Wiatr potrafi skutecznie zepsuć radość z biegania, zwłaszcza gdy wieje tak mocno, że trudno utrzymać tempo i równowagę. Wiatr sam w sobie nie jest przecież wrogiem, jeśli odpowiednio się do niego przygotujemy. Najważniejsze jest zrozumienie, że silny wiatr to przede wszystkim kwestia odpowiedniego ubrania. Kiedy wieje ciepły wiatr, a termometry pokazują znośne temperatury, właściwy dobór odzieży pozwoli nam trenować komfortowo i bezpiecznie.
Kluczowa rola kurtki wiatroszczelnej
Podstawą stroju biegacza w wietrzne dni jest dobra kurtka. Mówię tu o lekkim, cienkim modelu, wykonanym z materiałów skutecznie blokujących wiatr. Nie chodzi o ciężkie, zimowe okrycie, ale o potocznie nazywaną wiatrówkę. Taka kurtka działa jak tarcza, która zatrzymuje podmuchy zanim dotrą do naszego ciała i zaczną odbierać ciepło. Właśnie ta funkcja jest tu najważniejsza, bo wiatr potrafi bardzo szybko wychłodzić organizm nawet przy umiarkowanych temperaturach. Dobrze dobrana kurtka powinna mieć też odpowiedni krój, który nie krępuje ruchów podczas biegu. Zbyt luźna będzie się sprawiać, że wiatr dostanie się pod materiał, a zbyt ciasna uniemożliwi swobodne bieganie. Warto zwrócić uwagę na to, żeby miała dłuższy tył, który osłoni dolną część pleców, oraz wyższy kołnierz chroniący szyję.
Co nosić pod kurtką oraz ochrona głowy i uszu
Pod kurtką sprawdzi się cienki, lekki podkoszulek z materiałów syntetycznych lub merynosu. Nie potrzebujemy tu grubych warstw, bo podczas biegu nasz organizm i tak produkuje sporo ciepła. Kluczem jest odprowadzanie wilgoci od skóry, a nie gromadzenie ciepła pod ubraniem. Syntetyczne tkaniny oddychają, szybko schną i transportują wilgoć na zewnątrz, dzięki czemu nasza skóra pozostaje względnie sucha. Merinos jest doskonałą alternatywą dla tych, którzy cenią naturalne materiały, dodatkowo ma właściwości antybakteryjne i nie pachnie nawet po intensywnym wysiłku. Warstwa bazowa nie może być za gruba, bo kurtka wiatroszczelna już sama w sobie zatrzymuje dużo ciepła i możemy się po prostu przegrzać.
Głowa to miejsce, przez które tracimy naprawdę dużo ciepła, a uszy są szczególnie wrażliwe na zimny wiatr. Cienka czapka sprawdzi się idealnie, nawet jeśli temperatura nie wydaje się niska. Wiatr potrafił obniżyć odczuwalną temperaturę o kilka, a nawet kilkanaście stopni, więc to, co na termometrze wygląda na przyjemne 12 stopni, przy silnym wietrze może odczuwać się jak 5-6 stopni.
Czapka nie musi być gruba ani zimowa, wystarczy cienki model z materiału technicznego, który osłoni głowę i uszy. Niektórzy biegacze wolą opaski na uszy lub cienkie kominiaki, które można naciągnąć też na dolną część twarzy, gdy wiatr jest naprawdę dokuczliwy. Nie ma tu jednego uniwersalnego rozwiązania, każdy musi sprawdzić co dla niego działa najlepiej.
Dobór spodni w zależności od warunków
Jeśli mamy do czynienia z ciepłym wiatrem i temperatura rzeczywiście jest komfortowa, krótkie spodenki to najlepszy wybór. Nogi podczas biegu generują mnóstwo ciepła i rzadko marzną tak łatwo jak górna część ciała. Jednak trzeba zwrócić uwagę na odczuwalną temperaturę, nie tylko na wskazania termometru. Gdy wiatr sprawia, że robi się naprawdę chłodno, warto pomyśleć o ochronie stawów kolanowych.
Stawy nie lubią gwałtownego wychłodzenia, a regularne narażanie ich na zimno może prowadzić do dyskomfortu, a w dłuższej perspektywie nawet do problemów zdrowotnych. Dlatego w takich warunkach sięgam po cienkie, lekkie legginsy, które nie ograniczają ruchów, ale tworzą dodatkową warstwę ochronną. Nie chodzi o to żeby było gorąco, tylko o utrzymanie optymalnej temperatury.
Bezpieczeństwo podczas biegu w silnym wietrze
Wiatr niesie ze sobą też pewne zagrożenia, o których trzeba pamiętać. Silne podmuchy mogą łamać gałęzie drzew, zrywać fragmenty dachówek czy inne przedmioty, które stanowią realne niebezpieczeństwo. Przed wyjściem warto sprawdzić ostrzeżenia meteorologiczne i jeśli wydano alarm dla naszego regionu, lepiej przełożyć trening. Nie warto ryzykować zdrowia dla jednego biegu. Podczas samego treningu trzeba być też bardziej uważnym na otoczenie, słuchać co się dzieje wokół i obserwować drzewa czy konstrukcje, które mogą stanowić zagrożenie. Wiatr potrafi też utrudniać utrzymanie równowagi zwłaszcza przy krawężnikach, więc stawiamy kroki nieco ostrożniej niż zwykle. Jeśli biegniemy w miejscach, gdzie jest ruch samochodów, szczególna ostrożność jest konieczna, bo wiatr może nas popchnąć w stronę jezdni.
Podsumowanie
Bieganie w wietrzne dni nie musi być męką jeśli odpowiednio się do tego przygotujemy. Lekka kurtka wiatroszczelna, cienki podkoszulek odprowadzający wilgoć, czapka chroniąca głowę i uszy to podstawa. Do tego krótkie spodenki, gdy jest ciepło lub cienkie legginsy, gdy temperatura odczuwalna spada i trzeba chronić stawy. Właściwy dobór trasy, świadomość swoich możliwości i obserwacja warunków pogodowych sprawiają że możemy trenować bezpiecznie praktycznie zawsze.
Źródło zdjęć: ASICS
