Półmaraton wolniej niż 1:20 h, a maraton nie szybciej niż 3:20 h. To moim zdaniem bardzo praktyczne zawężenie zawodników i zawodniczek, którzy w pełni skorzystają z tych butów do biegania. To model, który zapewnia komfort, wygodę i opcję stopniowego przyspieszania, gdy mamy bardzo dobry dzień do biegania. Musiałem w tym modelu trochę dłużej pobiegać, żeby dojść do jasnych wniosków. Mówię o butach On Cloudboom Max, które są moimi pierwszymi butami On. Polubiliśmy się na tyle, że wiem o nich już absolutnie wszystko. Szukasz butów do biegania? Zapraszam do obszernej recenzji.
On Cloudboom Max to buty do biegania treningowo-startowe. Dzięki maksymalnej amortyzacji, płytce Speedboard z włóknem szklanym oraz stabilnej konstrukcji model wspiera biegaczy zarówno na szybkich treningach, jak i podczas startów w zawodach, minimalizując zmęczenie i zwiększając efektywność biegu. To tylko trzy cechy, ale kryją się w nich spore możliwości tego modelu On.
W pierwszej kolejności należy doprecyzować czasy, których oczekujemy na mecie półmaratonu i maratonu. Najlepiej wykorzystamy możliwości butów i nasz potencjał, gdy półmaratonu nie robimy szybciej niż 1:20 h. Wówczas moim zdaniem w pełni skorzystamy z responsywności konstrukcji podeszwy, wagi butów i technologii Speedboard, czyli płytki zatopionej między dwoma warstwami pianki Helion HF. Po drugiej stronie powinien zaleźć się wynik, którego raczej nie powinniśmy przekroczyć. Model On Cloudboom Max nie będzie rozsądnym wyborem, gdy półmaraton planujemy ukończyć powyżej 2 h. Mamy więc 1:20 h-2 h jako przedział czasowy, w którym, jeśli biegamy, możemy wykorzystać potencjał butów i naszą dyspozycję dnia. Jeśli biegamy szybciej, lepiej wybrać jeszcze szybszy model do biegania, myślę, że już typowo startowy. Gdy zaś biegamy półmaraton wolniej niż 120 minut, lepiej sięgnąć po buty do biegania bez jakiejkolwiek płytki i być może z bardziej miękką pianką.
Dlaczego tak bardzo zależy mi na określeniu widełek czasowych? On Cloudboom Max to prawdopodobnie jeden z pierwszych modeli butów do biegania zaprojektowanych specjalnie dla osób pokonujących maraton nie wolniej niż 4 h-4:30 h. Do tej pory rynek butów biegowych przeznaczonych na zawody koncentrował się głównie na zawodnikach z elity, którzy potrzebują maksymalnej dynamiki i szybkości, często kosztem wygody. Uważam, że możemy w nich biegać także półmaratony i także tu warto pociągnąć temat widełek czasowych, skoro sam producent o nich wspomina.
On Cloudboom Max mogą być bardzo ciekawą opcją, gdy szukamy butów do biegania maratonów. Oczywiście tu pojawi się także przedział czasowy – moim zdaniem czas na mecie nie wolniejszy niż 4:00-4:30 h. Jeśli wiemy, że biegamy maratony wolniej, podobnie jak przy omawianiu półmaratonu, wybrałbym bardziej amortyzowany model i już na pewno bez jakiejkolwiek płytki. Po prostu postawiłbym na bardzo miękką, pluszową amortyzację, która zapewni komfort i miękkość podczas wielu godzin biegu.
Po drugiej stronie warto także wskazać ogranicznik czasowy. Moim zdaniem, gdy nie zakładamy, że przebiegniemy maraton szybciej niż 3:20 h, Cloudboom Max mogą być ciekawą opcją. Ponownie, jeśli celujemy w szybszy wynik na mecie, zdecydowanie uważam, że model typowo startowy byłby lepszy i pozwoliłby jeszcze bardziej uwolnić nasz potencjał, od startu do mety. Mamy więc 3:20 h-4:30 h jako przedział czasowy na maratonie, w którym, jeśli biegamy, możemy wykorzystać potencjał butów i naszą dyspozycję dnia.
Jeśli celujemy właśnie w takie widełki czasowe, zarówno podczas półmaratonu lub maratonu, On Cloudboom Max są opcją, która na pewno mocno zaznacza się na rynku butów do biegania. W pozytywnym znaczeniu tego zdania. Jest w tym bucie coś, co może się podobać i przyciągać. Nie mówię tylko o designie butów, bo faktycznie połączenie trzech kolorów – białego, zielonego i czarnego, robi niesamowite wrażenie. Teraz omówię swoje wrażenia po treningach, czyli przejdę już do szczegółowej części testu. Mam nadzieję, że póki co naprawdę Was zaciekawiłem.
Pisząc ten fragment, jestem świeżo po porannym treningu w bardzo wietrzny dzień. To, co za chwilę powiem, łączy się z treningami w upalne dni. Cholewka jest wykonana z mocno perforowanej siateczki. Bliżej palców oczka w cholewce są coraz większe. Podoba mi się przewiewność wnętrza butów. W każdych warunkach środek butów utrzymuje warunki optymalne dla skóry stóp. Podczas biegania czujemy, jak powietrze wpada do środka butów i wyciąga z nich na zewnątrz wilgoć oraz ciepło. Komfort skóry stóp w cholewce jest na bardzo dobrym poziomie. Widzę tutaj ogromny plus dla osób, które wezmą ten model na maraton. Dlatego, że niezależnie, czy będziemy na trasie długo, czy bardzo długo, na przewiewność cholewki nie będziemy narzekać.
Dodam jeszcze, bo z cholewką łączą mi się wnioski dotyczące języka butów. Podczas biegania zwróciłem uwagę, że buty zachowują wysoki stopień bezpieczeństwa. Górna część butów – siateczka cholewki, język butów i specjalne pasy dodatkowego materiału w środku butów, sprawiają, że faktycznie odczuwa się stabilność podczas każdego lądowania. Gdy zajrzymy do środka butów, zauważymy, że producent dodał przy śródstopiu pasy dodatkowego materiału. W mojej wersji kolorystycznej te pasy mają kolor zielony. Dodatkowo na tej samej wysokości, także od środka butów, znajdziemy szeroki pas materiału (w kolorze czarnym), który łączy buty z językiem. Całość ma na celu podwyższenie bezpieczeństwa dla zawodników biegnących długi dystans, ale także tych osób, które wezmą ten model na szybszą sesję.
Podoba mi się zapiętek. Spełnia swoją rolę i jest przyjemnie opiankowany, ale bez zbędnej przesady. Jest wyłożony od środka miękką pianką i bardzo dobrze trzyma piętę. Tu dodam, bo wcześniej jeszcze o tym elemencie butów nie wspomniałem, że sznurówki dołączone do tych butów mają ciekawy kształt. Nigdzie nie znalazłem informacji, czy producent je jakoś specjalnie nazywa, ale na pewno patrząc na nie, można zauważyć, że mają specjalną budowę, która po ich zawiązaniu sprawia, że nie ma mowy o tym, żeby się podczas treningu czy zawodów rozwiązały.
Sercem butów do biegania On Cloudboom Max jest podwójna warstwa pianki Helion HF Hyper Foam. Kluczową rolę odgrywa także płytka Speedboard z włóknem szklanym, którego geometria wspiera szybsze tempo biegu, dodając dynamiki przy wybiciu. W praktyce podczas lądowania czujemy, że podeszwa wewnętrzna jest zwarta, nie ugina się pod ciężarem biegacza, jest z tych sztywnych. Tu nie ma pluszowości, choć na papierze mamy maksymalną amortyzację. Doświadczenia z biegania raczej pokrywają się z wrażeniami, gdy na stopach mamy buty typowo startowe niż treningowe. Właśnie przez te odczucia, że podeszwa jest zbita, co uważam wynika z włożenia do butów płytki z włóknem szklanym, a nie pianki amortyzującej, nie wybrałbym tych butów na półmaraton powyżej 2 h i maraton, podczas którego na trasie miałbym spędzić około 4:30-5:00 h.
Odwracając buty do góry można zauważyć, że przez środek butów biegnie specjalny kanał. Widać w nim płytkę, która jest zatopiona między dwoma warstwami pianki amortyzującej. Tym zabiegiem ucięto trochę z wagi butów. Warstwa czarnej gumy, którą widać, jest gruba i pokrywa znaczną część butów. Wrzucę tu, że różnica między wysokością podeszwy pod palcami a pod piętą to 8 milimetrów.
Na zakończenie testu butów do biegania On Cloudboom Max powiem o ich jedynym minusie. Trudno mi zrozumieć wycenę tego modelu. W dzień premiery model kosztował aż 1080 zł. Na szczęście już teraz widzę, że w niektórych sklepach można go kupić za mniej niż 900 zł, ale w dalszym ciagu to bardzo dużo. Trudno mi zrozumieć wycenę, która kieruje te buty do bardzo wąskiego grona odbiorców. Czy ktoś, kto zamierza przebiec półmaraton lub maraton w takich widełkach czasowych, jakie wskazałem na początku testu, będzie w stanie zapłacić 900 zł za buty do biegania? Tu rynek dostępnych modeli butów jest bardzo duży i ze znacznie mniejszym budżetem można wybrać moim zdaniem równie dobre opcje. I nie trzeba wydawać prawie 900 zł, lecz 500-600 zł – taki budżet w zupełności wystarczy, gdy chcemy kupić dobre buty do biegania półmaratonów lub maratonów, w widełkach czasowych, które wskazałem. Kwestię ceny jednak pozostawiam odbiorcom, ponieważ dla mnie model ma ogromny potencjał. Jest to bardzo ciekawa konstrukcja, praktyczna i komfortowa. Cholewka jest przewiewna, a cała konstrukcja butów – bezpieczna. Jeśli macie pytania, piszcie pod wideo recenzją na YouTube. Tam odpowiadam najczęściej w ciągu 60 minut. Z biegowymi pozdrowieniami.
Informacja o współpracy: buty otrzymałem do testów. Współpraca miała więc charakter komercyjny. Materiał czytacie jednak jako pierwsi, nikt go wcześniej nie widział i nie zatwierdzał. Każde słowo wyszło spod mojego pióra i ręczę za obiektywność testu.







