dieta przed maratonem
Tego absolutnie nie jedz przed bieganiem. Uważaj szczególnie przed maratonem

polecane

Tego absolutnie nie jedz przed bieganiem. Uważaj szczególnie przed maratonem

Julia Korzej
17 października, 2025
Dieta

Maraton to nie tylko dystans, który trzeba przebiec. To przede wszystkim długie tygodnie przygotowań, podczas których organizm musi się przystosować do wysiłku. Jeśli na dniach startujesz w maratonie, to właśnie teraz zaczyna się jeden z najważniejszych etapów przygotowań. Większość początkujących biegaczy skupia się na kwestiach okołotreningowych, ale zapomina o jednej kluczowej rzeczy. To, co zjesz w ostatnich godzinach przed zawodami, może zadecydować o tym, czy dobiegniesz bezproblemowo do mety, czy będziesz walczył z problemami żołądkowymi, gdzieś na trasie.

dieta przed maratonem

Organizm w ciągu maratonu zużywa ogromne ilości energii. Wiele produktów, które są zdrowe na co dzień, może stać się największym wrogiem podczas maratonu. Układ pokarmowy podczas intensywnego wysiłku działa zupełnie inaczej niż w spoczynku. Krew zostaje przekierowana do mięśni, przez co trawienie znacznie zwalnia i staje się mniej efektywne. Kiedy biegniesz przez kilka godzin, każdy problem z trawieniem może przerodzić się w katastrofę. Ból brzucha, mdłości czy konieczność szukania toalety w trakcie biegu to sytuacje, których absolutnie chcesz uniknąć. Dlatego właśnie te ostatnie dni przed startem są czasem na przemyślane decyzje żywieniowe, a nie na eksperymenty.

Błonnik jest wrogiem

W normalnych warunkach błonnik pokarmowy to podstawa zdrowej diety. Wspiera pracę jelit, pomaga regulować poziom cukru we krwi i daje uczucie sytości. Jednak na 1-2 dni przed maratonem musisz o nim zapomnieć. Produkty bogate w błonnik, takie jak pełnoziarniste pieczywo, brązowy ryż, kasze czy warzywa strączkowe, powodują zwiększoną pracę układu pokarmowego. Jelita muszą wykonać znacznie więcej pracy, żeby je przetworzyć, co podczas biegu może prowadzić do wzdęć, skurczów i ogólnego dyskomfortu.

Fasola, groch, soczewica czy ciecierzyca to produkty szczególnie niebezpieczne. Mogą fermentować w jelitach nawet przez kilkadziesiąt godzin po spożyciu, wytwarzając gazy i powodując uczucie ciężkości. Nawet jeśli na co dzień doskonale je tolerujesz, podczas maratonu organizm może zareagować zupełnie inaczej. Warzywa kapustne, brokuły czy kalafior działają podobnie i również powinny zniknąć z menu.

Owoce bogate w błonnik, takie jak gruszki, śliwki czy maliny, również mogą sprawić problemy. Choć są źródłem cennych witamin i węglowodanów, ich wpływ na jelita przeważa nad korzyściami w tym konkretnym momencie. Lepiej sięgnąć po owoce łatwiej strawne, takie jak banany czy gotowane jabłka bez skórki, które zapewnią energię bez ryzyka komplikacji.

dieta przed maratonem

Tłuste potrawy spowalniają

Tłuszcz to składnik odżywczy, który trawi się najdłużej. Podczas gdy węglowodany zaczynają być wchłaniane już w jamie ustnej, a białka w żołądku, tłuszcz wymaga skomplikowanych procesów w jelicie cienkim. Potrawa bogata w tłuszcz może pozostawać w żołądku nawet przez sześć do ośmiu godzin. Wyobraź sobie, że zaczynasz maraton z pełnym żołądkiem, w którym cały czas trawi się wczorajszy obiad.

Smażone potrawy, takie jak frytki, kotlety schabowe czy nuggetsy, to absolutne tabu. Podczas smażenia na głębokim tłuszczu produkty wchłaniają ogromne ilości oleju, który będzie obciążał układ trawienny. Dodatkowo tego typu jedzenie często zawiera substancje powstające podczas obróbki termicznej w wysokiej temperaturze, które mogą dodatkowo drażnić żołądek. Produkty typu fast food, mimo że kuszące i szybkie w przygotowaniu, są najgorszym możliwym wyborem.

Nie chodzi tylko o oczywiste źródła tłuszczu, jak chipsy czy frytki. Nawet z pozoru zdrowe produkty mogą być pułapką. Awokado, orzechy, nasiona czy masło orzechowe zawierają zdrowe tłuszcze, ale w tym konkretnym przypadku mogą zaszkodzić. Jeśli jesz kanapkę z masłem orzechowym przed snem, to podczas maratonu wciąż może ona dawać o sobie znać. Sery żółte, tłuste mięsa czy sosy na bazie majonezu również powinny zostać wyeliminowane z menu.

Produkty mleczne mogą zaskoczyć

Laktoza to cukier mleczny, który dla wielu osób stanowi duży problem trawienia. Co ciekawe, nietolerancja laktozy może objawiać się w bardzo różnym stopniu, w zależności od okoliczności. Możesz normalnie pić mleko na co dzień i nie odczuwać żadnych dolegliwości, ale w stresie związanym z pierwszym maratonem i pod wpływem intensywnego wysiłku organizm może zareagować zupełnie inaczej. Nawet osoby, które nie mają zdiagnozowanej nietolerancji laktozy, mogą doświadczyć problemów trawiennych po spożyciu nabiału tuż przed wysiłkiem.

Mleko, zwłaszcza pełnotłuste, jogurty czy kefiry mogą powodować wzdęcia i biegunkę. Sery, szczególnie te dojrzałe i pleśniowe, mogą leżeć w żołądku jak kamień. Wielu biegaczy-amatorów popełnia błąd jedząc pizzę wieczorem przed maratonem, myśląc, że węglowodany z ciasta dadzą im energię. Problem w tym, że ser na pizzy może zrujnować cały efekt i sprawić, że następnego dnia będziesz żałował tej decyzji.

Masło w niewielkich ilościach zazwyczaj nie stanowi problemu, ale produkty takie jak śmietana, lody czy serniki to duże obciążenie dla układu pokarmowego. Jeśli koniecznie chcesz wprowadzić nabiał do swojej diety przedmaratonskiej, wybierz produkty bezlaktozowe lub fermentowane, które są łatwiejsze w trawieniu. Pamiętaj jednak, że nawet one mogą nie być idealnym rozwiązaniem na te ostatnie 48 godzin.

Ostre przyprawy i egzotyczne potrawy to ryzyko

Chili, pieprz cayenne, sos tabasco czy curry to przyprawy, które pobudzają układ trawienny i przyspieszają metabolizm. W normalnych warunkach może to być korzystne, ale przed maratonem chcesz, żeby żołądek był spokojny i przewidywalny. Ostre przyprawy zwiększają wydzielanie kwasu solnego w żołądku, co może prowadzić do zgagi i pieczenia, szczególnie podczas biegu, kiedy treść żołądkowa może podnosić się ku górze.

Kuchnia azjatycka, meksykańska czy indyjska często wykorzystuje intensywne przyprawy i kombinacje składników, których organizm może nie znać. To nie jest czas na odkrywanie nowych smaków czy testowanie restauracji, którą zawsze chciałeś odwiedzić. Nawet jeśli uwielbiasz ostrą kuchnię i jesz ją regularnie, tuż przed maratonem intensywność wysiłku może sprawić, że żołądek zareaguje inaczej niż zwykle.

Czosnek i cebula, choć nie są ostre w tradycyjnym rozumieniu, również mogą powodować problemy. Zawierają związki siarki, które u niektórych osób fermentują w jelitach i powodują nieprzyjemne gazy. Jeśli zjesz wieczorem potrawę bogatą w czosnek, możesz odczuwać jej skutki nawet następnego dnia podczas zawodów. Dodatkowo te produkty mogą wpływać na zapach potu, co podczas wielogodzinnego wysiłku nie jest przyjemne ani dla ciebie, ani dla innych biegaczy.

Alkohol to jeden z najgorszych wyborów

Wielu biegaczy myśli, że jedno piwo wieczorem przed maratonem pomoże się zrelaksować i lepiej zasnąć. Alkohol ma działanie odwadniające, ponieważ jest metabolizowany w wątrobie z udziałem dużych ilości wody. Każdy gram alkoholu wymaga dodatkowej pracy organizmu i zwiększa produkcję moczu, co prowadzi do utraty płynów i elektrolitów. Nawet niewielka ilość alkoholu wpływa na jakość snu.

Choć możesz szybciej zasnąć, faza głębokiego snu REM będzie krótsza i mniej regenerująca. Twój organizm zamiast odpoczywać i gromadzić siły przed wielkim wyzwaniem, będzie zajęty metabolizowaniem alkoholu i próbą przywrócenia równowagi. Obudzisz się zmęczony, prawdopodobnie z bólem głowy i z niedoborem wody w organizmie.

Alkohol wpływa również na magazynowanie glikogenu w mięśniach. Proces ten jest kluczowy w ostatnich dniach przed maratonem, kiedy starasz się zgromadzić maksymalne zapasy energii. Wątroba, która powinna koncentrować się na produkcji i składowaniu glikogenu, jest zajęta rozkładem alkoholu, co bezpośrednio odbija się na rezerwach energetycznych. Nawet niewielka ilość alkoholu może zaburzyć ten proces na kilkanaście godzin.

Słodycze i przetworzone produkty cukrowe

Batony czekoladowe, ciastka, cukierki czy słodkie napoje gazowane dają szybki zastrzyk energii, ale po nim następuje gwałtowny spadek poziomu cukru we krwi. Zaczynasz maraton z poziomu energetycznego, który szybko spada, zanim jeszcze dobiegłeś do połowy trasy. Produkty bogate w prosty cukier powodują gwałtowny wzrost insuliny we krwi. Ta z kolei błyskawicznie obniża poziom glukozy, wysyłając ją do komórek.

Problem w tym, że w dłuższej perspektywie zostaniesz z niedoborem energii i uczuciem zmęczenia. Dodatkowo wysokie stężenie cukru w przewodzie pokarmowym może powodować zatrzymywanie wody w jelitach, co prowadzi do skurczów i biegunki.

Słodzone napoje, takie jak coca-cola, sok pomarańczowy czy napoje energetyczne, zawierają ogromne ilości cukru w płynnej formie, która bardzo szybko wchłania się do krwi. Choć podczas samego maratonu czasem sięga się po colę na punktach odżywczych, w dni przed startem lepiej unikać tego typu produktów. Twój organizm powinien być przyzwyczajony do stabilnych poziomów cukru we krwi, a nie do huśtawki glikemicznej.

dieta przed maratonem

Produkty wywołujące alergie i nietolerancje

Każdy organizm jest inny i każdy ma swoje indywidualne reakcje na różne produkty. Jeśli wiesz, że masz alergię na konkretny składnik lub nietolerancję pokarmową, to oczywiste, że powinieneś go unikać. Problem w tym, że stres związany z pierwszym maratonem może ujawnić ukryte nietolerancje, o których wcześniej nie miałeś pojęcia. Twój układ odpornościowy w stanie stresu działa inaczej i może reagować na substancje, które wcześniej nie sprawiały problemów.

Gluten, choć nie jest problemem dla wszystkich, może powodować wzdęcia i dyskomfort u osób wrażliwych. Nawet jeśli nie masz celiakii, możesz mieć tak zwaną nadwrażliwość na gluten, która objawia się głównie podczas stresu czy wysiłku fizycznego. W ostatnich dniach przed maratonem lepiej ograniczyć produkty zawierające gluten lub wybrać ich bezglutenowe odpowiedniki, żeby zminimalizować ryzyko.

Sztuczne słodziki, konserwanty i barwniki to substancje, które mogą drażnić jelita i powodować reakcje alergiczne. Wiele gotowych produktów, takich jak jogurty owocowe, napoje sportowe czy batony energetyczne, zawiera te dodatki. Czytaj etykiety i wybieraj produkty możliwie najbardziej naturalne.

Nawodnienie jest równie ważne

Woda to podstawa, ale nie możesz przesadzić. W ostatnich dniach przed maratonem pij regularnie, małymi łykami przez cały dzień. Twój mocz powinien być jasnożółty, to znaczy, że jesteś odpowiednio nawodniony. Jeśli jest bezbarwny, pijesz za dużo, a jeśli ciemnożółty, to za mało.

Napoje izotoniczne mogą być pomocne, ale wybieraj te o prostym składzie, bez zbędnych dodatków. Możesz również przygotować własny napój izotoniczny, dodając szczyptę soli i łyżeczkę miodu do wody z sokiem cytrynowym. To da ci elektrolity potrzebne do utrzymania równowagi płynów bez ryzyka nietolerancji na sztuczne składniki. Unikaj napojów gazowanych, bo gaz może powodować wzdęcia i uczucie pełności w żołądku.

Ostatni posiłek przed startem

Śniadanie w dniu maratonu powinno być zjedzone co najmniej trzy godziny przed startem. To twoja ostatnia szansa na uzupełnienie rezerw energii, ale jednocześnie nie możesz sobie pozwolić na żaden ryzykowny ruch. Klasyczny wybór to owsianka na wodzie z bananem i łyżką miodu albo białe tosty z dżemem. Unikaj masła, sera czy wędlin, które mogą leżeć w żołądku.

Porcja powinna być umiarkowana, około 300 do 400 kcal. To wystarczy, żeby dostarczyć energii, ale nie jest na tyle dużo, żeby powodować uczucie ciężkości. Nie eksperymentuj z nowymi produktami, jedz dokładnie to, co już wcześniej próbowałeś przed wybieganiami. Jeśli nigdy nie jadłeś owsianki przed biegiem, to dzień maratonu nie jest odpowiednim momentem, żeby zacząć.

Po śniadaniu możesz jeszcze pić wodę, ale ogranicz ilość płynów na godzinę przed startem. Chcesz być nawodniony, ale nie chcesz szukać toalety zaraz po starcie zawodów. Niewielka ilość napoju izonicznego na pół godziny przed biegiem może dać ci ostatni zastrzyk energii i elektrolitów. Niektórzy biegacze sięgają po żel energetyczny tuż przed startem, ale jeśli nigdy tego nie robiłeś na treningach, lepiej odpuść.

Podsumowanie ostatnich przygotowań

Te dni przed maratonem to czas na spokój i przewidywalność. Twój układ pokarmowy musi być w najlepszej formie, a to oznacza unikanie wszystkiego, co może go rozstroić lub przeciążyć. Trzymaj się prostych, sprawdzonych produktów, jedz mniejsze posiłki częściej niż duże obfite dania i obserwuj reakcje swojego organizmu. Każdy organizm jest inny, więc jeśli coś budzi twój niepokój, lepiej tego nie jeść.

Pamiętaj też, że te zasady dotyczą ostatnich dni przed udziałem w maratonie, ale to nie znaczy, że wcześniej mogłeś jeść bez ograniczeń. Cały tydzień przed maratonem powinien być czasem stabilnej, sprawdzonej diety. Im bardziej przewidywalnie będziesz się odżywiał, tym większa szansa, że organizm nie sprawi ci żadnej niespodzianki.

Możesz mieć za sobą najlepszy trening świata, ale jeśli zjesz niewłaściwe rzeczy tuż przed startem, możesz zaprzepaścić całe miesiące przygotowań. Zachowaj zdrowy rozsądek, słuchaj swojego organizmu i nie ulegaj pokusom.

polecane

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Kamera sportowa do 1000 zł. Jaki sprzęt można kupić w tej cenie?

Jaka kamera sportowa do 1000 zł będzie strzałem w dziesiątkę? Czy taki budżet wystarczy na zakup dobrego sprzętu? Co z funkcjonalnością kamery - 4K, stabilizacja obrazu, zdjęcia w 12 lub 16 Mpix? Czy to nazbyt wygórowane założenia, a może realne do osiągnięcia opcje? Sprawdziliśmy aktualne oferty producentów i posiadamy wszystkie odpowiedzi.  (więcej…)