HOKA Mach X 3 to buty do biegania dla osób, które szukają jednego modelu do prawie wszystkiego. Nie widzę ich tylko na długich i spokojnych treningach, bo gdy robię takie sesje, wolę wybrać Cliftony lub Bondi. Mach X 3 to buty, które świetnie spiszą się, gdy chcemy uczyć się szybszego biegania, od krótkich i intensywnych sesji przez starty w zawodach nawet do królewskiego dystansu. To model z interesującymi rozwiązaniami technologicznymi w podeszwie – połączenie płytki Pebax z piankami PEBA i EVA tworzy trójwarstwową konstrukcję, która zapewnia wyjątkowe wrażenia podczas biegu.
Test modelu HOKA Mach X 3 zacznę od omówienia elementu, który w poprzedniku – HOKA Mach X 2 – nie do końca mi odpowiadał. Rok temu narzekałem na zapiętek, który był bardzo minimalistyczny, cienki i płaski. O ile zapiętek nie musi być opiankowany, bo czasami i takie konstrukcje się nie sprawdzają, o tyle po prostu poprzednik nie był dla mnie komfortowy. Było w nim coś takiego, że nie przypadł mi do gustu. Kropka. Największą zmianą, która odróżnia dziś omawianą wersję od swojego poprzednika jest zapiętek. Uważam, że ta zmiana przekłada się na kolejny ważny aspekt – komfort biegania, jako suma wszystkiego, co rozpatruję, gdy zwracam uwagę na buty do biegania.
Pierwsze wrażenia z testu HOKA Mach X 3
Wydaje mi się, że z zamkniętymi oczami mogę rozpoznawać zapiętki HOKA. One są takie przewidywalne i mają wyróżniającą się konstrukcję. Zapiętki HOKA są mocno wyciągnięte w górę i zabezpieczają Achillesa na sporym odcinku. Zapiętek MACH X 3 nie jest usztywniony, powiedziałbym, że pod tym względem można byłoby go ustawić gdzieś w połowie skali. Dla mnie jednak jest najważniejsze, że jest przyjemnie opiankowany. Lubię takie konstrukcje. Górna krawędź jest wyłożona miękką pianką, która jest z takich pluszowych.
Co także istotne, konstrukcja sprawdza się podczas szybkiego biegania. Tu wyprzedzę trochę recenzję, ale buty są bardzo bezpieczne podczas wyższych prędkości. O tym jeszcze się rozpiszę, ale warto już teraz odnotować, że jeśli szukamy szybszych butów do biegania, HOKA Mach X 3 z „przyjazną” płytką Pebax będą ciekawą opcją. Napisałem przyjazną dlatego, że płytka Pebax stabilizuje całą konstrukcję, ale nie jest tak bardzo agresywna, sztywna i znacząco wpływająca na nasze zachowanie podczas biegania jak płytka z włókna węglowego. Resztę napiszę za chwilę.
Jedną z najważniejszych części butów jest cholewka. Upały już odchodzą i zapewne nie jest to aktualnie jeden z najważniejszych parametrów dla biegaczy szukających nowych butów, ale mogę z całą pewnością podkreślić, że w tych butach możemy biegać w czasie gorąca. Buty HOKA Mach X 3 testowałem w temperaturze ok. 27-29 stopni i czułem, jak powietrze wpada do środka butów, skutecznie usuwając ciepło i wilgoć. Perforowana siateczka cholewki zdała egzamin.
Język butów: płaski i praktyczny
Język butów jest z tych cienkich, płaskich i bez dodatkowych pasów zabezpieczających przesuwanie w cholewce. Jego początek tuż przy etykiecie informującej o rozmiarze butów jest subtelnie opiankowany, miękki i przyjemnie spoczywa na górnej części stopy. Nie przytrafiło mi się, żeby rolował się, skręcał lub przemieszczał podczas biegania. Póki co wszystko jest w tym modelu na plus. Czy tak będzie do końca testu?
Na pewno podoba mi się konstrukcja podeszwy z płytką Pebax i piankami PEBA i EVA. Fajnie nabiera się w nich tempa i możemy biegać szybko przez długi, długi czas. Ze spokojnego biegania możemy w jednej sekundzie przyspieszyć na tyle, ile umiemy. Dynamicznie, sprężyście i komfortowo nabiera się w nich szybkości.
Absolutnie wyczuwalny w praktyce jest zakrzywiony profil podeszwy. Podeszwa jest łukowata, co producent nazywa technologią MetaRocker, która ma wspierać płynny ruch i przetoczenie. Przyjemnie ląduje się w tym modelu na śródstopiu i przechodzi do fazy wybicia. Lądowanie i faza wybicia łączą się w niesamowitą synergię, która sprawia, że szybkie bieganie w HOKA Mach X 3 jest wręcz przyjemne i bardzo naturalne.
Bezpieczeństwo na wyższym poziomie
Wspomniałem wcześniej, że HOKA Mach X 3 to idealny wybór dla osób, które chcą rozpocząć przygodę z szybszym bieganiem. Dzięki szerokiej konstrukcji podeszwy – zarówno pod piętą, jak i palcami – buty zapewniają doskonałą stabilność. Szeroka podeszwa, zwarta konstrukcja z piankami amortyzującymi, dobrze dopasowane sznurowanie i funkcjonalny zapiętek przekładają się na poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu możemy biegać nie tylko długo i szybko, ale także pewnie przyspieszać na różnych nawierzchniach, nie tracąc kontroli przy lądowaniu.
HOKA Mach X 3 to model odpowiedni nie tylko dla biegaczy doświadczonych, ale także tych z kilkumiesięcznym doświadczeniem, którzy chcą rozwijać swoje umiejętności i trenować coraz szybciej. Jest to szybki model, ale bardzo bezpieczny. Stąd mogą sięgać po niego zarówno szybsi i bardziej doświadczeni zawodnicy, ale też osoby, które chcą dopiero się rozpędzać, potrzebując jednocześnie wysokiego poziomu bezpieczeństwa.
Alternatywa dla butów z płytką z włókna węglowego
Jest to świetna alternatywa dla butów z płytką z włókna węglowego, które mogą być na tym etapie jeszcze zbyt agresywne, szczególnie dla osób bez doświadczenia biegowego. Płytka z włókna węglowego jest mniej wszechstronna niż miękkie odpowiedniki, jak właśnie wykorzystana w HOKA Mach X 3 płytka Pebax. W dziś omawianym modelu płytka jest bardziej miękka, mniej wpływająca na nasze zachowanie podczas biegania. W kontekście osób jeszcze z dość małym stażem biegowym płytka Pebax będzie znacznie bardziej komfortowa i bezpieczniejsza. Z drugiej strony, jeśli biegamy już nawet kilka lat, ale nie mamy przekonania do butów z płytką z włókna węglowego, bo nie lubimy tej specyficznej sztywności w podeszwie, dziś omawiany model może być ciekawą opcją.
Na początku tekstu mówiłem, że nowy zapiętek wpływa na komfort biegania. Tu muszę podzielić się kolejnymi przemyśleniami. W najnowszej wersji butów biega mi się znacznie bardziej komfortowo niż w poprzedniku. Nie do końca jestem w stanie określić, czy tylko zmiana zapiętka przekłada się na diametralnie inne odczucia. Czy być może także inne części butów łączą się z nowym zapiętkiem i powinienem rozpatrywać to jako całość. W każdym razie, już bez punktowania konkretnych części butów, wiem, że towarzyszą mi inne wrażenie z biegania w HOKA Mach X 3. Na tym etapie recenzji muszę przyznać, że jest to bardzo wygodny i przyjemny but do szybkich sesji.
Amortyzacji pod stopą jest tyle, że gwarantuje przyjemne lądowanie na twardych nawierzchniach. Płytka Pebax i zastosowane pianki PEBA i EVA świetnie się uzupełniają. W efekcie czego podczas lądowania konstrukcja jest zwarta, stabilna i szybko reaguje na to, co chcemy dalej zrobić. A możemy w tym modelu robić naprawdę dużo – biegać umiarkowanie szybko lub przyspieszyć do naszego maksymalnego tempa. Uważam, że 5-milimetrowy drop sprawdza się tu znakomicie. Od pierwszego treningu polubiłem się z tymi butami.
Bieżnik imponuje przyczepnością
Jednym z ciekawszych wniosków po wielu sesjach jest to, że bieżnik świetnie trzyma się każdego rodzaju podłoża. Biegałem po asfalcie, kostce brukowej, płytach betonowych, a guma za każdym razem dosłownie „przyklejała się” do nawierzchni. Moja wersja kolorystyczna dzieli bieżnik na dwie strefy: pierwsza, w czarnym kolorze, rozciąga się się od śródstopia aż po palce, natomiast. Pod piętą znajduje się zielona guma. Obie części są niezwykle przyczepne i zapewniają pełen komfort podczas szybkiego biegania.
Podsumowanie i ta jedna wada butów
Zakończyłem recenzję butów HOKA Mach X 3 i muszę przyznać, że w moich oczach cała seria Mach X wskoczyła na wyższy poziom. Niech będzie, że mi się oberwie, bo nie wytykam błędów, ale podchodząc poważnie i stanowczo do oceny butów, przyznaję, że w MACH X 3 biega mi się rewelacyjnie. Model oferuje wyjątkowo dużą amortyzację, która dzięki zastosowaniu plastikowej płytki Pebax jest jednocześnie sztywna i bezpieczna. Model cechuje się responsywnością i szybkością, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego dużą amortyzację. Rok temu napisałem, że pod względem konstrukcyjnym jest to interesujący but, co także potwierdzam w bieżącym 2025 roku. Model sprawdzi się zarówno podczas treningów, ale raczej tych szybszych, jak i podczas startów w zawodach, na dystansie od półmaratonu do maratonu. Gdy doszedłem do tego fragmentu, zdałem sobie sprawę, że nie wspomniałem jeszcze o cenie butów. W dniu premiery model kosztował 849 zł (link do przykładowego sklepu). Faktycznie cena mogłaby być nieco niższa, bo stoimy już prawie przy 900 zł, co dla wielu biegaczy jest realną barierą. Znalazłem więc jedyny moim zdaniem minus lub problem, gdy chcemy biegać w tym modelu. Najpierw musimy sięgnąć głęboko do kieszeni i sporo wydać. Jeśli macie pytania, piszcie pod recenzją na YouTube. Na YouTube odpisuję najczęściej w ciągu 60 minut, co oczywiście możecie sprawdzić. Z biegowymi pozdrowieniami.
Informacja o współpracy: buty otrzymałem do testów. Współpraca miała więc charakter komercyjny. Materiał czytacie jednak jako pierwsi, nikt go wcześniej nie widział i nie zatwierdzał. Każde słowo wyszło spod mojego pióra i ręczę za obiektywność testu.












Fajnie, ładnie, ale ja chyba znalazłem ideał szybkiego asfalciaka bez karbonu pod postacią Asicsa Noosa Tri nowszych generacji
Sprawdzają się te Asics?