Stoisz przed półką z butami do biegania i czujesz się jak sparaliżowany. Setki modeli, tysiące opinii w internecie, sprzeczne porady na social mediach. Jeden guru twierdzi, że potrzebujesz maksymalnej amortyzacji, drugi że minimalistyczne buty są jedynym słusznym wyborem. Znajomy mówi o butach do biegania za 900 złotych, ale wiesz dobrze, że on trenuje już od ponad roku. Z kolei koledzy, którzy nie biegają, doradzają, żebyś wybrał coś taniego, bo i tak buty nie mają znaczenia. Otóż prawda jest taka, że każdy biegacz ma swoją ulubioną parę butów do biegania lub nawet kilka modeli. Zanim trafisz na swoje najlepsze buty do biegania, które sprostają twoim oczekiwaniom, trochę czasu niestety upłynie. Poniżej masz gotowe rady, jak szybciej znaleźć buty, które będą odpowiednie.
Cena prawie nie ma znaczenia
Co nie oznacza, ze masz wybrać najtańszy model butów do biegania. Zacznijmy od tego, co chcą ci sprzedać producenci i sklepy: przekonania, że droższe automatycznie znaczy lepsze. To kłamstwo, które kosztuje początkujących amatorów biegania fortunę i nie przekłada się na lepsze rezultaty. Nie musisz kupować najdroższych butów na rynku, ale nie kupuj też najtańszych modeli. Z mojego doświadczenia, mogę powiedzieć, że jakość i komfort zaczynają się od około 400 złotych. Lepsze modele kosztują od 500 zł do 650 zł. To, czy wydasz około 400 zł, czy bliżej 600 zł powinno zależeć wyłącznie od twoich potrzeb i aktualnych promocji cenowych na dany model butów do biegania. Mocne obniżki się zdarzają, szczególnie, gdy na rynek wchodzi nowa kolekcja butów, która ma zastąpić jakieś modele. Identycznie, jak na rynku samochodów – wyprzedaż rocznika. Nowy model jest droższy, a na poprzednie wersje jest udzielany spory upust.
Nie potrzebujesz butów z najnowszą technologią. Producenci co sezon wprowadzają rewolucyjne innowacje, które mają zmienić świat biegania. Specjalna pianka, unikalna płytka węglowa, zaawansowany system stabilizacji. Brzmi imponująco, prawda? Trzeba jednak pamiętać, że większość tych rozwiązań została zaprojektowana z myślą o profesjonalnych zawodnikach, którzy biegają po 150 kilometrów tygodniowo i walczą o sekundy. Jeśli dopiero zaczynasz lub biegasz rekreacyjnie kilka razy w tygodniu, te technologie nie przełożą się twój sportowy rozwój.
Idź do prawdziwego sklepu biegowego
Najlepszym podejściem jest wizyta w specjalistycznym sklepie biegowym, gdzie pracują ludzie, którzy rzeczywiście znają się na rzeczy. Zauważ: mówię o prawdziwym sklepie biegowym, nie o sklepie sportowym w galerii handlowej, gdzie sprzedają wszystko od piłek po rakiety tenisowe, a sprzedawca wczoraj doradzał w dziale narciarskim, dzisiaj jest przy butach do biegania, a jutro będzie układał koszulki piłkarskie.
Dobry sklep biegowy to miejsce, gdzie obsługa też biega, rozumie specyfikę tej dyscypliny i traktuje dopasowanie butów jak proces, nie jak szybką sprzedaż. Tam przeprowadzą analizę twojego chodu, zobaczą, jak twoja stopa zachowuje się podczas biegu, doradzą modele, które będą odpowiednie. Często mają bieżnię lub przynajmniej fragment chodnika, gdzie możesz przetestować buty w ruchu. Obserwują, czy twoja stopa nadmiernie się pronuje, supinuje, jak wygląda twoje odbicie, gdzie znajdują się punkty nacisku.
Taka analiza nie musi kosztować fortuny. Wiele sklepów oferuje ją bezpłatnie, licząc, że jeśli pomogą ci dobrać odpowiednie buty, wrócisz do nich jako stały klient. W takim sklepie nie będą ci wciskać najdroższego modelu tylko dlatego, że mają najwyższą marżę. Zaproponują dwa, trzy modele w różnych przedziałach cenowych, wszystkie dopasowane do twoich potrzeb, i pozwolą ci samemu zdecydować.
Wygoda od pierwszego włożenia
To może być najtrudniejsza zasada do zaakceptowania, bo przeczy powszechnemu przekonaniu o rozchodzeniu obuwia. Posłuchaj uważnie: buty do biegania powinny być wygodne od pierwszego włożenia. Nie ma czegoś takiego, jak rozchodzenie butów do biegania, w tradycyjnym tego słowa znaczeniu.
Jeśli w sklepie czujesz, że coś uwiera, ociera, że są za ciasne lub za luźne, będzie tylko gorzej podczas rzeczywistego biegu. To nie są eleganckie skórzane buty, które po kilku dniach noszenia dopasowują się do stopy. Buty do biegania są konstruowane z materiałów syntetycznych, pianek i tworzyw, które mają od razu zapewniać odpowiedni komfort i wsparcie. Ich kształt nie zmieni się dramatycznie po kilku treningach.
Nie daj się przekonać sprzedawcy, że się rozchodzą. Jeśli sprzedawca używa tego argumentu, to prawdopodobnie próbuje ci sprzedać buty, które po prostu do ciebie nie pasują, albo chce pozbyć się zalegającego modelu.
Jak rozpoznać, że buty do biegania naprawdę pasują? Włóż je, zasznuruj je tak jak będziesz to robić podczas biegu i przejdź się, a najlepiej przebiegnij kilka kroków. Żaden element buta nie powinien powodować dyskomfortu. Pięta powinna być stabilna, nie ślizgać się w górę i w dół. Palce powinny mieć przestrzeń do poruszania się, ale stopa nie może „pływać” w bucie. Nie powinno być żadnych punktów nacisku, żadnego uczucia, że coś jest nie tak.
Zaufaj swojemu ciału. Jeśli coś ci mówi, że te buty nie są idealne, nawet jeśli nie potrafisz precyzyjnie określić dlaczego, posłuchaj tego głosu.
Kwestia rozmiaru
Wielkość buta do biegania jest często o pół numeru, czasem nawet o cały numer większa niż twoje zwykłe buty do chodzenia na co dzień. Stopa puchnie podczas wysiłku i potrzebuje miejsca. Kiedy biegasz, krew napływa do stóp, temperatura ciała rośnie, stopy się rozszerzają. To normalny, fizjologiczny proces. Jeśli buty biegowe są dopasowane idealnie w spoczynku, podczas biegu staną się za ciasne. Palce będą uderzać w przód buta przy każdym kroku.
Zbyt ciasne buty mogą prowadzić do stłuczenia paznokci, które najpierw zaczną boleć, potem poczernieją, w końcu mogą odpaść. Mogą powodować pęcherze w miejscach, gdzie materiał ociera się o skórę bez możliwości naturalnego ruchu stopy. Mogą wywoływać dyskomfort, który fizycznie i psychicznie zniechęci cię do dalszego biegania.
Zasada jest prosta: między twoim najdłuższym palcem a czubkiem buta powinna być przestrzeń wielkości mniej więcej długości kciuka. Niektórzy mówią o centymetrze, ale długość kciuka to dobra, praktyczna miara. Tu trzeba koniecznie jeszcze dodać, że rozmiar butów do biegania jest mocno indywidualna. Niektórzy biegacze wybierają mniejszy zapas, a inni – większy.
Pamiętaj też, że rozmiary różnią się między producentami. Numer 43 w jednej marce może odpowiadać 43,5 w innej. Dlatego zawsze przymierzaj, nigdy nie kupuj na podstawie samego numeru, szczególnie jeśli zmieniasz markę.
Twoja stopa, twój wybór
Nie kupuj butów tylko dlatego, że są ładne, w dobrej cenie albo takie same jakie nosi twój znajomy. Stopa każdego człowieka jest inna. Każdy ma inny kształt stopy, inny łuk, inną szerokość, inną biomechanikę ruchu. Buty do biegania, które są idealne dla jednej osoby, mogą powodować problemy u innej. Twój kolega może zachwycać się jednym określonym modele butów, bo idealnie pasują do jego wąskiej stopy, ale jeśli ty masz szeroką stopę i tendencję do pronacji, te same buty będą dla ciebie katastrofą.
Podsumowanie
Wybór butów do biegania nie musi być stresujący ani skomplikowany. Musisz po prostu zrozumieć i zastosować kilka prostych zasad, które chronią cię przed najczęstszymi błędami. Po pierwsze, zapomnij o przekonaniu, że musisz wydać majątek. Odpowiednie buty do biegania to nie te najdroższe, tylko te najlepiej dopasowane. Cena nie jest wskaźnikiem tego, jak bardzo buty będą do ciebie pasować. Po drugie, znajdź dobry, specjalistyczny sklep biegowy i skorzystaj z wiedzy ludzi, którzy naprawdę rozumieją, co i komu sprzedają. Jedna godzina w sklepie z profesjonalną analizą może uratować cię przed miesiącami problemów.
Po trzecie, buty muszą być wygodne od pierwszego momentu. Żadnych kompromisów, żadnego czekania aż się rozchodzą, żadnych wymówek. Po czwarte, pamiętaj o odpowiednim rozmiarze. Stopy puchną podczas biegu, potrzebują przestrzeni. Pół numeru, czasem cały numer więcej niż twoje codzienne buty to norma, nie wyjątek. I wreszcie, kupuj dla siebie, nie dla kogoś innego. Twoje stopy, twoja biomechanika, twoje potrzeby. Nie ma butów uniwersalnych, są tylko buty odpowiednie dla konkretnej osoby.
Kiedy znajdziesz buty, które spełniają te kryteria, nie będziesz myślał o swoich stopach podczas biegania. Buty powinny być niewidoczne, po prostu tam być i wykonywać swoją pracę bez zwracania na siebie uwagi. Wtedy możesz skupić się na tym, co naprawdę ważne: na radości z ruchu, na satysfakcji z pokonywania kolejnych kilometrów, na przyjemności biegania.
To naprawdę jest takie proste. Nie daj się zwariować przez przemysł, marketing i nieskończone dyskusje na forach. Idź, przymierz, wybierz co jest wygodne, biegnij i ciesz się tym. Reszta przyjdzie sama.


Grubość kciuka- nie długość.:)