrabnie i ergonomicznie zaprojektowane, przez co dobrze wyglądają. W zmniejszeniu obudowy na pewno pomagają dobrej jakości nasadki oraz skrzydełka utrzymujące słuchawkę w uchu, przez co nie mamy tutaj do czynienia z rozbudowaną konstrukcją, a lekką (17 gram) i zwartą obudową. Wykonanie sprzyja intensywnym treningom, ponieważ uwalnia użytkownika od ciągłego poprawiania sprzętu. Słuchawki Geonaute ONear 500 siedzą w uszach jak przyklejone. Ale co równie ważne, nie uwierają kanału usznego. Nawet po 2 godzinnym treningu uszy nie są zmęczone od wetkniętych w nie nasadek, co sugeruje, że korzystać z nich możemy nie tylko podczas krótkich wybiegań, ale też długo trwających aktywnościJednak funkcjonalność wybranego przez nas do testu modelu nie kończy się tylko na treningowych aspektach, bowiem słuchawki wykorzystać możemy też w pracy czy w podróży. Ale podczas takich okoliczności trzeba zauważyć, że model Geonaute ONear 500 nie w pełni odcina dźwięki środowiska zewnętrznego. Słuchając muzyki docierają do nas dźwięki środowiskowe, których ilość zależy od głośności muzyki. Nasadki pozostawiają pewną „przestrzeń” dzięki której wiemy, co dzieje się wokoło nas – to procentuje podczas treningu – lecz niekoniecznie w przypadku słuchania muzyki na co dzień.

 

Słuchawki do biegania

 

Nietypowe rozwiązanie dotyczące nasadek sprawia, że lepiej „czujemy” otoczenie. Słyszymy jadące samochody, poruszających się rowerzystów czy rozmowy mijanych w biegu przechodniów. Bez problemów docierają do nas także dźwięki jadącego po szynach tramwaju. Z pozoru coś, co wydaje się dla większości użytkowników minusem, dla biegacza jest zwiększeniem poziomu bezpieczeństwa.

 

Słuchawki do biegania

 

Słuchawki do biegania Geonaute ONear 500 docenić także można za oprogramowanie, które umożliwia błyskawiczne łączenie sprzętu z wieloma urządzeniami. Proces parowania słuchawek z telefonem czy laptopem trwa kilka sekund. Nie jest wymagane pobieranie żadnego softu, wystarczy wyszukać słuchawki poprzez Bluetooth i raz się z nimi połączyć. Technicznie rzecz biorąc produkt jest kompatybilny ze wszystkimi urządzeniami Bluetooth posiadającymi oprogramowanie IOS w wersji przynajmniej 6.1 lub Android w opcji nie niższej niż 4.1. Z praktycznego punktu widzenia dużą bolączką wielu modeli bezprzewodowych słuchawek jest zasięg. Najczęściej krótki, a więc uniemożliwiający korzystanie ze sprzętu np. w domu. Geonaute podaje, że słuchawki utrzymują połączenie nawet w odległości 10 metrów. W trakcie testów, po odejściu od telefonu na 9-10 metrów urządzenie w dalszym ciągu jest podłączone, ale podczas odsłuchu zdarzają się krótkie przerwy. Natomiast w bliższej odległości sięgającej 7-8 metrów, nawet będąc w drugim pokoju rozgraniczonym ścianą, dźwięk w słuchawkach jest mocny i nie występują problemy. 

 

Słuchawki do biegania

 

Praktyczne przyciski pozwalające w pełni sterować głośnością słuchawek są na wyciągnięcie ręki. Sprytny podział przycisków na dwie słuchawki – w lewej dostęp do głośności muzyki, zaś w prawej play/stop pełniący rolę także włączenia i wyłączenia produktu – sprawdza się genialnie. Wystarczy sięgnąć ręką do konkretnej słuchawki i wcisnąć przycisk. Nawet pod warstwą odzieży udaje się łatwo wyczuć położenie przycisków. Takie rozwiązanie docenić można w czasie treningu w chłodne lub deszczowe dni, kiedy na głowę są zaciągnięte dwa kaptury – jeden od bluzy, drugi od kurtki. Nie trzeba odsłaniać głowy i tracić czasu na ponowne nałożenie osłony, a jedynie skierować rękę w stronę ucha oraz uruchomić odpowiednią funkcję. Rozmieszczenie przycisków jest czytelne i łatwe do zapamiętania, a poszczególne funkcje obsługuje się (wciska) intuicyjnie. Niewątpliwie sterowanie słuchawkami jest jedną z największych zalet produktu.

 

Słuchawki do biegania

 

Na liście pożądanych cech słuchawek (nie tylko tych do biegania) wpasowuje się zestaw dodatkowych nasadek. To są te elementy wyposażenia, które dzięki różnym rozmiarom (S, M, L) służą lepszemu dopasowaniu do ucha użytkownika. W przypadku Geonaute ONear 500 nasadki są razem w opakowaniu, więc nie ma tutaj dodatkowego wydatku.

 

Słuchawki do biegania

 

Słuchawki do biegania nie muszą brzmieć genialnie, ważniejsze, aby były funkcjonalne. Jak obronimy tę tezę? Otóż tym, że nawet najlepiej „grające” słuchawki sportowe są niewiele warte dla osoby aktywnej fizycznie, gdy te co chwilę wypadają z uszu lub ich przewód uwiera kark. Myślenie o tym, aby je poprawiać wybija z biegowego rytmu. Po taki produkt nie będziemy często sięgać, albo tylko wtedy, kiedy trening jest o niskiej intensywności i możemy pozwolić sobie na gmeranie w ułożeniu na skórze przewodu czy wtykanie w uszy słuchawek. Nie zmieni to jednak faktu, że taki produkt wiele traci w oczach użytkownika, a ten nie będzie go polecać innym. Najważniejsze, aby słuchawki dawały się łatwo obsłużyć i „siedziały” na swoim miejscu. Jak więc grają słuchawki do biegania od Geonaute? Raczej „dobrze”, ale nie „bardzo dobrze”. Przyjemnie jest posłuchać na nich wszystkich radiowych kawałków, które można przypiąć gatunkowo pod pop, muzykę klasyczną, jazz, funk czy rock. Świetnie brzmią klasyczne instrumenty muzyczne, jak saksofon, pianino czy gitara. Najgorzej wypadają podczas odsłuchu utworów, gdzie jest dużo bassów. Techno, trance, house – tutaj dźwięk jest „płytki” i traci „przestrzenność”. Zatem poziom zadowolenia z jakości brzmienia słuchawek będzie adekwatny do preferowanej przez nas muzyki. Nie w każdym gatunku ten produkt się odnajduje.

 

Słuchawki do biegania

 

Geonaute ONear 500 wygrywają jeszcze komendami głosowymi, a w zasadzie podpowiedziami o tym, co dzieje się ze słuchawkami. Bezpośrednio po uruchomieniu pojawia się komunikat o włączeniu produktu, zaś przy wyłączaniu otrzymujemy informację o stanie naładowania baterii. Model nie posiada wyświetlacza, więc trafnym rozwiązaniem jest zastosowanie komunikatu o stanie fizycznym baterii tak, aby nie rozczarować się przy próbie ich kolejnego uruchomienia.

 

słuchawki do biegania w deszczu

 

Słuchawki do biegania Geonaute są odporne na deszcz i pot (klasa IPX4). Nie jest to wysoka odporność, która pozwalałaby na pełne zanurzenie produktu w wodzie, ale w zupełności wystarcza podczas sportu na świeżym powietrzu. Jednym z testowych treningów było 2 godzinne wybieganie w deszczu, który przez pierwsze 60 minut był intensywny, aby później stopniowo łagodnieć. Przez ponad 120 minut tej próby słuchawki były narażone na działanie deszczu. Nic się z nimi nie stało. Łatwo jest je również wyczyścić, ponieważ nie mają mocno rozbudowanej bryły, więc po treningu wystarczy wilgotna ściereczka, aby doprowadzić je do pierwotnego stanu. Nie rozczaruje nas także czas pracy słuchawek, ponieważ w pełni naładowany akumulator wystarcza na 4 godzinne odtwarzanie muzyki. ONear 500 są ładowane przez kabel micro-USB, który dołączony jest do zestawu.

 

Słuchawki do biegania

 

Podsumowaniem oceny dla tego produktu są trzy fakty: słuchawki sprawdzają się w czasie intensywnych ćwiczeń, podczas których utrzymują się w uszach i z nich nie wypadają; obsługa funkcji jest uproszczona do maksimum, co mocno procentuje podczas biegu, kiedy nie chcemy odciągać uwagi od sesji treningowej; sprzęt łączy się ze wszystkimi zewnętrznymi urządzeniami niezwykle szybko. Czwartym plusem, który wymienimy osobno, jest cena. Czy dobre słuchawki do biegania mogą być tanie? Wygląda na to, że tak, ponieważ ten model kosztuje zaledwie 119,99 zł. Cena niezwykle rozsądna. Sprzęt można nabyć w trzech różnych wariantach kolorystycznych w sieci sklepów Decathlon.

 

Słuchawki do biegania

 

Muzyka jest piękna. Każdego porusza i wprowadza w zupełnie inny alternatywny świat. Jej wyjątkowość rozpoczyna się od pierwszego dźwięku rozbrzmiewającego w głowie. Moment, kiedy nuty trafiają wprost w gusta powala i ściska głęboko. Nie tylko w trakcie dnia codziennego czy treningu, brzmienia instrumentów muzycznych mogą wprawić w lepsze samopoczucie. Muzyka skłania także do większego wysiłku i pełnego zaangażowania się w to, co aktualnie robimy. Jesienne treningi zyskają, gdy sięgniemy po dobre słuchawki do biegania. Na bok odejdzie kwestia kiepskiej pogody czy padającego deszczu. Muzycznie nakręceni z większą ochotę wyjdziemy pobiegać (uśmiech). Pytanie do czytelników – jakie polecacie słuchawki do biegania, które nie wypadają z uszu? Jaki model się sprawdza w Waszym przypadku? Z góry dzięki za wszelkie komentarze i opinie!

 

Autor: Kamil Nowak, kontakt: run@bieganieuskrzydla.pl; fot. archiwum portalu 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Przeczytaj również

Dwa tygodnie przed półmaratonem – to musisz wiedzieć

Do startu w półmaratonie zostały dwa tygodnie. Co jeszcze można zrobić, a czego lepiej unikać? Na ile dni wcześniej pobiec ostatni mocny akcent? Czy można wprowadzić zmiany w diecie w tym okresie? I pytanie klucz: czy jest jeszcze szansa na poprawę biegowej formy, gdy stan wytrenowania jest niewystarczający? O przygotowaniach do półmaratonu opowiada Krzysztof Szymanowski – instruktor lekkiej atletyki, długodystansowiec z rekordem życiowym w półmaratonie 1:09:58. (więcej…)