Merrell Agility Peak 6 to buty do biegania w trudnym terenie. Ten model jest moim pierwszym z serii butów trailowych Agility Peak i po zapoznaniu opinii innych biegaczy o poprzednikach, mam wysokie oczekiwania względem tegorocznego modelu oznaczonego na boku buta cyfrą 6. Dużo biegaczy trailowych rozpływa się o wcześniejszych odsłonach butów i naprawdę rzadko ktoś mówi o wadach lub rzeczach, które po prostu nie przypadły do gustu. W przypadku butów do biegania, nie tylko tych do biegania po twardych nawierzchniach, ale też tych do biegania w terenie, wiele aspektów dotyczących obuwia jest subiektywna, więc tym bardziej chcę wyrobić własną opinię. Podkreślając jeszcze raz – mam duże oczekiwania względem modelu Merrell Agility Peak 6, dlatego bez przeciągania przechodzę do swojej recenzji.
Nie mogłem trafić z pogodą lepiej. Teraz kiedy piszę ten fragment za oknem mam suchą, słoneczną pogodę i temperaturę kilka stopni na plusie, ale jeszcze dosłownie dwa dni temu, po roztopieniu się sporej ilości śniegu było spore błoto. A jeszcze wcześniej, czyli niemal przez cały styczeń i luty we Wrocławiu panowała zima ze swoimi wszystkimi atutami – zimnem, śniegiem i lodem. Od początku testu miałem więc naprawę ekstremalne warunki do testowania butów Merrell Agility Peak 6, co oczywiście oznacza, że miałem okazję sprawdzić ten model butów pod wieloma względami. Tyle tytułem wstępu, który uważam już za wystarczający, przejdę teraz do omówienia wrażeń ze wszystkich testowych dni.
Cholewka sprawdza się podczas biegania
Regularnie w moich recenzjach pojawiają się nawiązania do poprzednich butów, które testowałem, jeśli model jest kontynuacją serii. Uważam to za ogromną zaletę tak przygotowanych recenzji butów, ponieważ czytelnik może dowiedzieć się, nie tylko o tym, jak prezentuje się aktualna wersja butów, ale też wejść w serię głębiej i uzyskać informacje, jak na przestrzeni lat dany model się zmieniał. Te informacje są bowiem szczególnie ważne dla biegaczy, którzy już mieli kontakt z serią i trenowali w poprzednich wersjach butów, mają wyrobioną opinię na ich temat i potrzebują się dowiedzieć o zmianach, jakie wprowadzono.
Często jest tak, że potrzebujemy sprawdzić przed zakupem, czy najważniejsze dla nas parametry butów pozostały bez zmian, oraz czy to, co było dla nas mocną zaletą butów nadal pojawia się w najnowszej odsłonie, a może przeprojektowano tak bardzo dany model, że odbiega on mocno od tego, co było. Innymi słowy, jeśli biegacz ma już wyrobioną opinię o butach i zastanawia się nam zakupem kolejnego modelu z lubianej serii butów, potrzebuje jeszcze dokładniejszej opinii niż biegacz, który nie trenował jeszcze w żadnym poprzednim modelu.
Jak już wspomniałem, nie mogę wypowiadać się o poprzednikach butów Merrell Agility Peak 6, ponieważ ich nie testowałem. Przeczytałem jednak wiele recenzji i zasięgnąłem języka u moich biegowych kolegów, co w poprzednich wersjach tych butów podobało im się, a co nie. Mimo wszystko nie będą nawiązywał w swojej recenzji do tych informacji, ponieważ nie są to moje własne doświadczenia, a tylko opinie, które usłyszałem. Dlatego w całej mojej recenzji nie będę odnosił się do tego, co przeczytałem lub dowiedziałem się o poprzednich. W swoim tekście ujmę tylko własne doświadczenie, spostrzeżenia i wrażenia.
Cholewka jest ciekawa. Podoba mi się materiał, z jakiego ją wykonano, konstrukcja górnej części butów, wrażenia podczas biegania oraz bezpieczeństwo. Idąc od pierwszej myśli – materiał jest przyjemny w dotyku. Jest to cienka konstrukcja, która w wielu miejscach ma specjalne rzędy malutkich perforacji usprawniających wentylację. To przede wszystkim oznacza, że stopa nie gotuje się w środku butów, ale to nie jedyny plus. Gdy wpadniemy w kałuże lub głębokie błoto (bardziej wodniste), część wilgoci może wlać się do butów. Nie jest to aż tak tragiczna wiadomość, bo również przez tę samą perforację (malutkie otworki) wilgoć może się wydostać na zewnątrz. To oznacza, że choć woda (wilgoć) może dostać się do środka butów, może też szybko z nich się wydostać.
Druga myśl dotyczy wrażeń z biegania, a konkretnie dopasowania siateczki do stopy. Tu również – mówiąc po biegowemu – wszystko mi „siedzi”, czyli odpowiada. Materiał dopasowuje się do indywidualnego kształtu stopy, otula ją i trzyma kończynę na porządnym miejscu. Podczas biegania w trudnym terenie nie miałem wrażenia, że stopa lata w bucie, przesuwa się, czy leci na boki lub do przodu. Raczej mam wrażenie, że podczas biegania stopa jest trzymana stale w tym samym miejscu. Konstrukcja cholewki, zapiętek, o którym za chwilę napiszę więcej oraz sznurowadła i język butów współpracują, oferując bezpieczeństwo, komfort i wygodę podczas biegania.
Biegałem w różnych warunkach: cross, drogi z głębokim błotem (kilka zdjęć jest powyżej), leśne ścieżki, bezdroża, park i asfalt. Na wszystkich tych podłożach lub miejscach, biegało mi się wręcz niebywale stabilnie, przyjemnie i bezpiecznie. O bieganiu w tym modelu jeszcze się rozpiszę, ale wracając do tematu cholewki, nie mam do czego się przyczepić. Zakładam, że nawet w upalne dni będzie bardzo dobrze wentylować wnętrze butów, ponieważ widać, że perforacja jest rozłożona na całej długości butów, ale też sam materiał, z jakiej ją wykonano, nie jest gruby. Jest to zdecydowanie cholewka z tych cieńszych i lżejszych niż grubych i grzejących stopę.
Zapiętek jak z butów do biegania po twardych nawierzchniach
Zapiętek butów przypomina typowy zapiętek, jaki znajdziemy w butach do biegania na asfalt czy inne twarde nawierzchnie. Jest lekko opiankowany, miękki, przyjemny w kontakcie z piętą, ale przede wszystkim trzyma kończynę na swoim miejscu.
Nigdy nie doświadczyłem, że pięta lata mi w tych butach. Nawet, gdy biegłem po wspomnianej już drodze z głębokim błotem, stopy były utrzymywane na swoim miejscu, mogłem więc biec dalej.
Patrząc na cholewkę, zapiętek i język mogę powiedzieć, że całość jest zaprojektowana tak, żeby nie generować dodatkowego ciężaru butów. Nie ważyłem ich jeszcze i jestem bardzo ciekawy, ile pokaże moja waga, gdy położę na niej jeden but Merrell Agility Peak 6. Buty wydają się być optycznie raczej lekkie.
Podczas biegania także towarzyszyło mi odczucie, że mimo bardzo dobrej amortyzacji i systemom wspomagającym poruszanie się w trudnym terenie, sam model nie jest zbyt ciężki. Tym bardziej, gdy część treningów zrobiłem po asfalcie dobiegając do lasu, który jest w pobliżu mojego domu. Biegając po równej nawierzchni można w tych butach całkiem rześko przyspieszać i trzymać dobre tempo. Oczywiście w dalszym ciągu trzeba zaznaczyć, że to but trailowy, że jest bardzo dobrze amortyzowany, ale nie jest to absolutnie model leniwy. Ma pewien pazur, czyli jest w nim trochę dynamiki i prędkości, które są absolutne zauważalne.
Idziemy z recenzją dalej, dotarliśmy do amortyzacji
Gdy rozmawiamy o podeszwie środkowej butów Merrell Agility Peak 6 trzeba wspomnieć o dwóch systemach – piance FloatPro, która zapewnia wyjątkową sprężystość i komfort, oraz FLEXConnect, czyli technologii, która zwiększa elastyczność całego buta i poprawia kontakt z podłożem, zapewniając lepsza kontrolę i płynniejsze przetoczenie stopy na zróżnicowanym terenie. Tu dochodzimy do wrażeń, jakie odczuwam podczas biegania, gdy mamy na stopach model od Merrell.
Wrażenia podczas biegania są niebywale przyjemne. Jest to bardzo dobrze amortyzowany model, więc gdy pędzimy po ubitej ziemi, czujemy piankę amortyzującą, która przejmuje na siebie część siły i sprawia, że biega się nam bardziej komfortowo. Amortyzacja jest w tym modelu odczuwalna i nie trzeba biegać wielu kilometrów, żeby czerpać z niej radość. Jest to model, który możemy założyć na krótką przygodę w lesie, ale także wybrać te buty na wymagającą górską trasę lub zawody w trudnym terenie.
W moim przypadku najbliższy las mam 3 kilometry od domu, a najbliższy park miejski — w odległości 1000 m. Decydując się na bieganie w jednym lub drugiem miejscu, muszę zrobić część trasy właśnie po asfaltowych drogach. Jakie było moje zdziwienie, gdy pierwszy raz biegłem w stronę lasu i miałem na nogach buty Merrell Agility Peak 6. Gdybym nie wiedział, że mam założone na stopy buty trailowe, uważałbym (prawie), że założyłem buty do biegania po twardych nawierzchniach. Konstrukcja jest lekka (choć nadal ich nie zważyłem, zrobię to za chwilę), można poczuć dynamikę i możliwość przyspieszania na płaskim.
Na papierze jest to model butów do biegania w trudnym terenie, ale jeśli potrzebujemy przebiec część trasy po ubitej ziemi, asfalcie czy kostce brukowej, śmiało. Mam to wielokrotnie przetestowane i uważam, że tak dobre wrażenia z biegania po asfalcie to zasługa nie tylko amortyzacji, ale także rozłożenia kolców bieżnika, o których za chwilę napiszę więcej.
Bieżnik czyli stary i dobrze znany Vibram Megagrip
Już wiem, że jest to mocny kandydat, gdy myślimy o biegach w trudnym terenie. Zanim zacznę rozpływać się na temat bieżnika, warto przyjrzeć się kształtom (są różne) kostek wystających z butów. Kostki są rozłożone na całej długości butów, więc lądując na palcach, buty trzymają się podłoża perfekcyjnie.
Z drugiej strony, czyli pod piętą, również znajdziemy szereg kostek wystających i czekających aż wgryzą się w podłoże. To oznacza, że lądując na pięcie także otrzymamy solidne wsparcie. Niektóre z kostek przypominają ptaka w locie, a niektóre nawet ptaka z dwiema głowami, co moim zdaniem nawiązuje do dwóch ptaków lecących jeden nad drugim, niż znaczka X. Na całej długości podeszwy mamy więc kombinację różnych kształtów i uważam, że właśnie to przekłada się na tak dobrą przyczepność i możliwość biegania w tym modelu – komfortowo – po asfalcie i innych twardych nawierzchniach.
W końcu na wagę z tymi butami
Na ten moment czekałem i mam już w rękach wagę, ale najpierw musiałem wyczyścić z błota buty, bo nie oszczędzałem ich podczas roztopów. Mój egzemplarz w rozmiarze 12.5 US na wadze ma 330 g, co generalnie uważam, że przy tak dobrej amortyzacji jest wartością idealną. W tym miejscu dodam informację o cenie butów. W momencie tworzenia tego fragmentu model kosztuje 699 zł i można go kupić bezpośrednio na stronie Merrell.
Dodam, że poprzednika, czyli buty Merrell Agility Peak 5 można teraz wyrwać już za około 400 zł. Nie wiem, czy jest dużo różnic między tymi butami, ale sygnalizuję, że poprzedni jest teraz w bardzo dobrej cenie. Powiem szczerze, że cena tegorocznego modelu – biorąc pod uwagę jakość wykonania i parametry – nie wydaje mi się przesadzona. Przejdźmy więc do końcowego podsumowania i mojej ostatecznej opinii
Podsumowanie
Zakończyłem test butów Merrell Agility Peak 6. Fajnie, że się spotkaliśmy! Bieganie w tym modelu może zagwarantować nam nie tylko biegowe emocje, takie jak szczęście, zadowolenie czy spełnienie, ale także te głębsze uczucia, gdy wyrwiemy się do lasu lub w góry i będziemy obcować z naturą, w ciszy, wsłuchując się jedynie z nasze tętno i oddech. W trudnym terenie te buty mogą stworzyć dla nas coś, co dotyka głębiej – ekscytację, ożywienie i oczarowanie. Jeśli szukacie mocnego zawodnika na trudne trasy, również te górskie, cross, głębokie błoto, leśne ścieżki, czy trasy mieszane, niewątpliwie dziś omówiony model może być rozsądnym wyborem. Przykro mi, że nie znalazłem teraz żadnej wady lub czegoś, co mi się nie podoba w tym modelu. Obiecuję, że jeśli coś takiego się pojawi, bo zamierzam nadal w nich biegać, już po zakończeniu testu i opublikowaniu tego materiału, dodam fragment poniżej i go odpowiednio oznaczę, że to dodatkowe uzupełnienie niniejszego testu. Jeśli macie pytania, piszcie śmiało lub publikujcie je pod tym materiałem wideo na YouTube. Przez YouTube najczęściej odpowiadam w ciągu 60 minut. Z biegowymi pozdrowieniami.
Informacja: sponsorem tekstu jest dystrybutor marki Merrell. Materiał czytacie jednak jako pierwsi, nikt go wcześniej nie widział i nie zatwierdzał. Podejmuję tylko takie współprace, w których mogę powiedzieć, co myślę, bez cenzury. Każde słowo wyszło spod mojego pióra i ręczę za obiektywność testu. Współpraca z markami jest szansą na rozwój portalu.










