Polar Vantage V2, Garmin Forerunner 745 i Garmin Venu Sq – dokładny pomiar tętna?

Listopad 19, 2020

Trafiły w moje ręce trzy ciekawe urządzenia – Polar Vantage V2, Garmin Forerunner 745 i Garmin Venu Sq. Multisportowy zegarek GPS marki Polar to nowy flagowiec tego producenta, następca Polar Vantage V z 2018 roku. Garmin Forerunner 745 to zegarek GPS przeznaczony dla biegaczy i triatlonistów, którzy potrzebują szczegółowych statystyk i wskazówek treningowych, a także funkcji smartwatcha. Garmin Venu Sq jest urządzeniem, które ma zachęcać do aktywności fizycznej – świetnie łączy monitorowanie zdrowia z funkcjami treningowymi. Każdy z tych zegarków posiada nadgarstkowy pomiar tętna. Jak sprawdza się ta funkcja podczas biegania? Czy optyczny pomiar tętna na nadgarstku zachowuje dokładność podczas interwałów? Żeby odpowiedzieć na powyższe pytania należy sięgnąć po interaktywne wykresy.

Interaktywne wykresy, które są moim autorskim pomysłem, zawierają informacje o wartościach zarejestrowanego tętna podczas aktywności fizycznej. Poszczególne dane można przybliżać, wystarczy zaznaczyć obszar myszką. Jeśli kursor zbliżymy do danego miejsca na wykresie, zostanie wyświetlony dokładny wynik uzyskany podczas testów dla urządzenia lub kilku urządzeń.

Aby sprawdzić trzy zegarki potrzebowałem zabrać na kilka treningów jeszcze dwa dodatkowe urządzenia po to, żeby otrzymać solidną bazę materiału, który w późniejszym czasie odpowie mi na pytania dotyczące dokładności wszystkich urządzeń. Powiem szczerze, że do tej pory nie zdarzyło mi się, abym w trakcie jednego treningu korzystał z 5 urządzeń. W tym przypadku zrobiłem to aż kilkanaście razy. Po przeprowadzeniu treningów stwierdzam, że jest to maksymalna ilość zegarków jaką jestem w stanie obsłużyć podczas biegu – obserwować ich wskazania, wyciągać wnioski i zachować względy komfort. W trakcie każdego z biegów, cztery zegarki zapięte były przy moich nadgarstkach, a piąty – Polar Vantage M – służył mi wyłącznie do rejestracji tętna z klatki piersiowej (pas HR). Zegarek Vantage M miałem zapięty na pasku z przodu plecaka, aby podglądać jego wskazania (dane były punktem odniesienia) i w ten sposób utrzymywałem kontrolę nad całym procesem testów. Po dwa zegarki zapięte na lewej, jak i prawej ręce, a piąty z przodu na plecaku. Dobry patent, z którego będę korzystać częściej (uśmiech). Zapraszam do zapoznania się z wynikami oraz moimi wnioskami po przeprowadzeniu ciekawych biegów.

Sprzęt:
Polar Vantage V2 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Garmin Forerunner 745 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Polar Vantage M – pomiar z pasa HR (Polar H10), klatka piersiowa, zegarek na plecaku
Polar Grit X – pomiar z nadgarstka, prawa ręka
Garmin Venu Sq – pomiar z nadgarstka, prawa ręka

Pierwszy pokazowy trening to prawie 40-minutowa sesja, która tylko w drugiej połowie jest ciekawa, ale omawianie zacznę od pierwszej minuty sesji. Przypominam, że w tym przypadku i każdym kolejnym kolorem niebieskim oznaczone jest tętno z pasa HR zapiętego na klatce piersiowej. Początek treningu wygląda bardzo dobrze dla wszystkich czterech urządzeń. Zegarki równo uchwyciły moment znaczonego wzrostu tętna, z poziomu 80 uderzeń do wartości około 140. Przez 20 minut biegu nie wydarzyło się nic niezwykłego, co jest na plus dla Polar Vantage V2, Garmin Forerunner 745 i Garmin Venu Sq. Również dla wcześniej recenzowanego modelu Polar Grit X, który przechodził już tego rodzaju testy.

W drugiej części biegu wykonałem kilka lekkich przyspieszeń tempa, które przeplatałem spokojniejszymi odcinkami. Akcenty nie były podyktowane żadnym planem, był to swobodny trening. Dwa zegarki – Polar Grit X i Garmin Forerinner 745 – trzymały się bardzo blisko siebie i wskazań z klatki piersiowej – brawo! Przez większą część czasu Polar Vantage V2 i Garmin Venu Sq wskazywały bliskie wartości tętna z klatki piersiowej, ale niekiedy delikatnie odstawały. W jednym miejscu Garmin Venu Sq odskoczył o około 10 uderzeń od prawidłowego tętna. Z kolei Polar Vantage V2 takich momentów zanotował o dwa więcej – łącznie 3. Momenty są bardzo krótkie, trwają przez około 5-7 sekund, i podczas biegu nie było możliwości ich wychwycić gołym okiem. Generalnie rzecz ujmując, wszystkie sprawdzane zegarki wykazały się dobrą lub znakomitą dokładnością. W tej próbie najlepiej poradziły sobie modele Garmin Forerunner 745 i Polar Grit X.

Sprzęt:
Polar Vantage V2 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Polar Grit X – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Garmin Forerunner 745 – pomiar z nadgarstka, prawa ręka
Garmin Venu Sq – pomiar z nadgarstka, prawa ręka
Polar Vantage M – pomiar z pasa HR (Polar H10), klatka piersiowa, zegarek na plecaku

Drugi przykład jest znacznie ciekawszy. Początek sesji jest dynamiczny i widać, że Polar Grit X i Polar Vantage V2 wystrzeliły trochę przed szereg, ale szybko doskoczyły do prawidłowych wartości tętna z klatki piersiowej. Przy 120 uderzeniach na minutę wszystkie zegarki wykazywały identyczne wartości, które utrzymywały się przez 33 minuty. W 25 minucie i 10 sekundzie treningu widać, jak wskazania z pasa HR (zegarek Polar Vantage M) odkleja się od pozostałych urządzeń, co wygląda mało naturalnie. Być może wtedy gmerałem coś pod bluzką czy w plecaku lub robiłem coś innego. Nie mogę sobie tego momentu przypomnieć. W każdy razie odklejenie się trwa jedynie przez kilka sekund. Od 1 do 33 minuty sesja wygląda rewelacyjnie pod kątem oceny dokładności zegarków Polar Vantage V2, Grit X, Forerunner 745 i Garmin Venu Sq. Moje chapeau bas dla producentów. W drugiej połowie sesji warto wspomnieć tylko o urządzeniu Polar Vantage V2, któremu przytrafiło się kilka delikatnie gorszych momentów. Dokładnie w 5 miejscach wskazania tętna trochę odeszły od poprawnych – na nie więcej niż 5 uderzeń. Nie jest to coś strasznego, ale na tle pozostałych pracujących urządzeń łatwo zauważyć te momenty. Głębsza analiza nastąpi w dalszej części materiału. Ogólnie, poza nielicznymi momentami, urządzenia zdają się pracować bardzo dokładnie!

Sprzęt:
Polar Vantage V2 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Garmin Forerunner 745 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Polar Vantage M – pomiar z pasa HR (Polar H10), klatka piersiowa, zegarek na plecaku
Polar Grit X – pomiar z nadgarstka, prawa ręka
Garmin Venu Sq – pomiar z nadgarstka, prawa ręka

Trzeci przykład. Sesja interesująca ze względu na wskazania zegarka Polar Vantage V2 oraz reszty modeli. Zacznę od omówienia wspomnianej „reszty”, czyli zegarków Forerunner 745, Venu Sq, Grit X. Trzy wymienione zegarki wykazały się niezwykłą dokładnością. Zarówno start, środek, jak i koniec sesji wyglądają świetnie. Jest to sesja utrzymana głównie pomiędzy wartościami tętna od 135 do 160 uderzeń na minutę. W tym przedziale zegarki perfekcyjnie odwzorowały tętno jakie było na klatce piersiowej. Podoba mi się szczególnie koniec tej sesji, ponieważ podczas dwóch mocniejszych akcentów wszystkie zegarki – łącznie z Polar Vantage V2 – zaprezentowały się z jak najlepszej strony. Zegarki wykazały prawidłowy, dynamiczny wzrost tętna podczas pierwszego akcentu w okolicach 36-minuty oraz późniejszy spadek wartości tętna i kolejny wzrost. Od wartości około 175 uderzeń tempo biegu znacznie spadło, co przełożyło się również na dynamiczną zmianę wartości tętna. Zegarki uchwyciły to znakomicie. Wrócę teraz do zegarka Polar Vantage V2. W 12 miejscach widać różnice podczas pomiaru tętna, a wartością tętna z klatki piersiowej. Odstępstwa są krótkie, szybko znikają. Co najważniejsze, trwają przez krótki czas – to jest naprawdę istotne. Podczas wielu wcześniejszych sesji z innymi zegarkami GPS (we wcześniejszych latach pracy), widziałem już podobne zachowania. Teraz tyle, więcej będzie w podsumowaniu.

Sprzęt:
Garmin Forerunner 745 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Polar Vantage V2 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Polar Vantage M – pomiar z pasa HR (Polar H10), klatka piersiowa, zegarek na plecaku
Polar Grit X – pomiar z nadgarstka, prawa ręka
Garmin Venu Sq – pomiar z nadgarstka, prawa ręka

Czas na spokojniejsza sesję, w której wykonałem jedynie cztery trochę bardziej intensywne przebieżki. W czasie pierwszych dwóch minut biegu Polar Grit X wystrzelił mocniej niż pozostałe zegarki, ale szybko doskoczył do pozostałych. Po 20 minutach luźnego treningu czas na trzy akcenty. Od razu daje się zauważyć niebieską linię wskazującą tętno z klatki piersiowej (zegarek Polar Vantage M), więc z łatwością widać, że cztery pozostałe zegarki trochę odeszły od poprawnego tętna. W ciągu 3 minut różnica na wyświetlaczach wszystkich modeli wynosiła około 5 uderzeń na minutę. W zasadzie patrząc dalej, gdy spokojnie przyspieszałem i osiągnąłem wartość prawie 180 uderzeń, cały czas widać lekkie różnice w działaniu zegarków. Natomiast podoba mi się to, że po osiągnięciu maksymalnego tętna wszystkie modele poprawnie uchwyciły systematycznie obniżającą się jego wartość, od 180 do prawie 120 uderzeń. Elegancko to wygląda. Żeby podsumować wyniki z tej sesji należy powiedzieć, że w zdecydowanej większości czasu cztery zegarki działały bardzo dokładnie i umożliwiały mi opieranie treningu o wskazania zaprezentowane na ich wyświetlaczach. Nie pojawiły się większe odstępstwa w żadnym sprzęcie.

Sprzęt:
Garmin Forerunner 745 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Polar Vantage V2 – pomiar z nadgarstka, lewa ręka
Polar Vantage M – pomiar z pasa HR (Polar H10), klatka piersiowa, zegarek na plecaku
Polar Grit X – pomiar z nadgarstka, prawa ręka
Garmin Venu Sq – pomiar z nadgarstka, prawa ręka

Ostatnia z moim przykładowych sesji. Napiszę krótko i od razu przejdę do podsumowania całości. Wyszedł z tego kolejny fajny przykład. Względem zegarka Polar Vantage V2 można się przyczepić tylko do 14 minuty treningu, gdzie przez chwilę sprzęt pokazywał trochę wyższe tętno niż pozostałe urządzenia. Z kolei Garmin Forerunner 745 zaliczył gorszy moment od 17 do 18 minuty tego treningu. W tym czasie widać, że wykazywał niekiedy o 7 uderzeń więcej od wartości tętna na klatce piersiowej. W zasadzie to tyle. Reszta sesji wyszła bardzo dobrze. Dwa wspomniane incydenty – jeden dla Polar Vantage V2, i jeden dla Forerunner 745 to drobnostki.

Podsumowanie. Muszę powiedzieć, że jestem zaskoczony wszystkimi urządzeniami. Polar Vantage V2, Garmin Forerunner 745, Polar Grit X i Garmin Venu Sq zaprezentowały się naprawdę z bardzo dobrej strony. Najnowszy flagowiec marki Polar – Vantage V2 tylko w drugim i trzecim treningu miewał gorsze chwile, ale na całe szczęście były one krótkie i z niedużym odstępstwem od prawidłowego tętna. Dla optycznego pomiaru tętna nie jest to coś niezwykłego, zdarza się. Cieszę się, że były to bardziej incydenty, niż powtarzające się zdarzenia. Garmin Forerunner 745 i Garmin Venu Sq na palcach jednej ręki zaliczyły lekkie odstępstwa, ale mimo wszystko gorsza dokładność w pomiarze tętna również się tutaj pojawiła. Venu Sq w pierwszym przykładzie bardziej poszalał, później już uspokoił swoje zapędy i pomimo tego, że jest to „bardziej smartwatch”, to cechuje się naprawdę dokładnym pomiarem tętna. Garmin Forerunner 745, czyli zegarek dla biegaczy i triathlonistów również zapadnie mi w pamięć dzięki rzetelnym danym o tętnie. Jednego zwycięzcy – najbardziej dokładnego nie wskażę, bo w moim odczuciu takiego nie ma. Wszystkie urządzenia w zdecydowanej większości sesji trzymały się jak przyklejone tętna z klatki piersiowej, co bardzo mnie cieszy. Pod względem dokładności polecam więc wszystkie powyższe urządzenia. Wkrótce pojawią się obszerne recenzje tych zegarków! Śledźcie nasz kanał na YouTube i profil Facebook.