New Balance 1080 opinie
Buty do biegania New Balance, które są świetne na asfalcie

polecane

Buty do biegania New Balance, które są świetne na asfalcie

Kamil Nowak
Kwiecień 1, 2021
Recenzje Wideo

Cóż mogę powiedzieć, dawno nie miałem na nogach butów amerykańskiej marki New Balance. Z przeróżnych względów jakoś ostatnio było mi nie po drodze. Kilka tygodni temu pojawiła się okazja, by przetestować tegoroczną wersję, niebywale popularnego i lubianego wśród biegaczy, modelu 1080. Jest to oznaczenie butów do biegania dedykowanych sportowcom poszukującym maksymalnej amortyzacji na twardych nawierzchniach oraz trenującym naprawdę dużo. Jaka będzie moja opinia o najnowszej odsłonie modelu „dziesięć osiemdziesiąt”?

New Balance 1080 opinie

Jednym z kilku czynników, które zadecydowały o tym, że buty 1080 trafiły w moje ręce było ich przeznaczenie. Kilka razy w tygodniu trenuję na twardej nawierzchni, dlatego doskonale zdaję sobie sprawę jakimi cechami powinno się charakteryzować obuwie na asfalt. Chodzi o wygodę, duży stopień amortyzacji i doskonałą przyczepność. Tych cech jest oczywiście zdecydowanie więcej, a ich lista jest jeszcze dłuższa u biegaczy wymagających.

Powyższe oznacza również, że buty New Balance 1080 v11 nie otrzymają kredytu zaufania, bo raz, że obuwie treningowe na asfalt jest jednym z najczęściej wybieranych przeze mnie produktów biegowych, i dwa, że jestem osobą właśnie wymagającą – skrupulatnie przyglądam się każdej cesze obuwia o takim przeznaczeniu. Jednocześnie potrafię docenić, gdy wszystko gra, więc tym chętniej podkreślam walory produktów, które wzbudziły u mnie miłe odczucie. Dlatego moja ciekawość poznania modelu 1080 jest tym większa.

Trend, w którym cholewka butów do biegania została wykonana z dopasowującej się dzianiny na stałe zagościł w obuwiu sportowym. Osobiście jestem fanem tego rozwiązania, ponieważ:

a) taki materiał jest niebywale elastyczny, czego można doświadczyć, trzymając stopy w środku cholewki i poruszając nimi lub tylko palcami, jak tkanina pracuje, dostosowując się do powstałych naprężeń,
b) każdy z nas ma inną budowę stopy, co nie pozostaje bez znaczenia podczas wyboru butów do biegania, a cholewka z elastycznej siateczki przylgnie do stóp każdego użytkownika z najwyższą dokładnością,
c) zwiększa się wygoda podczas biegania, ponieważ materiał dobrze trzyma stopy, co wpływa m.in. na bezpieczeństwo czy komfort podczas bardzo długich treningów.

New Balance 1080 opinie

Techniczna siateczka, z której wykonano cholewę w butach New Balance 1080 v11, jest dla mnie mocną ich stroną. Materiał jest niebywale przyjemny zarówno podczas dotykania ręką, a co ważniejsze, także w trakcie biegania. Niezależnie do tego, czy jesteśmy na spokojnym treningu, realizując długie wybieganie, czy grzejemy mocno przed siebie, wykonując odcinki tempowe, daje się odczuć, że cholewka odpowiada za komfort i wygodę każdego ruchu.

New Balance 1080 recenzja

Doceniam również, że śródstopie jest odpowiednio zabezpieczone. Mamy tutaj świetny system wiązań – sznurówki szybko się zawiązuje i nie zdarzyło mi się, by rozwiązały się podczas treningu. Ponadto symbol nieodłącznie związany z marką New Balace, czyli wielkie „N” pełni tutaj również rolę dodatkowego wzmocnienia środkowej strefy modelu.

W moim odczuciu, po wykonaniu około 190 km w modelu „dziesięć osiemdziesiąt” muszę powiedzieć, że stabilizacja stopy podczas biegu jest na wysokim poziomie. Osobiście nie doświadczyłem „pływania” stóp w cholewce i to bez względu na tempo biegu. Stopy przyjemnie leżą w cholewce, której wzmocnienia w środkowej strefie są faktycznie odczuwalne. Wyprzedzając trochę – bo o tym, jak się biega w tych butach interwały napiszę później – jeśli zwiększamy tempo biegu, rozwiązania technologiczne cholewki dają ogromną frajdę podczas mocnych akcentów.

New Balance 1080 recenzja

Idąc tropem komfortu, dojdziemy do zapiętka, który nosi nazwę UltraHeel. Zapiętek jest bardzo charakterystyczny, delikatny i elastyczny. Delikatność odczuwamy już podczas jego dotykania, bo nie jest on mocno usztywniony, jak to bywa w wielu modelach butów do biegania na twarde nawierzchnie. Możemy go swobodnie odkształcać – zginać w każdym kierunku. Wsadzając stopy do środka cholewki, odczuwa się, jeszcze przed treningiem, że tył butów nie jest „dobrze” zabezpieczony – doświadczony biegacz wyczuje, że zapiętek tylko subtelnie dotyka piętę w bucie, która nie jest szczególnie przytrzymywana. Tak się to odczuwa, gdy mamy na stopach buty New Balance 1080 v11. A jak jest podczas treningu, gdy jesteśmy w ruchu?

Zapiętek jest bardzo elastyczny i cała niepewność w stosunku do niego znika już po kilku pierwszych metrach. Jest delikatny, jest elastyczny, jest subtelny, ale przy tym niebywale precyzyjnie utrzymuje piętę w cholewce. Nie krępuje ruchów – jedyne usztywnienie jakie w nim występuje jest na wysokości pięty, czyli u podstawy. Nie pojawiają się problemy w rejonie ścięgna Achillesa, co oczywiście jest na plus podczas każdego treningu, zarówno krótkiego intensywnego, jak i długodystansowej próby. Można wręcz powiedzieć, że zapiętek jest minimalistyczny – lekki, ale jednocześnie precyzyjny. Ta część obuwia New Balance zrobiła na mnie wielkie wrażenie.

New Balance buty do biegania

Co z amortyzacją? W podeszwie środkowej tkwi wyjątkowa i lekka pianka Fresh Foam X. O jej wyjątkowości można się przekonać na kilku płaszczyznach. Materiał jest niebywale sprężysty, energetyczny, co uwidacznia się podczas dynamicznych zmian tempa biegu. To oznacza, że spokojny bieg może zmienić się w jednej chwili w szaleńczą gonitwę, która dzięki wysokiej amortyzacji pozostanie przyjemna i komfortowa, ale jednocześnie podatna na nasze impulsy. Impulsy w rozumieniu tego, że buty „nie zamulają”. Pomimo, że posiadają ogromną amortyzację zachowują „energię”, czyli pozwalają na szybkie bieganie. Jest w tym ogromna przyjemność, gdy poruszając się po twardym podłożu, odczuwamy amortyzację połączoną z dynamiką. W mgnieniu oka możemy nabrać tempa, a buty zareagują błyskawicznie, dając nam wsparcie.

Wspomniana wcześniej dynamika ruchu daje się odczuć szczególnie podczas biegania na śródstopiu. Podeszwa środkowa w tym miejscu nie jest przesadnie amortyzowana, ale na tyle, aby utrzymać wysoki komfort biegu u cięższych biegaczy. Amortyzacji jest dokładnie tyle, ile trzeba. Jest wyczuwalna i przekłada się na miękkość podczas biegu na twardej nawierzchni, ale nie jest jej tyle, żeby „zamulała” krok. Ruch pozostaje sprężysty. Jest to ostateczne potwierdzenie tego, że w butach „dziesięć osiemdziesiąt” możemy trenować zarówno szybkość, jak i wytrzymałość.

New Balance buty do biegania

Pianki Fresh Foam X jest pod piętą bardzo dużo, co w sposób komfortowy odczują osoby lądujące twardo na pięcie. Podczas lądowania czuje się, że amortyzacja spełnia swoją rolę. Jest wyczuwalna i sprawia, że materiał przejmuje większą część siły powstającej podczas mocnego uderzenia o podłoże. To niepodważalna przyjemność dla biegających na pięcie osób z większą wagą.

New Balance buty do biegania

Ostatnią „sprawą” związaną z pianką Fresh Foam X jest masa własna obuwia. Niecodziennie spotyka się, że buty oferujące maksymalną amortyzację na twardych nawierzchniach są w miarę lekkie. Mój testowy egzemplarz w rozmiarze EU 46,5 na wadze wskazuje 310 gramów. Jeśli porównamy ten rezultat z wagą innych przedstawicieli obuwia z maksymalną amortyzacją, New Balance 1080 v11 wysuwa się na prowadzenie. Jest to prowadzenie na plus, bowiem „dziesięć osiemdziesiąt” są zaskakująco lekkie. Ich niska masa procentuje podczas biegania tym, że nie czujemy butów na nogach. Buty nie „ciążą” nam na stopach. Uważam, że doceni to każdy biegacz długodystansowy.

New Balance buty do biegania

Chciałbym zwrócić uwagę, że bieżnik wygląda typowo, jak w innych butach na asfalt z tym, że ma geometryczne kształty. Takie sformułowanie stosuje producent, ja wolę „spłaszczone kuleczki”, bo ten opis lepiej oddaje to, co widzimy. Bieżnik ma pewną charakterystyczną cechę, a mianowicie niektóre jego rejony są znacznie twardsze – w przedniej i tylnej części. Czyli występuje tutaj nierównomierne rozłożenie zdecydowanie twardszej gumy (zapewne także bardziej odpornej na ścieranie) i gumy miękkiej. W środkowej części zastosowano miękką jej odmianę, co może sprawić, że w tym miejscu będzie się szybciej zużywać. To tylko mój domysł, ponieważ, jak już wspomniałem, w tym modelu przebiegłem około 190 km i w dalszym ciągu bieżnik jest nietknięty. Czy tak pozostanie po przekroczeniu dystansu np. 400 km? O tym dopiero się przekonam (uśmiech).

New Balance buty do biegania

Na koniec pozostawiłem pewną sprawę, która dotyczy (w zasadzie) tylko mnie i biegaczy trenujących w butach z wkładką o długości 30,5 cm. Będzie krótko i na temat, ponieważ nie chcę, aby ta sprawa urosła do jakiegoś problemu. Do testów otrzymałem egzemplarz z wkładką o długości 30 cm, która odpowiada rozmiarowi 46,5 EU. Niestety, model New Balance 1080 v11 nie występuje w rozmiarze 47 EU, z którego najczęściej korzystam. Brakuje 5 milimetrów do szczęścia. Do mojego szczęścia. Realizując treningi powyżej 10 – 12 km, zaczynałem odczuwać brak miejsca w cholewce. Stąd też w zdecydowanej większości biegałem w nich do 10 km. Był również jeden epizod na 15 km i jeden na 19 km. Wielka szkoda, że New Balance nie wprowadziło do sprzedaży rozmiaru 47 EU. Chcę jeszcze dopowiedzieć, że powyższa kwestia nie dotyczy osób, które trenują w mniejszych modelach. Jeśli macie mniejsze stopy niż moja, to buty do biegania New Balance 1080 v11 będą – krótko mówiąc – mistrzowskie, bo takie słowo przychodzi mi na myśl jako pierwsze.

New Balance obuwie treningowe

Podsumowując, chciałbym podkreślić, że model New Balance 1080 v11 jest najlepszym wyborem dla osób poszukujących w ofercie amerykańskiej marki butów z najwyższą amortyzacją na twarde nawierzchnie. Bardzo się cieszę, że miałem okazję trenować w tym modelu, ponieważ testy pokazały, że jest to jedna z lepszych na rynku biegowym propozycji na asfalt. Oczywiście, w kontekście butów do biegania. Przyjemna techniczna cholewka starannie otula stopy, co procentuje podczas treningów. System wiązań jest świetny, zapiętek minimalistyczny, ale precyzyjny. Obuwie oferuje maksymalny komfort biegu zarówno na śródstopiu, jak i podczas lądowania na pięcie. New Balance 1080 v11 kosztują 650 złotych. Uważam, że kwota jest adekwatna do jakości. Na koniec – naprawdę polecam je wszystkim biegaczom, którzy z asfaltem spotykają się na co dzień. Jeśli pojawiły się jakieś pytania, dodajcie komentarz.

Poleca jeszcze TO wideo! 🙂

polecane

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

  1. Tokaj pisze:

    Kamil, kolejna, świetna recenzja. Dzieki!

  2. Elix pisze:

    Dokładna i rzetelna recenzja. Kupiłam te buty. Jestem zadowolona.

  3. Kisz7 pisze:

    Spoko materiał, dobre buty. Dzięki

  4. JTaszko pisze:

    R e w e l a c j a. Test przydatny i pomysłowy!

  5. Michał pisze:

    Dołączę się do dyskusji i się zapytam od razu o ich trwałość, co będzie bardziej trwałe 1080v11 czy nimbus 23? właśnie stoję przed takim dylematem, średnio w tygodniu robię 40km, czasami biegnę z 36 kilowym owczarkiem przypiętym do pasa co przy mojej wadze 84kg potrafi docisnąć do asfaltu. Więc się rozglądam i tak się właśnie zastanawiałem nad tymi NB oraz nimbusami, a że trochę trzeba na nie wyłożyć monety to wolał bym żeby trochę posłużyły. Także jak uważasz będą dobrym wyborem czy jednak Asics?

    1. Kamil Nowak pisze:

      Cześć. W dalszym ciągu regularnie biegam w 1080 i nie mam im nic do zarzucenia. W ramach 5.5. Gdańsk Maraton zrobiłem w nich 2 x półmaraton dzień po dniu. Patrząc na łączną ilość moich treningów, mogę powiedzieć, że jedne i drugie są trwałe. Mam nadzieję, że pomogłem.

  6. Michał pisze:

    Dzięki za odpowiedź! No i dzięki za bloga, naprawdę fajnie to wygląda i bardzo miło się czyta/ogląda. Między innymi dzięki materiałom które tu umieszczasz, stworzyłeś kolejną uzależnioną od biegania osobę. Pozdrawiam!

    1. Kamil Nowak pisze:

      Cześć. Bardzo się cieszę! Rewelacja, że materiały są pomocne! 🙂 Odzywaj się częściej! Pozdrawiam, Kamil 🙂

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Runtastic Orbit – opaska fitness – recenzja

Runtastic Orbit, czyli opaska fitness jest pierwszym produktem od firmy Runtastic, który mamy przyjemność recenzować. Runtastic Orbit już na początku robi dobre wrażenie swoim przyjemnym dla oka wyglądem, ale czy nasz uśmiech pozostanie również po teście? Sprawdzamy.  (więcej…)