Kiedy śpimy, w naszym ciele dzieją się ciekawe rzeczy. To nie jest czas bezczynności, tylko moment intensywnej regeneracji. Mięśnie odbudowują swoje mikrouszkodzenia powstałe podczas treningu, a hormony odpowiedzialne za budowę tkanek, osiągają szczytowe poziomy. Jeśli skracasz czas snu, to po prostu odbierasz sobie szansę na naprawy i wzmocnienia. Można powiedzieć że trenujesz ciężko, ale nie dajesz organizmowi szansy, żeby skorzystał z tych treningów w pełni.
Foto: pexels.com
Brak snu ma bezpośredni wpływ na hormony regulujące głód i sytość. Grelina, nazywana często hormonem głodu, wzrasta gdy jesteś niewysapany, a leptyna, która sygnalizuje uczucie sytości, spada. W praktyce oznacza to, że po nieprzespanej nocy będziesz czuł się głodniejszy niż normalnie, a jednocześnie trudniej będzie Ci osiągnąć uczucie najedzenia.
Co więcej, zmęczony mózg szuka szybkiej energii. Dlatego właśnie po krótkiej nocy masz chęć na słodycze, przekąski i produkty wysoko przetworzone bogate w cukry proste i tłuszcze. Badania pokazują, że osoby po nieprzespanej nocy konsumują średnio o 300-400 kalorii więcej dziennie, głównie ze źródeł wysokoprzetworzonych. Jeśli taka sytuacja powtarza się kilka razy w tygodniu przez dłuższy czas, łatwo policzyć jak bardzo wpłynie to na sylwetkę i samopoczucie.
Niewyspane osoby mają także osłabioną funkcję kory przedczołowej, która jest odpowiedzialna za podejmowanie decyzji i kontrolę impulsów. W prostych słowach: trudniej Ci będzie powiedzieć „nie” dodatkowej porcji czy niezdrowej przekąsce, nawet jeśli dietetycznie wiesz, że nie powinieneś tego jeść. Ta osłabiona samokontrola dotyczy nie tylko jedzenia, ale też motywacji do treningu i ogólnie dbania o siebie.
Kiedy brak snu staje się stanem przewlekłym, czyli trwa tygodniami czy miesiącami, konsekwencje są znacznie poważniejsze. Organizm przechodzi w stan chronicznego stresu, co podnosi poziom kortyzolu, hormonu stresowego. Podwyższony kortyzol sprzyja magazynowaniu tkanki tłuszczowej, a jednocześnie utrudnia budowę masy mięśniowe. Długotrwały brak snu zwiększa także ryzyko oporności na insulinę.
Komórki stają się mniej wrażliwe na działanie insuliny, przez co trzustka musi produkować jej więcej, żeby utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi. To stan przedcukrzycowy, który jest bramą do cukrzycy typu 2 i dodatkowo utrudnia kontrolę wagi. Insulinooporność sprawia, że organizm łatwiej magazynuje kalorie jako tkankę tłuszczową, zamiast wykorzystywać je jako energię. To zamknięty krąg, który bardzo utrudnia osiąganie celów sylwetkowych, bez względu na to jak dobrze skomponowaną dietę stosujesz.
Pamiętaj, że nikt nie jest doskonały i czasem będziesz miał gorsze noce. Ważne, żeby ogólny wzorzec był dobry i żebyś priorytetyzował sen na co dzień. Jeśli którejś nocy spałeś krócej, nie musisz panikować ani rezygnować z treningu, ale może warto zredukować intensywność i być bardziej ostrożnym, żeby uniknąć kontuzji. Organizm jest odporny i poradzi sobie z okazjonalnym niedoborem, ale chroniczny brak snu to zupełnie inna historia.
Jeśli mimo stosowania wszystkich porad dalej masz problemy z snem, może warto skonsultować się z lekarzem. Czasem za trudnościami ze snem kryją się problemy zdrowotne takie jak bezdech senny czy zaburzenia rytmu circadiannego, które wymagają profesjonalnej interwencji. Nie ignoruj przewlekłych problemów ze snem, bo ich konsekwencje dla zdrowia i sylwetki mogą być naprawdę poważne.
Źródło zdjęć: pexels.com
