bieganieuskrzydla.pl

Polar Vantage M – jak dokładny jest pomiar tętna?

Jak dokładnie działa najnowsza technologia optycznego pomiaru tętna w zegarku Polar Vantage M? Czy faktycznie jest to jeszcze skuteczniejsza metoda, która odsunie w cień konkurencję? Czy nowe jest wrogiem dobrego? Uzyskanie odpowiedzi na postawione wyżej pytania nie jest wcale łatwe. Wymaga przeprowadzenia wielu specyficznych treningów, podczas których należy zgromadzić dane pomiaru tętna z urządzeń, które pracowały w tym samym czasie, na jednej osobie. Do tego celu wykorzystamy interaktywne wykresy, które są naszym autorskim pomysłem i zawierają informacje o wartościach zarejestrowanego tętna podczas aktywności fizycznej. Poszczególne dane można przybliżać, wystarczy zaznaczyć obszar myszką. Jeśli kursor zbliżymy do danego miejsca na wykresie, zostanie wyświetlony dokładny wynik uzyskany podczas testów dla tego urządzenia. Do jednego testu używaliśmy kilku różnych urządzeń po to, aby jeszcze bardziej wnikliwie zbadać dokładność nowej technologii pomiaru, którą marka Polar nazywa Precision Prime. Z poniższego materiału dowiecie się, jak dokładnie zegarki Polar Vantage śledzą tętno w czasie sportu. Pełny test zegarka Polar Vantage M znajduje się już na portalu, tam też można zapoznać się z moją opinią będącą podsumowaniem wniosków, jak i opiniami innych osób korzystających z tego sprzętu.

 

Sesja biegu z zegarkami Polar V800, Polar M430 i Polar Vantage M

 

Sprzęt:
Polar V800 – pomiar z pasa HR (Polar H10) – kolor pomarańczowy
Polar M430 – pomiar na nadgarstku – kolor niebieski 
Polar Vantage M – pomiar na nadgarstku – kolor zielony

 

Zacznę od omówienia dość spokojnie poprowadzonego treningu, podczas którego zaszły trzy ciekawsze zdarzenia. Pierwszym zdarzeniem jest początek sesji, kiedy to trzy urządzenia rozpoczynają swoją pracę. Na wstępie należy zaznaczyć, że jest to specyficzny moment, szczególnie w trakcie sesji od jesieni do zimy, kiedy to warunki atmosferyczne utrudniają życie elektronice sportowej. W tym czasie sprzęt mierzy się głównie z różnicą temperatury – pomiędzy mieszkaniem (lub tym miejscem, gdzie przechowujemy sprzęt), a temperaturą na zewnątrz. Niekiedy ten skok może być duży, najczęściej gdy wartość ta spada znacznie poniżej 0 stopni Celsjusza. Czujniki będące na wyposażeniu zegarka potrzebuję „aklimatyzacji”. Polar w instrukcjach obsługi sugeruje, by przed rozpoczęciem treningu sprzęt przez około 15 minut przebywał w temperaturze, w jakiej zamierzamy ćwiczyć. Biorąc ten warunek do serca, przed każdym treningiem wykonywałem rozgrzewkę na świeżym powietrzu, aby przygotować zarówno ciało, jak i sprzęt do wysiłku. To także podpowiada, że przez kilka pierwszych minut, gdy zaniedbamy adaptację, możemy się spodziewać dużych różnic i dziwnych wyników pomiaru tętna. Wracając do meritum, mamy włączone urządzenia, które rozpoczynają swoją pracę. Co się dzieje ze wskazaniami tętna? Otóż Polar M430 serwuje niezwykle bliskie odczyty do tych z klatki piersiowej. Polar V800 w tym tekście jest najbardziej precyzyjnym urządzeniem, ponieważ dzięki nadajnikowi Polar H10 śledzi dane bezpośrednio z klatki piersiowej. Oba zegarki wskazują bliskie wartości! Zaś tym, który dostaje jest Polar Vantage M, który przesadza o około 15-25 uderzeń/min. Nie jest to jeszcze problem, ponieważ po około 60 sekundach się uspokaja i wszystkie trzy urządzenia wskazują dość podobną wartość tętna w czasie biegu. W 32 minucie sesji zaszło drugie ciekawsze zdarzenie, czyli rozwiązanie się sznurówki w bucie i nagła potrzeba zatrzymania. Zegarki w dalszym ciągu pracowały i wszystkie trzy poprawnie zareagowały na ten moment. Ostatnim incydentem, a w zasadzie podzielonym na dwa mniejsze, były krótkie sprinty. Tętno z wartości 145 uderzeń/min wzrosło do około 170. W tych momentach urządzenia pracowały równo, więc wartości zarejestrowanego tętna są do siebie zbliżone. Póki co, Polar Precision Prime zachowuje się nie gorzej niż technologia w Polar M430, ale też nie lepiej. Przechodzimy do kolejnych sesji.

 

Sesja biegu z zegarkami Polar V800, Polar M430 i Polar Vantage M

 

Sprzęt:
Polar V800 – pomiar z pasa HR (Polar H10) – kolor pomarańczowy
Polar M430 – pomiar na nadgarstku – kolor niebieski
Polar Vantage M – pomiar na nadgarstku – kolor zielony

 

 

Drugi przykładowy trening to połączenie spokojnego biegu z 8 mocniejszymi akcentami. Początek sesji nie przyniósł nowych informacji, bowiem M430 i V800 pracowały identycznie. Od razu powiem, że aktualnie, spośród wszystkich wcześniejszych takich testów, to właśnie zegarek Polar M430 oferował (i nadal to robi) najbardziej zbliżone dane, do tych uzyskiwanych z napiersiowego pasa HR. W mojej opinii, która odnajduje także poparcie w wynikach testów, M430 posiada najdokładniejszy optyczny (nadgarstkowy) pomiar tętna obecny na rynku. Nie znalazłem drugiego takiego urządzenia, które śledziłoby tętno tak perfekcyjnie, jak to robi ten zegarek! Co dzieje się dalej? Przez pierwsze 19 minut treningu trzy zegarki pracowały dość równo. Natomiast cała zabawa rozpoczyna się w momencie zmian tempa biegu – interwałów lub jak kto woli, zabawy biegowej. Choć jak się okaże poniżej, prawdziwa zabawa dopiero ma nadejść (uśmiech). Generalnie, podczas tych 8 akcentów nie było źle. W takim znaczeniu, że nic mega dziwnego nie zdarzyło się z odczytami Polar Vantage M względem innych produktów fińskiej firmy. Zadziały się tylko krótkie incydenty, szczególnie w okolicach 28, 31, 36 i 38 minuty biegu. Na osi czasu widać, jak w tych momentach zegarek M serwuje większe różnice, ale tylko chwilowo. Można je nazwać krótkimi anomaliami.

 

Sesja biegu z zegarkami Polar V800, Polar M430 i Polar Vantage M

 

Sprzęt:
Polar V800 – pomiar z pasa HR (Polar H10) – kolor pomarańczowy
Polar M430 – pomiar na nadgarstku – kolor niebieski
Polar Vantage M – pomiar na nadgarstku – kolor zielony

 

 

Trzeci wykres. Początek biegu pominę, ponieważ jest identyczny, jak w dwóch poprzednich przykładach. Zacznę od najciekawszych momentów, czyli przedziałów czasowych: 10-11, 17-18, 27-28 i 38-39. Pierwszy raz wychodzą na jaw pewne zachowania, które zdarzają się podczas korzystania z technologii Polar Precision Prime obecnej w zegarkach Vantage M. Otóż niekiedy wartości wskazywane przez zegarek są inne, zupełnie inne lub diametralnie różne, od tych z pasa HR. Ten przykład obrazuje pierwszą z nich – inne. We wskazanych przedziałach na osi czasu wartości zarejestrowanego tętna z zegarka M najczęściej nie różnią się o więcej niż 10 uderzeń/min. Jest to już dużo, ale taki stan rzeczy trwa krótko, więc ogólnie rzecz biorąc, nie jest najgorzej. W dalszym ciągu bazując na informacjach o tętnie prezentowanych przez Vantage M można się opierać. Zaś w całym treningu wydarzyło się tylko jedno większe „oderwanie” wartości tętna z Vantage M względem wskazań z pasa HR. Miało to miejsce w okolicach 38 minuty, kiedy to różnica wyniosła aż 13 ud/min. Od razu przejdę do kolejnego wykresu.

 

Sesja biegu z zegarkami Polar V800, Polar M430 i Polar Vantage M

 

Sprzęt:
Polar V800 – pomiar z pasa HR (Polar H10) – kolor pomarańczowy
Polar M430 – pomiar na nadgarstku – kolor niebieski
Polar Vantage M – pomiar na nadgarstku – kolor zielony

 

 

Czwarta przykładowa sesja. Zaczyna się już wspomniana wcześniej zabawa, choć mało radosna dla Polar Vantage M. Trening podzielić można na dwie części, z których każda prezentuje się odmiennie. W pierwszej części trwające do około 33 minuty sesji, jakość pomiaru tętna zegarka M względem tych z M430 czy V800, jest OK. Zdarzają się różnice, większe lub mniejsze, ale nie są tragiczne. Jednak coś już zaczyna się klarować. W drugiej części treningu wartości tętna serwowane przez najnowszy zegarek mocno odbiegają od tych z klatki piersiowej. Model M zdecydowanie odstaje i prezentuje niekiedy odrealniony poziom tętna, gdy w tym czasie zegarek M430 spisuje się genialnie! M430 niemal przykleił się do wskazań z pasa HR. Zaś Vantage M skacze i to dość mocno, bo niekiedy nawet o 20 uderzeń/min. Zastanawiające jest to, że przez większość treningu było niemal idealnie. W tej trudniejszej części biegu, kilkukrotnie widać, że model M dochodzi do oczekiwanej jakości, ale trwa to krótko i kończy się ponownym odskoczeniem. Mówię o przedziałach czasowych: od 46 do 48 minuty oraz od 51 do 53. W między czasie dochodzi do kilku krótszych epizodów, kiedy tętno z zegarka M jest poprawne. Dalej będzie się robić już tylko ciekawiej. Czas na ostatni wykres.

 

Sesja biegu z zegarkami Polar V800, Polar M430 i Polar Vantage M

 

Sprzęt:
Polar V800 – pomiar z pasa HR (Polar H10) – kolor pomarańczowy
Polar M430 – pomiar na nadgarstku – kolor niebieski
Polar Vantage M – pomiar na nadgarstku – kolor zielony

 

Ostatni piąty wykres przedstawia skrajności. Od doskonałości, przez przeciętność, po coś odrealnionego. I tak, od 1 do 19 minuty jest perfekcyjnie na tyle, że odchylanie pomiędzy wszystkimi trzeba urządzeniami mieszczą się w przedziale 1-3 uderzenia/min, co oznacza, że jest niezwykle dobrze. Dla osoby będącej w roli sportowca, wykonującego swoją aktywność, taka praca zegarków przekłada się na dużą dozę zaufania do sprzętu. Jeśli urządzenie działa bez częstych błędów, a w kontekście pomiaru tętna gwarantuje dostęp do precyzyjnych danych, temat jest prosty. Idziemy i kupujemy dany zegarek, nawet jeśli wiąże się to ze sporym wydatkiem. W przypadku Polar Vantage M jest różnie. Patrząc na to, co dzieje się z odczytami tętna, coś jest nie halo. Przykładem jest moment od 22 do 23 minuty, kiedy wartość tętna odrywa się od pozostałych urządzeń – M430 i V800, po to, aby ponownie wrócić do perfekcji. Niestety tylko na chwilę. Od 26 minuty tętno rozmija się z już na stałe z prawidłowym odczytem. Zaś w dalszym ciągu Polar M430 nie wykazuje znaczącego pogorszenia w śledzeniu tętna, choć widać, że zwiększył się poziom różnicy pomiędzy odczytem tętna na nadgarstku a z klatki piersiowej, to jednak nie ma dużej tragedii. Około 6-8 uderzeń/min w przypadku M430 jest do przyjęcia, ponieważ mówimy tylko o nielicznych przypadkach. Negatywne zaskoczenie sprawił Polar Vantage M.

 

Czas na wyciągnięcie wniosków i przedstawienie kilku ważnych uwag dla przyszłych nabywców. Trzeba pamiętać, że 5 powyższych treningów to przykłady, które w mojej ocenie – wszystkie razem – stwarzają możliwość szerszej analizy. Testowych biegów było znacznie, znacznie więcej. Ja skupiłem się na takim przedstawieniu faktów. Od pierwszego wykresu, który obrazuje trzy urządzenia pracujące niemal identycznie, przez średnio udane sesje, a kończąc na tych nieudanych. Sugerując się tak dużą rozbieżnością wydaje mi się, że nowe algorytmy, które mają za zadanie przygotowywanie informacji o tętnie szwankują. Myślę, że nie jest to kwestia czujników, ale oprogramowania. Tym bardziej, gdy w trakcie 60 minutowej sesji zegarek mierzy tętno raz perfekcyjnie, raz mało dokładnie. Pierwszy wykres przedstawiający informacje o tętnie z trzech zegarków napawa dużym optymizmem, iż wraz z najbliższą (lub inną planowaną) aktualizacją uda się to poprawić. Aktualnie, na dzień publikacji testu, są spore dysproporcje pomiędzy sesjami. Sytuację ratuje fakt, że jest wiele momentów czy całych treningów, kiedy wskazania tętna w Polar Vantage M są (prawie) bezbłędne. Mam nadzieję, że moje przypuszczenia się potwierdzą. Jeśli coś się zmieni, i Polar wypuści aktualizację, dam znać.

 

Polar Precision Prime, nowe wrogiem starego. Po pełną recenzję Polar Vantage M zapraszam pod wskazany link.

 

 

Polar Vantage M, jak dokładny jest pomiar tętna

 

Autor: Kamil Nowak, opracowanie i zdjęcia własne