HardDogRace

bieganieuskrzydla.pl

Bieganie z kontuzją. Czy warto, kiedy odpuścić?

Kwiecień 25, 2016

Wszelkie urazy i kontuzje są wpisane na stałe w sport. Bieganie z takimi dolegliwościami z pewnością nie jest przyjemnym doznaniem, a co więcej, może rodzić negatywne następstwa zdrowotne. Mimo tego, część osób decyduje się na trening. W większości przypadków osoby te nie mają tak szerokiej wiedzy, aby realnie ocenić swoje możliwości i zagrożenie dla zdrowia, bo przecież wciąż słyszy się lub czyta, że jakiś zawodowiec biega z kontuzją i daje radę – więc oni również mogą. Ale czy tak jest w rzeczywistości? O kwestie kontuzji biegaczy pytaliśmy Pawła Mączyńskiego, który jest jednym z założycieli Centrum Zdrowego Ciała.

 

Bieganie z kontuzją

 

Dorosłe życie składa się z ciągłego podejmowania decyzji. To, jakie one będą, czy dobre dla nas czy złe, zawsze okazuje się po jakimś czasie, kiedy przychodzi moment na podsumowanie. Niekiedy bywa tak, że owe decyzje nie sprzyjają nam. Jak to mówią „pół biedy” jeśli wybór dotyczy jakiejś rzeczy, którą jesteśmy w stanie szybko zmienić np. kwestia źle dobranego obuwia treningowego, koszulki startowej etc. Ale co, jeśli podjęcie decyzji będzie dotyczyło naszego zdrowia i wpływu naszej decyzji na jego stan. Jego już nie wymienimy, więc sytuacja jest bardziej złożona. Gdy mówimy o kontuzjach, które oddziałują na nasz organizm, warto się dwa razy zastanowić co jest dla nas najważniejsze – czy lepiej jest odpuścić bieganie, czy może jednak trenować? W artykule skupimy się na tym, kiedy warto odłożyć trening, a całą kwestię przedstawi ekspert Paweł Mączyński – trener lekkiej atletyki i kulturystyki, z wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu treningów personalnych.

Czy istnieją „punkty zapalne” na które należy szczególnie uważać?

Rozciąganie bieganie

 

Tak jak w maszynach zdarzają się tzw. wady fabryczne, tak i ciało ludzkie posiada różne obciążenia genetyczne lub w długotrwałych procesach sami wykształcamy słabsze miejsca. Owe „punkty zapalne” to miejsca szczególnie podatne na różnego rodzaju kontuzje i na nie właśnie należy szczególnie zwracać uwagę. – Podczas biegania, największym przeciążeniom podlegają: stopy, ścięgna Achillesa, łydki i kolana. Bieganie po nieodpowiednim podłożu dodatkowo może spowodować kłopoty z kręgosłupem. Sposoby ochrony tych wrażliwych miejsc są powszechnie znane: należy dobrać odpowiednie obuwie, unikać biegania po twardym, pamiętać o rozgrzewce i kończącym trening stretchingu, unikać przeciążeń, dostosować tempo i dystans do bieżących możliwości i dyspozycji dnia – zaznacza na początku rozmowy Paweł Mączyński.

 

– Z drugiej strony sportowcy z reguły cierpią na powtarzające się kontuzje tych samych partii ciała, np. kolan czy stóp. Podczas swojej wieloletniej kariery zawodniczej nie miałem tych akurat kłopotów, a z uprawiania sportu wyeliminowały mnie nawracające kontuzje mięśnia trójgłowego łydki. Stała tendencja do urazów tej samej części aparatu ruchu bierze się stąd, że różne drobne wady predestynują nas do takich, a nie innych kontuzji. Płaskostopie, koślawość kolan, nierównomierny rozwój poszczególnych partii mięśni, nieprawidłowe krzywizny kręgosłupa, przy źle dobranym treningu powodować będą przeciążenia, przykurcze i napięcia mięśniowe, które wcześniej czy później doprowadzą do kontuzji. Warto zatem znać swoje ograniczenia i trenować pod okiem specjalisty – mówi ekspert.

Domowe sposoby na kontuzję?

Przy temacie biegania z kontuzją nie można pominąć domowych sposobów radzenia sobie z niektórymi dolegliwościami. Sami na pewno przynajmniej kilka razy przeszukiwaliście „Wujka Google”, który dostarczał wielu cennych porad i które to sposoby sprawdziliście na własnej skórze w domu. Natomiast nie jest to najlepsze, ani nawet „dobre” miejsce do poszukiwania wiadomości. Nasz ekspert wskazuje, że korzystał z dwóch niekonwencjonalnych – domowych – metod, które w jego przypadku się sprawdziły. – Podzielę się dwoma oryginalnymi sposobami, które sam stosowałem:

  1. Liście białej kapusty delikatnie zmiażdż tak, aby puściły soki, następnie przyłóż do opuchniętego miejsca (np. staw skokowy) i zabandażuj na 6 do 12 godzin. W moim przypadku – 100 % skuteczności,
  2. Pijawki. Kiedyś, biegając po lesie, boleśnie skręciłem nogę w kostce. Okłady z lodu nie pomagały, więc za radą sąsiadki, zdecydowałem się na przystawienie pijawek. Na efekt nie trzeba było długo czekać: po paru godzinach opuchlizna zniknęła bez śladu. Znajomy lekarz wyjaśnił mi mechanizm tego „cudu”: pijawki ściągnęły krew stojącą w miejscu urazu i płyn wylany z rozerwanej torebki stawowej, znacznie przyspieszając proces gojenia. Po dwóch dniach mogłem normalnie biegać.

Na pewno jest wiele takich domowych sposobów i część z takich przypadków została opisana gdzieś w internecie, ale na pewno nie można tego przełożyć na każdy organizm. Twoje ciało może zareagować odmiennie. Czasami lekka dolegliwość nagle przeradza się w coś poważniejszego.

Kiedy odpuścić bieganie z kontuzją?

Przerwa w bieganiu

 

Strażnikiem naszego organizmu jest ból. Powstaje, gdy coś złego zaczyna się dziać z naszym ciałem i ustępuje dopiero wtedy, kiedy pozbędziemy się przyczyny jego powstania. Odwołamy się teraz do przytoczonego na początku artykułu wstępu, kiedy to zawodowiec startuje w zawodach z kontuzją. Przykład wydaje się być oderwany od rzeczywistości, patrząc na zwykłego amatora niedzielnych biegów. Niestety tak nie jest. Duża liczba osób trenuje pomimo odczuwania bólu. Powodów może być kilka. Jeden to pewnie fakt, iż pokochali bieganie i ciężko im pozostawić trening nawet na kilka dni, inny może być taki, że z aktualnym poziomem bólu sobie radzą i zdążyli się do niego przyzwyczaić.

 

– Pamiętam jak podczas mistrzostw Polski mój kolega przebiegł 1500 m na silnych środkach przeciwbólowych – nawet zdobył medal. Później okazało się, że miał złamaną nogę. Czyli można. Ale czy warto ? Jeżeli trenujesz rekreacyjnie – z pewnością nie. Sygnałem by odpuścić jest właśnie ból. Kontynuowanie biegu może pogłębić uraz co wyłączy cię z treningu na dłuższy czas. A to zwyczajnie się nie opłaca. Krótko mówiąc: boli? Przerwij! – zaznacza ekspert.

 

– Bywa tak, że podczas biegania bolą cię np. kolana. Odpuszczasz więc trening, bądź wykonujesz mnóstwo ćwiczeń i zabiegów, których celem jest wyeliminowanie zwyrodnień, wzmocnienie ścięgien i mięśni ud, ale wszystko na nic – ból nawraca. Czy oznacza to, że masz kolana do wymiany i powinieneś zrezygnować z biegania? Niekoniecznie. Źródło problemu tkwi w kręgosłupie, który nie musi nawet sprawiać ci dolegliwości: to określona jego wada skutkuje jakimiś przykurczami, w wyniku których źle ustawiasz nogi i przeciążasz kolana. Jeżeli wzmocnisz mięśnie posturalne, stosunkowo szybko wrócisz do biegania. Jeżeli nie – po kilku latach ból kolan będziesz odczuwał nawet podczas chodzenia, a dodatkowo mogą pojawić się kolejne dolegliwości – mówi Paweł Mączyński.

Podsumowanie

Kontuzja

 

Na pewno bieganie z kontuzją nie polepszy naszego wyniku na zawodach, a nawet może być powodem dłuższej przerwy treningowej. Systematyczne dociążanie danej partii ciała, która w dodatku jest osłabiona, w efekcie końcowym może spowodować poważniejszy problem. Warto zapamiętać, że wyznacznikiem tego, czy coś dzieje się z naszym organizmem jest ból. To on jest swego rodzaju sygnałem, na który trzeba zwrócić uwagę. Jego pojawienie się może świadczyć o tym, że trening nie jest akceptowalny przez nasz organizm i powinniśmy spojrzeć na całokształt tego, co robimy i jak biegamy. Dobrym sposobem będzie kilkudniowa przerwa w bieganiu i wzmocnienie organizmu. Jeśli w dalszym ciągu będziemy odczuwać dyskomfort, należy zwrócić się z tym problemem do odpowiedniego specjalisty.

 

Paweł Mączyński

 

Mgr Paweł Mączyński – jest jednym z założycieli Centrum Zdrowego Ciała – Klubu Treningu Personalnego. Absolwent AWF w Warszawie, zawodnik klasy mistrzowskiej w dziesięcioboju, wielokrotny reprezentant kraju i medalista mistrzostw Polski. Trener lekkiej atletyki i kulturystyki, z wieloletnim doświadczeniem w prowadzeniu treningów personalnych. Wykładowca kursów na Trenera Personalnego. Twórca wielu programów treningowych dla osób otyłych, z nadwagą, a także związanych z profilaktyką kręgosłupa. Organizator obozów i wyjazdów szkoleniowych („Zdrowy kręgosłup”, „Chudnij zdrowo”). Ukończył również kursy masażysty I i II stopnia oraz terapii manualnej.

 

Centrum Zdrowego Ciała – studio treningów personalnych, mistrza olimpijskiego Tomasza Majewskiego. Klub oferuje komfortowe warunki do aktywności ruchowej, poprawy kondycji fizycznej i uzyskania atrakcyjnej sylwetki. Profesjonalny personel o najwyższych kwalifikacjach zawodowych.

 

6 odpowiedzi na “Bieganie z kontuzją. Czy warto, kiedy odpuścić?”

  1. Sprinter 29 napisał(a):

    100% zgodności z autorem komentarza. Jak już ma się tendencję do łapania kontuzji to klapa. Niesamowicie ciężko się wyleczyć, bo gdy jest juz dobrze, a mamy własnie predyspozycje do złego lądowania, poruszania się (ogolnie morotyki ruchu), to już klops. Ciągle będziemy wracaj w to samo miejsce. Nieslychanie ciężko wyuczyć się prawidlowego zachowania. Pozdrawiam, Emil.

  2. Robert RW napisał(a):

    prawdziwy biegacz przynajmniej raz odniosl kontuzje 😉

  3. Karol napisał(a):

    Niestety kontuzja kolana zakończyła moją przygodę ze sportem, z bieganiem, z uczeszczaniem na silownie. Dwie. Operacje za soba rowniez nie rozwiazaly tego problemu. Ni zalamuje sie. Realizuje sie jako dopingujacy innych 🙂

  4. Magda napisał(a):

    Prawda.. W takim momentach śpiewam sobie: „trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym…” Niestety właśnie musiałam przyśpieszyć o tydzień zakończenie sezonu, mimo że tak zależało mi na maraton eiw Srebrnej Górze 19.11 🙁 No ale… kontuzja nie wybiera 🙁

  5. marcin napisał(a):

    Witam,
    Mam kontuzje mięśni skośnych i prostych brzucha. Boli podbrzusze po przebiegnięciu 5-10 km. A także przy wykrokach, climbersach, nożycach. USG brzuch nic nie wykazało.
    Smaruję ketonalem, mobilatem, końska mascią, brałęm diclac, nośpę, naproxen w tabletkach, ale nic nie odpuszcza. Dalej trenuję, ale mi to przeszkadza.
    Czy ktoś może coś poradzić? jakieś ćwiczenia? czy ktoś miał podobny przypadek i jak się to rehabilituje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Przeczytaj również

Polar A360 czyli opaska fitness z pulsometrem – test sprzętu

Polar A360 to opaska fitness do śledzenia całodniowej aktywności fizycznej. Pomiar tętna z nadgarstka, wodoodporność, ciekawy design i spora cena. Tym razem bierzemy na testy opaskę fitness A360 czyli najnowszy produkt od firmy Polar.  (więcej…)