Biegnij Warszawo, podsumowanie 7. edycji biegu

polecane

Biegnij Warszawo, podsumowanie 7. edycji biegu

Kamil Nowak
5 października, 2015
Biegi

W niedzielę odbyła się siódma edycja „Biegnij Warszawo”. Giżyński i Kowalska najszybsi na 10 km wśród 9 tys. osób. Bieg rozpoczęto punktualnie o godzinie 12:00 z ulicy Czerniakowskiej. Więcej informacji w materiale. 

Biegnij Warszawo

Medaliści mistrzostw Polski na długich dystansach Mariusz Giżyński (WKS Grunwald Poznań) – 30.20 i Katarzyna Kowalska (LKS Vectra Włocławek) – 34.08 najszybciej pokonali 10-kilometrową trasę imprezy Biegnij Warszawo w gronie blisko 9 tys. osób z 27 krajów. Kolejne dwa tysiące wzięło udział w „Maszeruję-Kibicuję”.

„Bardzo się cieszę się, że udało mi się stanąć na najwyższym stopniu podium. Zwycięstwo zawsze cieszy i buduje, szczególnie na takim wielkim, fajnym biegu. Mam nadzieję, że za rok również uda mi się tutaj wystartować” – powiedział Giżyński.

Metę 7. edycji Biegnij Warszawo przekroczyło 8620 osób. Poniżej wyniki Biegnij Warszawo 2015 – 10 km (trasa z atestem PZLA).

Mężczyźni
1. Mariusz Giżyński (WKS Grunwald Poznań) 30.20
2. Jakub Nowak (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) 31.26
3. Daniel Formela (Gdynia) 31.27

Kobiety
1. Katarzyna Kowalska (LKS Vectra Włocławek) 34.08
2. Dominika Nowakowska (KB im. Braci Petk Lębork) 34.49
3. Angelika Mach (AZS UMCS Lublin) 36.39

Pełne wyniki: www.biegnijwarszawo.pl/wyniki

informacja prasowa

polecane

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

  1. Warszawiaky pisze:

    Świetna impreza i dobra organizacja biegu.

  2. Stargard Biega pisze:

    Jak zawsze, pełno osób na tyle, że nie ma opcji wypracować nowej życiówki.

  3. Tomasz Wojtas pisze:

    Działo się! Biegnij Warszawo – kocham tą imprezę!

  4. harko0 pisze:

    Biegi świetna sprawa 😉 ja biegłem w tym roku swój pierwszy maraton – maraton PKO Wrocław, mega mega przeżycie

Dołącz do dyskusji, zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Bronimy się przed SPAM-em. Uzupełnij pole:

Odchudzanie bez biegania było wolne. Dopiero ten trening ruszył wszystko

Przez miesiące próbowałam różnych rzeczy. Zmniejszyłam kalorie, odpuściłam słodycze, pilnowałam regularnych posiłków. Do tego spacery, czasem rower, trochę jogi. I choć waga schodziła w dół, robiła to z prędkością ślimaka. Efekty były tak powolne, że z każdym tygodniem czułam coraz większą frustrację. Nie chciałam biegać — nie lubię, moje kolana nie lubią, a myśl o interwałach na stadionie działała na mnie jak zimny prysznic. Aż trafiłam na coś, co w końcu ruszyło wagę z miejsca. I to nie tylko wagę — ciało zaczęło się zmieniać, ubrania luźniały, energia wracała, a ja pierwszy raz od dawna poczułam, że mam nad tym wszystkim kontrolę. (więcej…)