Przekonanie, że trzeba jeść bardzo mało, żeby schudnąć, to jeden z najbardziej zakorzenionych mitów w świecie odchudzania. Bierze się z pozornie logicznego myślenia: skoro tyję od jedzenia, to jak będę jadł mało, to schudnę. I tak, w dużym uproszczeniu, coś w tym jest. Ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach, a konkretnie w tym, co rozumiemy przez słowo mało. Bo jest przepaść między mniej niż dotychczas a ekstremalnie mało. Dlaczego restrykcyjne diety tak często kończą się niepowodzeniem?
Mit, który wyrządził mnóstwo szkód
To jeden z najbardziej zakorzenionych mitów w świecie odchudzania. Bierze się z pozornie logicznego myślenia: skoro tyję od jedzenia, to jak będę jadł mało, to schudnę. I tak, w dużym uproszczeniu, coś w tym jest. Ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach, a konkretnie w tym, co rozumiemy przez słowo „mało”. Bo jest przepaść między „mniej niż dotychczas” a „ekstremalnie mało”.
Skąd w ogóle pochodzi ten mit? Przez lata był wzmacniany przez kulturę diet, media i różnych ekspertów, którzy promowali modele żywienia na 800, 1000, a nawet mniej kalorii dziennie. Takie podejście może przynosić szybkie efekty na wadze, co wzmacnia przekonanie, że to działa. Pozornie to działa, przynajmniej przez jakiś czas. Problem pojawia się, gdy organizm zaczyna reagować na drastyczne niedobory w jedyny sposób, jaki zna, czyli zaciska pasa i stara się przeżyć z tego, co ma.
Warto też powiedzieć wprost, że dieta 800 kalorii dziennie to dla zdecydowanej większości dorosłych osób liczba głęboko poniżej tego, czego potrzebuje ciało nawet podczas leżenia w łóżku i nierobienia absolutnie nic. Takie restrykcje to nie jest zdrowe odchudzanie, to głodzenie się.
Co się dzieje, gdy jesz zdecydowanie za mało?
Tutaj nie będę wchodziła w skomplikowaną biochemię, bo nie o to chodzi. Kiedy nagle drastycznie zmniejszasz ilość jedzenia, twoje ciało dostaje sygnał alarmowy. Nie wie, że jesteś na diecie dla zdrowia czy dla lepszego wyglądu. Interpretuje sytuację prosto: coś się dzieje, jedzenia jest mało, trzeba się dostosować.
Efekt jest taki, że organizm zaczyna zużywać mniej energii na te procesy, na które może sobie pozwolić zaoszczędzić. Mniej energii na regenerację, mniej na koncentrację, mniej na aktywność. Co więcej, przy bardzo niskiej podaży kalorii ciało zaczyna rozbijać na energię nie tylko zapasy tłuszczu, ale też mięśnie. To właśnie dlatego tak wiele osób po zakończeniu restrykcyjnej diety wraca do wyjściowej wagi lub nawet ją przekracza.
Ile więc tak naprawdę jeść?
Ogólna zasada, którą można się kierować, mówi o tym, że bezpieczny i zrównoważony deficyt kaloryczny, czyli taki, który faktycznie działa długoterminowo, to zazwyczaj od 300 do 500 kalorii poniżej dziennego zapotrzebowania. Nie 1500 kalorii mniej, nie połowa tego co jesz, tylko umiarkowane zmniejszenie. Przy takim podejściu waga schodzi wolniej, to prawda, ale chudniemy trwale, bez rujnowania mięśni i bez ciągłego poczucia głodu.
Produkty bogate w białko i błonnik zapewniają uczucie sytości na dużo dłużej niż te same kalorie zjedzone w postaci cukru czy przetworzonego pieczywa. Jeśli zjesz śniadanie złożone z jajek i warzyw, to do południa nie będziesz myśleć o jedzeniu. Jeśli zjesz słodkie płatki zalane mlekiem, to po dwóch godzinach znowu będziesz głodna lub głodny.
Dieta oparta na warzywach, roślinach strączkowych, pełnoziarnistych produktach, chudym mięsie, rybach i dobrych tłuszczach pozwala jeść naprawdę przyzwoite ilości, nie głodzić się, i nadal chudnąć. Bo te produkty mają stosunkowo mało kalorii przy dużej objętości i wartości odżywczej.
Warto też powiedzieć coś o podejściu do całego procesu. Restrykcyjne diety często wyzwalają obsesyjne myślenie o jedzeniu, poczucie winy po zjedzeniu czegoś „zakazanego” i bardzo niezdrową relację z posiłkami. Tymczasem jedzenie powinno być przyjemnością, częścią życia, czymś normalnym, a nie źródłem stresu i wyrzutów sumienia. Długoterminowe utrzymanie zdrowej wagi jest możliwe tylko wtedy, gdy zbudujemy zdrowe nawyki, a nie zaciskamy zęby przez trzy miesiące i wytrzymujemy restrykcje z zaciśniętymi rękami.
Dieta pudełkowa Fix Catering: dla naszych czytelników jest specjalny upust na zamówienia -20%. Przeczytaj ten artykuł. Hasło BIEGAM.
Podsumowując
Wiemy, że chcemy efektów szybko, ale doświadczenie pokazuje jedno i to bardzo wyraźnie: osoby, które decydują się na radykalne ograniczenie jedzenia, osiągają szybkie rezultaty, po czym trafiają w ścianę i wracają do punktu wyjścia. Osoby, które wprowadzają stopniowe, rozsądne zmiany, jedzą wystarczająco, ale mądrzej i ruszają się regularnie, zmieniają sylwetkę trwale.
Zamiast pytać, ile możesz jeść jak najmniej, zacznij pytać, jak możesz jeść mądrze, smacznie i z przyjemnością, i nadal osiągać swój cel. Bo takie podejście działa. Nie jest spektakularne, nie jest materiałem na nagłówek prasowy w stylu „Schudła 15 kg w miesiąc”, ale jest tym, co faktycznie zmienia życie na długo. Efekty przyjdą, choć może nie tak szybko, jak obiecują to reklamy. Ale przyjdą i zostaną.
Lokowanie partnera Fix Catering
Źródło zdjęcia w otwieraczu: pexels.com


