czego nie mówią biegacze
Czego NIE MÓWIĄ biegacze

polecane

Czego NIE MÓWIĄ biegacze

Kamil Nowak
lipiec 19, 2022
Motywacja

Bieganie zawsze zaczynam na spokojnie, z myślą o własnych ograniczeniach, dziennej dyspozycji i ryzyku złapania urazy, gdybym wystartował z nieodpowiednią prędkością. Mam również na uwadze własne ciało, ponieważ wiem, jak kruche jest. Czego jeszcze nie mówią biegacze? 

czego nie mówią biegacze

2. Gdy w czasie biegu lub po jego zakończeniu czuję, że coś jest nie tak i ten ból budzi moją wątpliwość, od razu dzwonię do fizjoterapeuty. Nie czekam aż samo przejdzie, bo to ryzykowne. Wiem, że nie jestem specjalistą w kwestii anatomii, więc oddaje się w ręce fachowca.

3. Nigdy nie zdarzyło mi się kręcić kółek wokoło własnego domu, żeby dociągnąć dystans do pełnych kilometrów. Nie ma nic złego w tym, że zakończyłem trening po 9,95 km. Nie potrzebuję widzieć na tarczy zegarka zaliczonych pełnych 10 km.
4. Przed rozpoczęciem przygody z bieganiem, zanim wykonałem pierwszy trening, poszedłem do lekarza pierwszego kontaktu. Wiedziałem, że lepiej jest zapobiegać niż leczyć, więc zrobiłem wszystkie zalecane badania m.in. krew, badanie moczu, spirometrię, badania wydolnościowe i EKG wysiłkowe.
5. Regularnie sprawdzam buty do biegania. Gdy widzę pierwsze oznaki zużycia amortyzacji, bieżnika i cholewki, od razu wymieniam stare buty na nowe. Zdaję sobie sprawę, jak ważne jest bieganie w butach, które nie utraciły swoich właściwości.
6. Zegarek biegowy wybrałem na podstawie gruntownego przeanalizowania jego funkcji i możliwości, jakie dzięki nim zyskam. Nigdy nie liczyło się dla mnie to, żeby na nadgarstku zegarek wyglądał jak „sikor”.
7. Nigdy nie zapisuje się na zawody sportowe pod wpływem impulsu. Z wielkim szacunkiem podchodzę do dystansu, z jakim przyjdzie mi się mierzyć, więc nie ryzykuję. Wole przygotować się do wyzwania i potrenować dłużej niż pójść na żywioł i martwić się w trakcie biegu.
8. Znam imię, nazwisko i miejsce, gdzie przyjmuje mój fizjoterapeuta. Raz w miesiącu lub częściej jestem na wizycie kontrolnej. Cieszę się, że na bieżąco sprawdzam aparat ruchu. Słyszałem od znajomych, którzy biegają, że są nieporozciągani i się nie kontrolują, co uważam za niestosowne.
9. Po zakończeniu treningu robię schłodzenie, czyli stopniowo obniżam intensywność ćwiczeń, po to, żeby organizm nie doznał szoku. Nieroztropne byłoby, gdybym kończył interwały lub inny mocny trening tak nagle. Organizm potrzebuje uspokojenia i obniżenia tętna do poziomu, z którego rozpoczynałem trening.

polecane

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

  1. agrodane pisze:

    Dziękuję za bardzo ciekawy artykuł. Pozdrawiam

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Koktajle, żywność w proszku i batony dietetyczne. Czy są zdrowe? [ODCHUDZANIE]

Wracamy do cyklu "JAK SIĘ NIE „ODCHUDZAĆ” - obalamy popularne alternatywne metody "odchudzające". Dziś pod lupę bierzemy koktajle, żywność w proszku i batony dietetyczne. Czy te produkty pomogą nam zdrowo i trwale schudnąć? (więcej…)