bieganieuskrzydla.pl

Rzeźnicki Festiwal Biegowy 2016, to było wielkie wyzwanie

Maj 31, 2016

Tegoroczna edycja Biegu Rzeźnika była pod wieloma względami ciekawa. Po burzy związanej z przebiegiem trasy, ostatecznie zawodnicy ruszyli zmodyfikowaną, przygotowaną kilka dni przed startem. Mimo to nie zabrakło emocji i wielkich finiszów.

 

Bieg Rzeźnika

 

Bieg Rzeźnika Ultra wystartował 21 maja o godzinie 22 z Cisnej. Zawodnicy mieli do pokonania odpowiednio 100 i 140 kilometrów po częściowo zmienionej, podobnie jednak trudnej trasie. Z biegnących na dłuższy dystans 282 osób ostatecznie na mecie zameldowało się 47 zawodników. Najszybszym okazał się Tomek Komisarz z fenomenalnym czasem 18:16:15! Większość zawodników zdecydowała się na finisz na setnym kilometrze. Tu jako pierwszy nieoczekiwanie finiszował biegnący na 140 kilometrów Sebastian Białobrzeski z czasem 13:01:53. Sebastian, zgłoszony na dłuższy dystans, skorzystał z zapisu regulaminowego o możliwości wcześniejszego zakończenia biegu na mecie setki. Tym bardziej jest to niesamowite, iż jako Ultra 140 km zameldował się na mecie blisko 40 minut przed następnym biegaczem Łukaszem Hryniów.

 

Bieg Rzeźnika

 

W poniedziałek 23 maja o godzinie 5:00 startem w Komańczy rozpoczął się cykl Rzeźnik na Raty – etapówka, podczas której przez kolejne trzy dni zawodnicy pokonywali trasę klasycznego Biegu Rzeźnika. Spośród 100 zawodników najszybszymi byli Artur Kaliński oraz Agnieszka Fogiel-Pawłowska. Był to jedyny bieg festiwalu przebiegający po tradycyjnej trasie przez Połoniny.

 

27 maja o godzinie 3 rano wystartował XIII Bieg Rzeźnika, InterRisk dla Aktywnych. Trasa wiodła przez Przełęcz Żebrak do Cisnej, stamtąd przez Jasło, Fereczatą czerwonym szlakiem do Drogi Mirka. Tu biegacze trafiali na zmienioną część biegnąc przez Paportną, Rabią Skałę szlakiem granicznym do Okrąglika i w dół do Przełęczy nad Roztokami, gdzie był zlokalizowany punkt kontrolny na 66. kilometrze. Napełniwszy bukłaki wyruszyli na ostatni etap pasmem granicznym przez Czeremin do Żubraczego, gdzie była zlokalizowana meta.

 

Bieg Rzeźnika

 

Duetem, który najszybciej pokonał całą trasę byli Piotr Hercog i Miłosz Szcześniewski, Salomon Suunto Team (8:45:24). Po nich jako drudzy wbiegli na metę Kamil Grudzień i Ilya Markov, Banda Grudnia i Markova (9:01:18), a trzeci Piotr Biernawski i Piotr Huzior, Attiq Fake Runners (9:04:07). Wśród damskich teamów najszybsze były Anna Kącka i Ewelina Matuła, Salco Sport Team (10:21:57), drugie zaś Agata Matejczuk i Ewa Ochmańska, Everrun/Spartez/Alaska (11:34:41) a trzecie Marzena Andrzejczuk i Ewa Hofman, Nie próbuj wyprzedzać (12:21:12). W mieszanych parach Agnieszka Łęcka i Tomasz Stroiński, Crossfit & Pasterka Running Team (9:45:45). Kolejne zaś: Staniewska Agnieszka i Sebastian Borowczyk, Lej mi pół (10:35:14), Sylwia Bondara i Jacek Gardener, Dżabegabega Running Team (10:54:51).

 

Warto dodać, że Rzeźnicki Festiwal Biegowy dołączył do akcji „Zabiegam o czyste góry”. Wspólnie sprzątnęliśmy bieszczadzkie szlaki. W tym roku zrezygnowaliśmy także z plastikowych kubeczków i małych opakowań na napoje. Ilość plastiku, który „produkuje” każdy bieg, jest przerażająca! Dlatego na punktach żywieniowych nie było plastikowych kubeczków. Każdy biegacz musiał mieć przy sobie swój własny, wielorazowy kubeczek do napojów.

 

Informacja prasowa / opracowanie redakcyjne / więcej na stronie biegrzeznika.pl

2 odpowiedzi na “Rzeźnicki Festiwal Biegowy 2016, to było wielkie wyzwanie”

  1. Gregor 30 napisał(a):

    Zdecydowanie za dużo było mieszania się w sprawy biegaczy zewnętrznych instytucji. Nie powinno do tego dochodzić, że ktos kto nie ma bladego pojęcia o tym sporcie ingeruje w cokolwiek z tym związane. Jakaś masakra. Brawa dla organizatora że stanął na wysokości zadania i dostarczył biegaczom wiele frajdy i endorfin 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Przeczytaj również

Ból kolana. O faktach i mitach opowiada trener personalny

Ból kolana może nieoczekiwanie pokrzyżować plany każdego biegacza - zarówno amatora, jak i profesjonalisty. Pomimo tego, że kolano zostało doskonale stworzone przez naturę do wykonywania swojej pracy, jednak spora liczba biegających osób odczuwa ból w jego okolicach. O tym wszystkim, co może się wydarzyć opowiada Witold Gluck, trener personalny w klinice rehabilitacyjnej Columna Medica, maratończyk i triathlonista. (więcej…)