Niewiele modeli biegowych ma taką renomę jak kultowy New Balance 1080. Od lat jest to zaufany towarzysz codziennych treningów, ceniony za komfort, miękkość i niezawodność. Teraz marka wprowadza kolejną już, 15 odsłonę – odważną ewolucję, która redefiniuje to, jak może wyglądać codzienny but treningowy.
W modelu 1080v15 główną zmianą, jest zupełnie nowa pianka Infinion w podeszwie środkowej, zaprojektowana tak, by być lżejszą, bardziej miękką i responsywną, niż jej poprzedniczka Fresh Foam X. Nowy materiał gwarantuje jeszcze płynniejszy bieg, lepsze pochłanianie wstrząsów i wyraźnie większy zwrot energii przy każdym kroku – bez kompromisów w kwestii komfortu.
Cholewka nowego modelu została zaprojektowana z myślą o lekkości, przewiewności i stabilnym dopasowaniu. Formowane detale nadają jej dynamiczny wygląd, a elastyczne sznurowadła i miękki język zapewniają indywidualne dopasowanie oraz maksymalną wygodę podczas długich biegów.
Od pierwszego do ostatniego kroku – model 1080 v15 został stworzony z myślą o codziennym treningu i długich dystansach. Odblaskowe elementy, amortyzowany zapiętek i precyzyjnie rozmieszczone strefy wentylacji sprawiają, że bieganie staje się jeszcze bardziej naturalne i komfortowe. Buty do biegania New Balance 1080 v15 to nie tylko kontynuacja kultowej linii, ale również śmiały krok w przyszłość.
Nowa odsłona zachowuje wszystko, za co biegacze pokochali poprzednie generacje – miękkość, wszechstronność i wygodę – dodając do tego jeszcze więcej energii, lekkości i nowoczesnego designu. Buty do biegania New Balance 1080 v15 będą dostępne w sprzedaży globalnie od 15 stycznia 2026 roku w cenie detalicznej 849,99 zł.
Szczegóły produktu:
- Drop: 6 mm
- Całkowita wysokość podeszwy: 39,9 mm / 33,9 mm
- Waga:
Męski rozmiar 9.5 – 261 g
Damski rozmiar 7 – 208 g
Materiał promocyjny partnera



Gdy w bucie treningowym za 8 i pół stówy oszczędzają na gumie na podeszwie…
Celem jest zmniejszenie wagi. To nie oszczędność, tylko dążenie do zmniejszenia konkretnego parametru. Nie mówię o tym, że to dobre posunięcie. Mówię tylko, jaki jest powód
W butach startowych- byłoby super. W maksymalnych poduszkowcach (czyli butach, w których często biegają osoby ciężkie)- zmniejszanie wagi buta niczemu nie służy, oprócz haseł marketingowych. A mało cienkiej gumy i odsłonięta pianka na dole=niska trwałość. Niestety wszyscy czołowi producenci idą w tę stronę, nikt nie ma odwagi produkować „najcięższych, ale najbardziej wytrzymałych butów”.
Ja bym się nie przejmował. Zanim zedrze się guma, wymienimy te buty z innych powodów, np utrata właściwości amortyzacyjnych.
Popieram Whaevera. Biegam od ok 15 lat. Od 10 lat w NB 1080. 10lat temu w 1080 przebiegłem ok1500km. 5 lat temu już tylko 1000km. Obecne buty są na max 450,km. W ciągu tych 10 lat znacząco zmalała zewnętrzna guma, która ściera się najszybciej, zwłaszcza jak biegasz po asfalcie.
Kompletnie nie ma znaczenia, czy but ma 260g, czy 290g lub trochę więcej. Tego nie odczuwasz. Odczuwasz za to w portfelu, czy przebiegasz w butach 450km, czy 1000km.
Pozdr
Najlepsza opcja to pokryć fragmenty podeszwy mieszanką gumową (np. popularny na zachodzie Shoe Goo). Wygląda to średnio (na szczęście od spodu, więc nie widać), po jakimś czasie się wyciera, ale chroni najbardziej narażone na ścieranie części podeszwy. Można to zrobić w każdym momencie, również gdy but jest nowy.
Inną opcją (nie próbowałem), jest doklejenie nowej gumy, gdy stara się zetrze. Oczywiście jest tylko kilka wzorów tej gumy, więc nie pasuje idealnie do danego buta.
Ostatnia opcja (moja ulubiona), to polować na promocje. Szybkie zużycie buta za 400 boli mniej niż gdyb kupimy go za 850.